$(document).ready(function(){

	$(document).disableTextSelect();

	$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	$(".inline").colorbox({inline:true, width:"400px"});
	
	$("#selectKimJestem").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Kim Jestem: <b>Moje afrykańskie CV</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Jestem podróżniczką i jedynym w Polsce licencjonowanym przewodnikiem po buszu – w 1998 roku ukończyłam w RPA ‘Ranger Guide Training School’.<br /><br /> <b>Od 17 lat ruszam na wyprawy do Afryki,</b> od 10 lat prowadzę zawodowo wyprawy w 13 krajach wschodniej, centralnej i południowej Afryki: Zambia, Botswana, Kenia, Tanzania, Uganda, Ruanda, Burundi, Etiopia, Malawi, Zimbabwe, RPA, Namibia, Mozambik. <br /><br /> Po wyprawach komercyjnych zawsze zostaję w Afryce sama – poznaję w niej kolejne swoje miejsca lub odwiedzam stare.<br /><br /> Specjalizuję się w obserwacji i interpretacji zachowań zwierząt. Jestem przygotowana do prowadzenia safari ornitologicznych oraz historycznych.<br /><br /> Pracowałam w lodge’u i ośrodku rozrodu lwów w Południowej Afryce.<br /><br /> Jestem właścicielem biura wypraw Moremi Africa – o mojej pasji do Afryki najlepiej świadczą <a href="#" id="buttonOpinieOWyprawach" onclick="return false;">opinie Gości moich wypraw</a>.<br /><br /> Moja stara, wspomnieniowa strona prywatna jest wciąż dostępna: <a href="http://www.mojaafryka.onet.pl" target="_blank">www.mojaafryka.onet.pl</a><br /><br /> Byłam współzałożycielką niedziałającej już Fundacji Moja Afryka, która prowadziła działalność charytatywną dla dzieci zakażonych wirusem HIV w Afryce Południowej. Za działalność i akcje pomocy humanitarnej byłam w 2001 roku nominowana do nagrody \‘Kobieta Roku\’ miesięcznika Twój Styl.<br /><br /> W 2000 roku w pierwszej edycji konkursu <b>‘Podróżnik Roku’</b> zdobyłam główną nagrodę w kategorii Fotografia za zdjęcie gepardów z rezerwatu Moremi w Botswanie. Jestem autorką 4 wystaw zdjęć poświęconych mojej Afryce, w tym jednej dedykowanej afrykańskim dużym kotom.<br /><br /> Media są mi życzliwe i bywam od czasu do czasu gościem programów telewizyjnych.<br /><br /> Artykuły o mojej pasji do Afryki ukazały się między innymi w: Marie Claire, Świat Kobiety, Oliwia, Kalejdoskop PLL LOT, Media i Marketing Polska oraz w miesięczniku SENS wydawnictwa Zwierciadło.<br /><br /> W 2009 roku miałam zaszczyt komentować przyrodnicze filmy dokumentalne Neverly i Derecka Joubert z Botswany dla TVP2.<br /><br /> <b>Wszystko co robię w Afryce lub co dotyczy Afryki, robię z pasją, bo tyle jej w życiu zawdzięczam.</b><br /><br /><br /> </span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/01.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s01.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/02.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s02.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/03.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s03.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/cert.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sCert.jpg" width="192" height="277" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span> </span>';
		document.getElementById('nav').innerHTML = '<div id="navcontainer"> <ul id="navlist"> <li id="active"><a href="#" id="buttonMojeAfrykanskieCV" onclick="return false;">Moje afrykańskie CV</a></li> <li><a href="#" id="buttonNeema" onclick="return false;">Neema</a></li> <li><a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;">Artykuły</a></li> <li><a href="#" id="buttonMediaOMnie" onclick="return false;">Media o mnie</a></li> <li><a href="#" id="buttonRootsAndShoots" onclick="return false;">Roots&Shoots Frascati Warsaw Club</a></li> <li><a href="#" id="buttonWspieramProjekty" onclick="return false;">Wspieram projekty</a></li><li><a href="http://mojaafryka.onet.pl" target="_blank">MojaAfryka.onet.pl</a></li></ul> </div>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#selectMojeWyprawy").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Wstęp o wyprawach</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Mili Goście, Przyjaciele i Podróżnicy, <br /><br /> <b>PASJA I DOŚWIADCZENIE</b><br /><br />Biuro wypraw Moremi Africa powstało z pasji. Z pasji do Afryki i podróżowania. W tym roku mija 10 lat, od kiedy zaczęłam prowadzić wyprawy zawodowo i 17 lat, od kiedy wylądowałam w Afryce po raz pierwszy. <br /><br /> Skończyłam kurs przewodnika po buszu, miałam też wielkie szczęście żyć i pracować w lodge’u i ośrodku rozrodu lwów w Południowej Afryce. Koegzystencja człowieka i środowiska naturalnego jest dla mnie niezwykle istotna, dlatego też wiele naszych tras wiedzie przez centra rehabilitacji zwierząt – lwów, gepardów czy nosorożców lub miejsca, w których realizowane są projekty pomocy dla miejscowej ludności. <br /><br /> <b>JAKOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO</b><br /><br /> Na naszych miejscowych kontrahentów wybrałam najlepsze firmy, które pozwolą nam zapewnić Państwu najwyższą jakość i bezpieczeństwo w trakcie podróży. W każdym kraju współpracuję z kilkoma firmami, żeby zapewnić Państwu profesjonalnych, sprawdzonych przewodników-kierowców oraz najnowsze dostępne samochody terenowe. W trakcie każdego safari sprawdzam nowe opcje/firmy lokalne. <br /><br /> <b>SZYTE NA MIARĘ AUTORSKIE PROGRAMY</b><br /><br /> Po 10 latach prowadzenia wypraw zdecydowałam, że marka Moremi Africa pozostanie przy wyprawach ‘ekskluzywnych’ (luksusowe, 5*, małe obozy, najtrudniej dostępne zakątki Afryki) i ‘nieprzeciętnych’ (dobry standard, 4* i 3*) osobiście prowadzonych przeze mnie (<a href="#" id="buttonMojeAfrykanskieCV" onclick="return false;">czytaj Moje Afrykańskie CV</a>). Doświadczenie pokazuje, że trafiają do mnie pasjonaci Afryki - grupy przyjaciół i znajomych z polecenia naszych poprzednich Gości. Chcą podróżować głównie we własnym gronie pod sprawdzoną opieką. Z tego powodu nie zbieram grup na konkretne terminy. Przygotowanie każdej wyprawy to przedyskutowanie oczekiwań i marzeń podróżniczych moich Gości, przedyskutowanie opcji podróży. Większość Gości tych wypraw podróżuje ze mną od początku istnienia Moremi Africa, realizując już piąte, szóste czy siódme safari pod moją opieką. Opinie Gości moich wypraw znajdziecie Państwo <a href="#" id="buttonOpinieOWyprawach" onclick="return false;">tutaj</a>. <br /><br /> <b>TAŃSZA OPCJA</b><br /><br /> Druga marka - <a href="http://www.safariafrica.pl/" target="_blank">Safari Africa</a> to wyprawy ‘nieprzeciętne’ i ‘na każdą kieszeń’ w małych grupach z całego świata pod opieką przewodnika anglojęzycznego lub niemieckojęzycznego. Biorąc udział w takich właśnie wyprawach zaczynałam moją przygodę z Afryką kilkanaście lat temu. Dzięki niej poznawałam i marzyłam coraz bardziej o Afryce. Do dzisiaj mam na całym świecie życzliwe dusze, z którymi połączyła mnie wspaniała przygoda na safari. Tak wciąż często podróżuję dla siebie, po safari z moimi Gośćmi. <br /><br /> <b>FASCYNACJA I MOTYWACJA</b><br /><br /> Nie znajdziecie Państwo gotowych czy przykładowych programów na stronie Moremi Africa. Każdy jest szykowany zawsze ‘na zamówienie’ i tylko dla Państwa grupy. Skrótowe opisy  dotyczące terminów i atrakcji każdego z afrykańskich kierunków jaki realizuję, <a href="#" id="buttonOpisyKrajow" onclick="return false;">znajdziecie tutaj</a>. Klimat moich wypraw znajdziecie natomiast w <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;">artykułach</a> o miejscach, które kocham, o ludziach (zobacz dział: <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;">Wielcy Afryki</a>), którzy spowodowali, że dzisiaj jestem podróżniczką, że kocham Afrykę (<a href="http://www.MojaAfryka.onet.pl" target="_blank">www.MojaAfryka.onet.pl</a>), że ’mam’ tam Neemę (<a href="#" id="buttonNeema" onclick="return false;">czytaj Artykuł</a>), że prowadzę Moremi Africa i Safari Africa. <br /><br /> Zapraszam na wyprawy do moich miejsc w Afryce. Miejsc najpiękniejszych na świecie. <br /><br /> Dorota Kozarzewska Warszawa jesień 2011<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/14.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s14.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/13.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s13.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/15.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s15.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		document.getElementById('nav').innerHTML = '<div id="navcontainer"> <ul id="navlist"> <li id="active"><a href="#" id="buttonWstepOWyprawach" onclick="return false;">Wstęp o wyprawach</a></li> <li><a href="#" id="buttonDlaczegoMoremi" onclick="return false;">Dlaczego Moremi Africa</a></li> <li><a href="#" id="buttonOpinieOWyprawach" onclick="return false;">Opinie o wyprawach ze mną</a></li> <li><a href="#" id="buttonOpisyKrajow" onclick="return false;">Atrakcje krajów, w których pracuję</a></li> <li><a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;">Moje ulubione obozy</a></li><li><a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;">Wielcy Afryki</a></li> <li><a href="#" id="buttonWyjazdyMotywacyjne" onclick="return false;">Wyjazdy motywacyjne</a></li> <li><a href="#" id="buttonTworczoscKlientow" onclick="return false;">Wspomnienia Gości wypraw</a></li> <li><a href="#" id="buttonDokumenty" onclick="return false;">Dokumenty/Informacje przed wyjazdem</a></li> </ul> </div>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#selectNasiPrzyjaciele").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> <b>Nasi przyjaciele</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Nasi Przyjaciele - Goście wypraw, Podróżnicy, Pasjonaci.<br /> Wciąż w drodze....<hr>Nasze Podróże<br /> <a href="http://www.podroze.pyzowski.webd.pl/" target="_blank">http://www.podroze.pyzowski.webd.pl/</a><hr>Maciek Bit<br /> <a href="http://afryka.w8w.pl/" target="_blank">http://afryka.w8w.pl/</a><hr> Olga Morawska<br /> <a href="http://www.morawska.pl/" target="_blank">http://www.morawska.pl/</a><hr>Piotr Morawski<br /> <a href="http://www.piotrmorawski.com/" target="_blank">http://www.piotrmorawski.com/</a><hr>Bart Pogoda<br /> <a href="http://www.bartpogoda.net/" target="_blank">http://www.bartpogoda.net/</a><hr> Nautica<br /> <a href="http://www.nautica.pl/" target="_blank">http://www.nautica.pl/</a><hr>Piotr Trybalski<br /> <a href="http://www.trybalski.com/" target="_blank">http://www.trybalski.com/</a><hr> Krystyna Karlińska-Kubik<br /> <a href="http://www.karlinska.pl/" target="_blank">http://www.karlinska.pl/</a><hr>Stadnina Mycyny<br /> <a href="http://www.mycyny.pl/" target="_blank">http://www.mycyny.pl/</a><hr>Kaukaz.net<br /> <a href="http://www.kaukaz.net/" target="_blank">http://www.kaukaz.net/</a><hr>Tajga.org<br /> <a href="http://www.tajga.org/" target="_blank">http://www.tajga.org/</a><hr>Zanzi<br /> <a href="http://www.zanzi.pl/" target="_blank">http://www.zanzi.pl/</a><hr>Pro Dive<br /> <a href="http://www.prodive.pl/" target="_blank">http://www.prodive.pl/</a><hr>Sunshine Hotel - Matemwe, Zanzibar<br /> <a href="http://www.sunshinezanzibar.com/" target="_blank">http://www.sunshinezanzibar.com/</a><hr>Guide Service<br /> <a href="http://www.guideservice.com.pl/" target="_blank">http://www.guideservice.com.pl/</a><hr>Gutek Film<br /> <a href="http://www.gutekfilm.pl/" target="_blank">http://www.gutekfilm.pl/</a><hr>CRS Rehabilitacja<br /> <a href="http://www.crsrehabilitacja.pl/" target="_blank">http://www.crsrehabilitacja.pl/</a><hr>Kwiat Kobiecości<br /> <a href="http://www.kwiatkobiecosci.pl/" target="_blank">http://www.kwiatkobiecosci.pl/</a><br /> </b><hr> </span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/21.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s21.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/22.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s22.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/36.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s36.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#selectEnglish").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> <b>Information in English</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <b>When you first meet Africa, you can’t stay indifferent: you either never go back, or you go back as often as you possibly can, if only in your mind. Each time, you leave a part of yourself in Africa and you take a part of Africa back home. And nothing is the same ever again.<br /> – Dorota Kozarzewska</b><br /><br /> I am a traveller and the only licensed African bush guide in Poland. In 1998 I completed the ‘Ranger Guide Training School’ in South Africa.<br /><br /> For 17 years I have been making expeditions to Africa, and for 10 years I have worked as a professional guide leading trips to 13 countries in Eastern, Central and Southern Africa: Zambia, Botswana, Kenya, Tanzania, Uganda, Rwanda, Burundi, Ethiopia, Malawi, Zimbabwe, Republic of South Africa, Namibia and Mozambique. <br /><br /> After a commercial trip has been completed, I always stay behind in Africa, all by myself. I do so to explore new places to make them my own, or I visit places I already know. My specialisation is in watching and interpreting animal behaviour. I have the relevant background to run bird-watching safaris and historical safaris. I mostly guide walking safaris in the bush of Zambia, Botswana or southern Tanzania.<br /><br /> I have worked in a lodge and lion-breeding project in Southern Africa.<br /><br /> I am the owner of an expedition centre which I called Moremi Africa. My passion for Africa is perhaps best reflected in the reviews from Guests of the safaris I have organised (see below).<br /><br /> My old private website with my African recollections is still available at: <a href="http://www.mojaafryka.onet.pl" target="_blank">www.mojaafryka.onet.pl</a>.<br /><br />I was a co-founder of the (now discontinued) Moja Afryka foundation which used to engage in charitable work for children affected by HIV in Southern Africa. In recognition for my activities and humanitarian aid campaigns, I was nominated in 2011 as a candidate for the ‘Woman of the Year’ award organised by the prestigious Polish women’s monthly magazine Twój Styl.<br /><br /> In Tanzania I have a foster-daughter: I took her out of an orphanage three years ago. Today, Neema attends a private school and I hope she will have a better life in the future.<br /><br /> In 2000, during the first edition of the ‘Traveller of the Year’ contest, I won the 1st prize for photography for my photo of cheetahs from the Moremi Game Reserve in Botswana. I am the author of four photo exhibitions devoted to my beloved Africa, one of them dedicated to Africa’s big cats.<br /><br /> The media appreciate my work and I sometimes make guest appearances on television shows. Press articles about my African passion have been published in many magazines, including, among others,   Marie Claire, Świat Kobiety, Oliwia, Kalejdoskop PLL LOT, Media i Marketing Polska and SENS (a monthly published under the aegis of Zwierciadło women’s monthly).<br /><br /> In 2009 I had the honour of serving as a commentator for nature documentaries made by Beverly and Dereck Joubert, filmmakers from Botswana, for a public television channel in Poland (TVP2).<br /><br /> I am in charge of the Dr. Jane Goodall Foundation in Warsaw: the Roots&Shoots Frascati Warsaw Club. You can find us on Facebook.<br /><br /> I am passionate about anything I do with Africa and for Africa because I owe so much to Africa.<br /><br /> Come and join me on one of my trips.<br /><br /> <b>Reviews on safaris I organised</b><br /> Below are some of the customer reviews from Guests who took part in my individual tours to Africa. <hr> Kastory Family, Warsaw<br /> <b>Different tours in years 2004-2011</b><br /><br /> Dear Readers,<br /><br /> I have known Dorota Kozarzewska personally for more than ten years.<br /><br /> I asked her three times to organise our summer holidays. As a rule, it was a group of a dozen or so people, adults and children (from preschoolers to teenagers). Once we travelled with two eighty-year-olds. We made two trips to Africa (Namibia and Tanzania), and one to Central America (Cuba).<br /><br /> Dorota prepares expeditions perfectly. She provides us with essential information and answers all questions, even the most unexpected ones. She equips us with essentials such as blankets, bedwarmers, whistles, torches, hats, maps, guidebooks, visa forms etc. We are always impressed by the quality of local guides that Dorota selects. They are experienced, patient and very knowledgeable.<br /><br /> The camps, lodges and hotels Dorota selects surprise us with their beauty, comfort and quality of service. Although we have travelled quite intensively around the world, places such as Dunia Camp in Serengeti turn out to be the most luxurious places we have ever stayed.<br /><br /> Dorota combines knowledge and excellent preparation with the ability to get along with quite diverse personalities. I once witnessed a situation when she convinced airport staff to take her guest on board despite an overbooked flight. I saw how she made critical remarks to lodge managers while still remaining on friendly terms with them. I saw Dorota manage relations with children, youngsters and mature travellers. Our trips are full of wonderful impressions. We never felt neglected. We never lost our sense of security.<br /><br /> I can recommend Dorota with full conviction as a person who is excellent at what she does, and takes full responsibility for her words and promises.<br /><br /> Yours<br /> Paweł Kastory<hr> Ewa&Marek Burdziak, Magdalena&Witold Cieślak, Warsaw<br /> <b>Kenya&Tanzania safari</b><br /><br /> A trip for 4 people (ages: 40+) and Doris, our Guide and Cicerone for Africa Knowing the real Africa, the tropical and exotic one… Sounds like a task for many years. We started off this year, and some of us were there ten years earlier. Ten years is like an era at any latitude, yet in Africa it feels like just a few months. We have travelled the world for many years, trying to see and touch the real world in all its diversity. Trying to see things that have not been trodden out, covered with litter, destroyed and covered with places constructed in line with the principles of ‘Western democracy and civilisation’. We have travelled from South Africa to New Zealand, and can’t help thinking that we are lucky to have the opportunity to see it all… But how about our grandchildren? <br /><br /> Seeing the world of Dorota Kozarzewska, or Doris, from Moremi Africa is a genuine pleasure. She is fully professional in everything she does. From planning the itinerary and preparing a dedicated expedition guide, through car, plane and support team bookings, up to the meal menus. <br /><br /> Dorota is perhaps the only woman in East Africa who runs safaris recognised and greeted in a friendly fashion by all hotel and lodge owners, tour guides, the owners of travel companies and drivers. Her experienced drivers (especially Hashim) who carry books and nature atlases would be quite unique at any latitude. A beautiful and intelligent woman, Dorota is a ‘killer combination’ in Europe. In Africa, where the role and importance of women is much less recognised, a woman like Dorota, demanding and consistently enforcing things that she needs, is as rare as a white unicorn (not to be confused with the less rare rhinoceros). And this is what Doris is like.<br /><br /> Our stay on the African continent in Kenya, Tanzania and Zanzibar was quite an adventure. New flavours, sights, smells… We knew it wasn’t just about seeing but also touching and smelling things in order to realise that all of those things were real.  A face-to-face encounter (well, from an open car, but never mind) with a pack of lions, a cheetah or a raging male elephant… Watching the behaviour of a wild cat, caracal, with its cub in a conflict with jackals, or watching how a turtle shell is smashed by a pack of hornbills… Amazingly, we experienced all that… Astounding nature, colours, smells, shapes and views (that sunset on a beach in Zanzibar!!!), the languages and the folklore… We were discovering a world which had been completely unknown to us. This trip was an amazing adventure which we wouldn’t have experienced if we had been travelling with a regular travel agency. We are grateful to Dorota and Matilda, her friend from Zanzibar, for having shown us Africa through their own eyes, for sharing their rich knowledge about wild animals, their trails and habits, about the customs preserved by people living in places where time moves slowly, invariably following the eternal rhythms of nature, with sunrises and sunsets.<br /><br /> It has been some time since we returned from Tanzania but whenever we close our eyes, we still see images from that beautiful tour. It was truly amazing. The itinerary was perfectly planned, the drivers were very nice and tactful, the lodges were absolutely excellent. We were perhaps most impressed by the tent camps. It is totally exciting to spend a night in a beautiful tent in the heart of the African bush. And it was Doris who devised all of that for us. We do hope to return to Africa again, certainly with Moremi Africa. <br /><br /> Best regards,<br /> Ewa&Marek, Magda&Witek<hr> Katarzyna Koszałkowska, Kluczbork<br /> <b>Zimbabwe, Zambia, Malawi, Tanzania&Kenya safari</b><br /><br /> I would like to thank you for organising and preparing the very unique, beautiful trip around south eastern Africa (Zimbabwe, Zambia, Malawi, Tanzania and Kenya).<br /><br /> Apart from all of the necessary documents (insurance, visa, voucher, tickets) I received a lot of useful information which is needed for those kinds of trips. There were no surprises when we arrived, I was prepared for anything thanks to the information from Dorota and her experience. In addition, I received a wonderful guide prepared by the agency, with phone numbers and addresses of embassies for each country visited, descriptions of those countries and of the animals I hoped to see during the trip. No other travel agency I have ever used was as friendly, passionate and professional as Moremi Africa. This is why I recommend Moremi Africa to anyone who is planning a visit to Africa.<br /><br /> Best regards<br /> KasiaK<hr> Alicja&Karol Chowaniec, Gdynia<br /> <b>Uganda&Ruanda safari</b><br /><br /> Thank you for our recent joint trip to Uganda and Rwanda. For the organisational effort, for making sure that everything worked out just fine and for the nice atmosphere, all of which is part of our travelling together.<br /><br /> However, we are most grateful for giving us the opportunity to see the ‘different’ Africa. We saw mostly green mountains, taller or smaller, with huge lakes between them. Those landscapes were quite different from those remembered from Kenya, Tanzania or Namibia.<br /><br /> The most exciting experience, undoubtedly, was meeting wild chimpanzees and gorillas in their natural environment. Anyone who has read ‘Gorillas in the Mist’ or has seen the film based on that book and then climbed (through rain and mud), up the mountain pass in Virunga (where Dian Fossey spent her life working among mountain gorillas and fighting for their right to live) and who then met the animals themselves and  looked into their eyes will never forget the experience.<br /><br /> Thank you and hugs<br /> Ala&Karol<hr> Marta&Maciek Bit, Sosnowiec<br /> <b>Uganda&Ruanda safari</b><br /><br /> Getting a feeling of the real Africa… We have been pursuing this wonderful dream for a few years with our organiser and guide Dorota Kozarzewska from Moremi Africa.<br /><br /> Our recent stay on the African continent, in Uganda and Rwanda, was a truly awesome adventure. New flavours, smells and views… The awareness that we can go beyond looking, that we can smell, touch and feel things there… that we can meet mountain gorillas face to face, watch a lazy relic bird [shoebill], a living trace of prehistory. Each day and every hour brought us a new extraordinary experience.<br /><br /> Unusual colours and shapes, unknown languages and folklore… We were discovering a world completely unknown to us. This trip was a unique adventure which we wouldn’t have experienced if we had travelled with a regular travel agency. We are thankful to Dorota for showing us Africa through her own eyes, on virgin trails, in places where time moves slowly, in harmony with the rhythms of nature. <hr> Robert Banasiak, Wrocław<br /> <b>Republic of South Africa safari</b><br /><br /> Thank you very much for organising a very special trip which I am not afraid to call the trip of my life: to the Kruger National Park in South Africa.<br /><br /> Getting up at 5:30 am every day and looking for the Big Five in the company of an awesome guide, Wilem, is something I will remember for years to come.<br /><br /> We tracked elephants, lions, rhinos, buffalos, hippos, giraffes, hyenas and many other unique animals which I was able to see only in the Wrocław Zoo before then :). On the other hand, getting a closer look at the most recent history of South Africa, among the residents of Soweto, visiting Nelson Mandela’s house or taking a short walk around Johannesburg was also very much worth our while.<br /><br /> It’s a pity that the trip ended so soon... I think it made me willing and ready to visit Africa again.<br /><br /> With regards<br /> Robert Banasiak<hr> Anna&Piotr Baziak, Nowy Sącz<br /> <b>Kenya&Tanzania safari</b><br /><br /> Piotr and I were going to Africa really excited about the prospect of an African adventure, but we were also a bit uncertain about our daughters and how they’d manage. This was our first-ever distant and exotic expedition of this sort. However, our concerns were soon gone, we felt safe and comfortable in any situation. It was a professionally prepared trip. During those weeks we felt like your family members (that’s probably why we miss you so much now). We were very happy with the safari and our daughters are already talking about another expedition. We hope to travel across that beautiful continent with Moremi Africa many more times. <br /><br /> Best regards<br /> Baziak Family<hr> Dorota Langer<br /> <b>Kenya safari</b><br /><br /> The trip you have given us was as excellent as it is whenever you are the Organiser. It was great fun to get up at 5:30 am and trail all the living creatures around. Nobody felt tired, we were simply very excited about the things we would see or track. <br /><br /> Thanks to your love for Africa, we saw the kind of Africa one wouldn’t see during an ordinary tour.<br /><br /> Thank you, Dorota, for giving us loads of fun and  excitement and the desire to return to Africa, which you have instilled in us. I’m writing this on behalf of my friends and myself.<br /><br /> Just keep up the good work and keep on sharing your optimism and your passions with us and with other travellers, and may there be millions of them!<br /><br /> Dorotka&Andrzejek<hr> Paulina&Sebastian Kruk<br /> <b>Namibia, selfdrive safari</b><br /><br /> Dear Explorers, Dear Dorota,  <br /><br /> We have just returned from a self-drive tour around Namibia. It wouldn’t be even the smallest lie if we write that this has been the trip of a lifetime. Mind you, we had already seen all continents except Australia and the two poles. We had an ambitious plan to organise our trip from A to Z, as we always do. Luckily (!!!) due to visa problems we ended up contacting MOREMI AFRICA. <br /><br /> After a very nice meeting, we were under Dorota’s spell. We remembered that there were going to be just the two of us, it would be our first time in Africa and we faced bureaucratic barriers in the Namibian embassy in Vienna.  All in all, we decided to put our miserable fate into Dorota’s hands. We promise, we never regretted that decision, not for a second. Quite rightly, Dorota adjusted our ambitious plans, for instance covering a distance of 400 km a day on virtually roadless tracts, without any experience in driving a 4WD, etc. The sense of comfort is a completely different story when all your accommodation is booked and you are holding all the essential permits which, if you wanted to do it there, would border on the miraculous and- let’s be realistic- would cut the travel time by half (we know what we’re talking about: we fancied taking photos in an uranium mine and it didn’t work out… :-( <br /><br /> Still, what we saw and experienced there really surpassed all of our wildest expectations and our African dreams were certainly fulfilled. Above all, the animals, then the landscapes, and then the people: all of them nice, even the ones we didn’t expect!  We won’t get into the details, otherwise this letter would turn into a travel log but we swear, we do not regret a single penny spent on that trip. Actually, during the trip we were collecting experienced and emotions and it took some time, but day after day, we started making sense of them, understanding more and more each day. <br /><br /> Summing up, MOREMI AFRICA and Dorota did a really excellent job! From excellent service to things like perfect knowledge of the destination, recommended itinerary and adjusting it to the time and (sadly) budget we had available, solid information, preparing us for any possible situations, not tricking us into paying for unnecessary extras, recommending excellent local partners and booking a PERFECT, RELIABLE CAR (Toyota Hilux 4WD – a car that any bloke would love, which I hadn’t realised before).<br /><br /> Finally, let us write this: we ended our trip by spending three days in Cape Town, not sure why. (...) <br /><br /> Dorota, thanks so much! We are already dreaming about another joint trip to Uganda, to meet the gorillas. We’re serious: you really know what this travelling thing is all about. <br /><br /> Paulina&Leon<hr> Jacek Pyzowski, Warszawa<br /> <b>Namibia safari</b><br /><br /> I would like to extend my wholehearted thanks for the professionally prepared and conducted expedition to Namibia in December 2003. Apart from congratulating you on the attention that your company paid throughout the entire undertaking, let me point out that I will remain a loyal customer of Moremi Africa. Please feel free to use this letter as proof of my recognition as your customer. <br /><br /> For this reason I would like to make a wholehearted recommendation for Moremi Africa, based on the following facts:<br /><br /> – before the trip the firm equipped its customers with complete document packs: return air tickets for all flights and transfers, entry visas, insurance policies (both medical costs and accident insurance), vouchers, detailed programmes and information packs);<br /> – before our departure I received detailed instructions regarding the essential equipment, health safety rules, referrals to specialised health care facilities (specialising in tropical diseases),<br /> – the programme of the trip, which was one of the deliverables under our contract, was fully completed and there were many occasions when we were pleasantly surprised when it was extended with extra items,<br /> – throughout our trip the Moremi Africa representative did not spare any effort to make sure the programme was implemented as attractively as possible and showed enormous care to make sure that all participants remained safe and healthy.<br /><br /> Best regards<br /> Jacek Pyzowski <hr> Tomasz Modrzejewski, Wrocław<br /> <b>Namibia safari</b><br /><br /> In June earlier this year, I visited Namibia.<br /><br /> Six months ago I didn’t even know where exactly this country was located. The exotic, foreign-sounding names such as Sosussvlei, Etosha, Namib Naukluft or Damaraland are no longer meaningless points on the map. Since June I have had my own, extraordinary memories associated with them. I can still see those places very vividly and I think of them as soon as I hear the word ‘Africa’.<br /><br /> The credit for my strong, indelible memories goes largely to the Moremi Africa team. And this was not only because the trip was perfectly prepared in all organisational and informational aspects, and that everything went according to the plan. After all, it’s a pretty standard thing for a professional travel agency.<br /><br /> What really convinced me to go for Moremi Africa was their knowledge, experience and, above all, the passions related to Africa. And Dorota Kozarzewska knows how to pass her fascination on to other people, and quite successfully so. Thanks to our long conversations about Africa, about my ideas and expectations, I was finally able to define my plans more precisely and make a fully conscious (rather than a random) choice for my destination country, the type of trip I wanted and the places I was interested in visiting. After all those talks, I got infected with Dorota’s enthusiasm and passion about that remote continent, well before I set my foot on it. :).<br /><br /> Also, everything that happened later reinforced my belief that Moremi Africa is a special travel agency: they don’t just sell trips but they help us make our African dreams come true. This is why I recommend Moremi Africa to anyone who has dreamt of taking a trip to Africa.<br /><br /> Best regards<br /> Tomek Modrzejewski <hr><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/09.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s09.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/06.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s06.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonMojeAfrykanskieCV").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Kim Jestem: <b>Moje afrykańskie CV</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Jestem podróżniczką i jedynym w Polsce licencjonowanym przewodnikiem po buszu – w 1998 roku ukończyłam w RPA ‘Ranger Guide Training School’.<br /><br /> <b>Od 17 lat ruszam na wyprawy do Afryki,</b> od 10 lat prowadzę zawodowo wyprawy w 13 krajach wschodniej, centralnej i południowej Afryki: Zambia, Botswana, Kenia, Tanzania, Uganda, Ruanda, Burundi, Etiopia, Malawi, Zimbabwe, RPA, Namibia, Mozambik. <br /><br /> Po wyprawach komercyjnych zawsze zostaję w Afryce sama – poznaję w niej kolejne swoje miejsca lub odwiedzam stare.<br /><br /> Specjalizuję się w obserwacji i interpretacji zachowań zwierząt. Jestem przygotowana do prowadzenia safari ornitologicznych oraz historycznych.<br /><br /> Pracowałam w lodge’u i ośrodku rozrodu lwów w Południowej Afryce.<br /><br /> Jestem właścicielem biura wypraw Moremi Africa – o mojej pasji do Afryki najlepiej świadczą <a href="#" id="buttonOpinieOWyprawach" onclick="return false;">opinie Gości moich wypraw</a>.<br /><br /> Moja stara, wspomnieniowa strona prywatna jest wciąż dostępna: <a href="http://www.mojaafryka.onet.pl" target="_blank">www.mojaafryka.onet.pl</a><br /><br /> Byłam współzałożycielką niedziałającej już Fundacji Moja Afryka, która prowadziła działalność charytatywną dla dzieci zakażonych wirusem HIV w Afryce Południowej. Za działalność i akcje pomocy humanitarnej byłam w 2001 roku nominowana do nagrody \‘Kobieta Roku\’ miesięcznika Twój Styl.<br /><br /> W 2000 roku w pierwszej edycji konkursu <b>‘Podróżnik Roku’</b> zdobyłam główną nagrodę w kategorii Fotografia za zdjęcie gepardów z rezerwatu Moremi w Botswanie. Jestem autorką 4 wystaw zdjęć poświęconych mojej Afryce, w tym jednej dedykowanej afrykańskim dużym kotom.<br /><br /> Media są mi życzliwe i bywam od czasu do czasu gościem programów telewizyjnych.<br /><br /> Artykuły o mojej pasji do Afryki ukazały się między innymi w: Marie Claire, Świat Kobiety, Oliwia, Kalejdoskop PLL LOT, Media i Marketing Polska oraz w miesięczniku SENS wydawnictwa Zwierciadło.<br /><br /> W 2009 roku miałam zaszczyt komentować przyrodnicze filmy dokumentalne Neverly i Derecka Joubert z Botswany dla TVP2.<br /><br /> <b>Wszystko co robię w Afryce lub co dotyczy Afryki, robię z pasją, bo tyle jej w życiu zawdzięczam.</b><br /><br /><br /> </span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/01.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s01.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/02.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s02.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/03.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s03.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/cert.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sCert.jpg" width="192" height="277" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonNeema").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Kim Jestem: <b>Neema</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <b>Neema jest Tanzanką. W 2011 roku skończyła 9 lat.</b> Los postawił nas sobie na drodze pięć lat wcześniej, kiedy odwiedzałam sierociniec w Mto wa Mbu.<br /><br /> Dzieci żyły w okropnych warunkach – spały po kilkoro na niewyobrażalnie brudnych i śmierdzących materacach, a obsługa bardziej się przejmowała wpłatami od turystów niż losem maluchów.<br /><br /> Rodzice Neemy umarli na AIDS. Neema ma ukochaną Babcię, która i wtedy i teraz odwiedza ją regularnie.<br /><br /> Od trzech lat Neema uczy się w prywatnej szkole 50km od miejscowości z której pochodzi, a nocuje w przytulnym i czystym pokoju.<br /><br /> Wybrała mnie sobie i mam nadzieję, że dzięki tej pomocy będzie mogła w przyszłości mieć dobry zawód i dobrą pracę. <b>Tam, w Afryce. Gdzie jest jej dom.</b><br /><br /> Jeżeli ktoś z Państwa byłby poważnie zainteresowany wieloletnim wsparciem finansowym dziecka z sierocińca, prośba o kontakt na dorota@moremiafrica.com.pl</b><br /><br /><br /> </span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/04.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s04.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/05.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s05.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/06.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s06.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonArtykuly").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Kim Jestem: <b>Artykuły</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Gorąco zachęcam do lektury:<hr> ZAMBIA – <b>Highlight of my safari life</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art13" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> ZAMBIA – <b>Bieg z dzikimi psami</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art14" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> ZAMBIA – <b>Lady Liuwa</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art1" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> POLSKA – <b>Simba story</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art12" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> UGANDA – <b>Pierwsze goryle we mgle</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art2" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> KENIA – <b>Moja pierwsza Afryka</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art3" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> BOTSWANA – <b>Dziki klejnot</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art4" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> KENIA – <b>Safari znaczy podróż</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art5" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> RPA – <b>Nauka buszu</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art6" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> RPA – <b>Lwy z Tshukudu</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art9" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> ETIOPIA – <b> Etiopskie impresje</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art10" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> ETIOPIA – <b> Nowy kwiat</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="art11" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> <b>Moje afrykańskie Koty</b> – Opowieść 1 <div class="alignRight"><a href="#" id="art7" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr> <b>Moje afrykańskie Koty</b> – Opowieść 2 <div class="alignRight"><a href="#" id="art8" onclick="return false;">Czytaj artykuł</a></div><hr></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<img src="img/dorota.jpg" width="192" height="250" border="0" /> <span class="singlePhoto"><span class="textNormal"> Autorem zamieszczonych artykułów jest <b>Dorota Kozarzewska</b>.</span><span class="textSmall"><br /><br /> <b>Uwaga!</b> Kopiowanie całości lub fragmentów opublikowanych tekstów jest możliwe wyłącznie za pisemną zgodą właściciela praw autorskich. </span></span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonMediaOMnie").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Kim Jestem: <b>Media o mnie</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Media są mi życzliwe – bardzo dziękuję i jestem do dyspozycji jeżeli ktoś zechce napisać o Afryce.<br /><br /> Poniżej znajdują się linki do artykułów w formacie PDF. Pozostałe artykuły dostępne są w kolumnie po prawej stronie.<hr> <b>SENS</b> (4/2010) - "Woła mnie Afryka"<br /> <a href="pdf/Sens.pdf" target="_blank">Zobacz w wersji PDF</a><hr><b>Twój Styl</b> (1/2005) - Nominacja do Kobiety Roku 2004<br /> <a href="pdf/TwojStyl.pdf" target="_blank">Zobacz w wersji PDF</a><hr><b>Olivia</b> (8/2003) - "To jest moja Afryka, sprowadzę ją tutaj"<br /> <a href="pdf/Olivia.pdf" target="_blank">Zobacz w wersji PDF</a><hr><b>Podróże</b> (3/2001) - Nagroda fotograficzna redakcji<br /> <a href="pdf/Podroze.pdf" target="_blank">Zobacz w wersji PDF</a><hr> </span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/a01.jpg" title="Media o Moremi Africa"><img src="img/sa01.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/a02.jpg" title="Media o Moremi Africa"><img src="img/sa02.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/a03.jpg" title="Media o Moremi Africa"><img src="img/sa03.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/a04.jpg" title="Media o Moremi Africa"><img src="img/sa04.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym artykule, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonRootsAndShoots").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Kim Jestem: <b>Roots&Shoots Frascati Warsaw Club</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Po wizycie Jane Goodall w Warszawie w maju 2011 powołaliśmy oddział <b>Roots&Shoots Frascati Warsaw Club</b>.<br /><br /> Roots&Shoots Worldwide jest programem Instytutu Jane Goodall. Doprowadzamy do małych akcji – zmieniamy najbliższy nam lokalny świat na lepszy dla ludzi, dla zwierząt i dla środowiska. Działamy już w 126 krajach – grupy tysięcy ludzi w każdym wieku w małych skupiskach: przyjaciele, klasy, sąsiedzi.<br /><br /> Doktor Jane jest autorytetem w dziedzinach etologii (zachowania zwierząt), antropologii i prymatologii. Pracowała nad szympansami w Gombe nad jeziorem Tanganika w Tanzanii. <b>Poczyniła obserwacje, które wstrząsnęły ówczesną antropologią:</b> szympansy jedzą mięso (wcześniej uważano je za wegetarian), używają narzędzi (np. łodyg roślin, które wtykają w kopce termitów) i potrafią te narzędzia stworzyć (obdzierając łodygi z liści) - wcześniej uznawano za umiejętność jedynie ludzi.<br /><br /> Po 25 latach pracy w Gombe opuściła szympansy, które kochała po to, żeby ratować je i środowisko naturalne. Ruszyła w świat i została aktywistką. <b>Otrzymała nagrodę J. Paula Getty’ ego</b> - "za pomoc milionom ludzi w zrozumieniu wagi ochrony dzikiej przyrody naszej planety", <b>Medal Tanzanii, Medal Hubbarda</b> (National Geographic Society), <b>prestiżową Nagrodę Kyoto, Medal Life Science Benjamina Franklina, Medal UNESCO, nagrodę Alberta Schweitzera</b> i dziesiątki innych wyróżnień.<br /><br /> Znajdziecie nas na facebooku <a href="http://www.facebook.com/#!/pages/Roots-Shoots-Frascati-Warsaw-Club/106057406153355"><b>tutaj</b></a><br /><br /> <b>Zapraszamy do przyłączenia się do naszych akcji!</b><br /><br /> </span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/07.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s07.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/08.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s08.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a><span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/41.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s41.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a><span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/42.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s42.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonWspieramProjekty").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Kim Jestem: <b>Wspieram projekty</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Wierzę, że poniższe projekty przynoszą dużo dobrego ludziom i środowisku Afryki:<hr>Serengeti Watch<br /> <a href="http://www.savetheserengeti.org/" target="_blank">http://www.savetheserengeti.org/</a><hr> The Jane Goodall Institute<br /> <a href="http://www.janegoodall.org/" target="_blank">http://www.janegoodall.org/</a><hr> Roots and Shoots<br /> <a href="http://www.rootsandshoots.org/" target="_blank">http://www.rootsandshoots.org/</a><hr>Gorilla Fund<br /> <a href="http://www.gorillafund.org/" target="_blank">http://www.gorillafund.org/</a><hr> Cheetah Conversion Fund<br /> <a href="http://www.cheetah.org/" target="_blank">http://www.cheetah.org/</a><hr> The David Sheldrick Wildlife Trust<br /> <a href="http://www.sheldrickwildlifetrust.org/" target="_blank">http://www.sheldrickwildlifetrust.org/</a><hr> Amboseli Trust for Elephants<br /> <a href="http://www.elephanttrust.org/" target="_blank">http://www.elephanttrust.org/</a><hr> Elephant Voices<br /> <a href="http://www.elephantvoices.org/" target="_blank">http://www.elephantvoices.org/</a><hr> Save the Elephants<br /> <a href="http://www.savetheelephants.org/" target="_blank">http://www.savetheelephants.org/</a><hr> Born Free<br /> <a href="http://www.bornfree.org.uk/" target="_blank">http://www.bornfree.org.uk/</a><hr> The Leakey Foundation<br /> <a href="http://www.leakeyfoundation.org/" target="_blank">http://www.leakeyfoundation.org/</a><hr> Kevin Richardson - The Lion Whisperer<br /> <a href="http://www.lionwhisperer.co.za/" target="_blank">http://www.lionwhisperer.co.za/</a><hr> The Earth Organization<br /> <a href="http://www.earthorganization.org/" target="_blank">http://www.earthorganization.org/</a><br /> </b><hr> </span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/09.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s09.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/10.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s10.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/11.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s11.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#art1").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>ZAMBIA – Lady Liuwa</b> </span> <br /><br /><a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><span class="textNormal"><hr> Moim podróżniczym marzeniem od wielu lat było dotrzeć do Liuwa Plains.<br /><br /> Liuwa Plains to mały park narodowy (36660 km2) w odległym zakątku północno-zachodniej Zambii. Uważany za jedną z wciąż dzikich oaz przyrody. Dociera się tam długo i kosztownie – najpierw leci z Lusaki prywatnym czarterem do Kalabo, stamtąd płynie kilka godzin łodzią do Mongu, a następnie kilka godzin jazdy wozem terenowym do obozu położonego w samym sercu parku narodowego. Dojazd do parku i większość jego powierzchni jest zalana wodą od grudnia do czerwca co utrudnia w dużym stopniu dotarcie do niego. Rocznie odwiedza go jedynie około 150 osób!<br /><br /> Liuwa Plains to miejsce tzw. Małej Migracji. 35 000 gnu wędruje między zachodnia granicą parku (przybywają z Angoli) a jej centralną sawanną. Między nimi tysiące zebr i antylop Tsessebe. Po Wielkiej Migracji w Serengeti/Masaai Mara to druga migracja tych gatunków w Afryce.<br /><br /> Liuwa Plains to raj dla ornitologów – w całym moim „afrykańskim” życiu nie spędziłam tyle czasu na obserwacji ptaszków co tam. Żyją tam różne gatunki antylop (oribi, czerwone lechwe, steinbuck, dujker, tsessebe, roan), hieny, serwale, dzikie psy (których nie widziałam) i jedna wyjątkowa lwica – Lady Liuwa. Na otwartych przestrzeniach z rzadko rosnącymi palmami wędrowała samotnie przez osiem lat.<br /><br /> W centralnej części Liuwa Plains leży mała wysepka z palm – tradycyjne miejsce pochówku klanu Induna Siyenge. Otrzymali oni od króla Lewanika nakaz opiekowania się tym terenem na początku XVIII wieku. Tradycja mówi, ze po pogrzebie na grób zmarłego schodzą się lwy i rykiem go żegnają. Po kilku dniach jego dusza wydostaje się spod ziemi i przekształca się w lwa.  Kiedy 10 lat temu z ostatniego stada lwów Liuwa Plains przeżyła jedna lwica (pozostałe zastrzelili kłusownicy lub padły z wyczerpania), istniała mała szansa na to, że uda się jej i tradycji przetrwać.<br /><br /> Lady Liuwa żyła i polowała samotnie. Często podchodziła do obozu okrytego na palmowej wyspie, żeby popatrzeć na ludzi – kładła się pod namiotami i nie czuła się tak samotnie. Z czasem zaczęła reagować na swoje imię. Urodziła się dzika i nikt nie chciał tego zmieniać, więc ta przyjaźń pozostawała bezpieczna ‘na odległość’. Jej przyjaciele z obozu postanowili zmienić jej samotniczy los. Kiedy powstawał film dokumentalny Herberta Brauera o Liuwa Plains w 2004 roku, zaobserwował on i sfilmował Lady Liuwa i jej przyjazne ludziom zachowanie. Kiedy w 2007 roku Craig Reid został nowym szefem parku Liuwa, wraz z Herbertem Brauerem postanowili pomóc lwicy. Zdecydowano o przeniesieniu lwa z innego parku dla Lady Liuwa. Stało się to dopiero w 2008 roku - niestety, lew udusił się trawionym jedzeniem kiedy wpadł w panikę po wybudzeniu z uśpienia. W maju 2009 roku złapano 2 piękne lwy, braci, również w parku narodowym Kafue. Przewieziono do Liuwa Plains. Powoli oswajano je z terenem (wciąż trzymano w ogrodzonej bomie) i z Lady (przychodziła pod ogrodzenie). Kiedy wypuszczono, w szybkim czasie Lady Liuwa i 2 bracia stworzyli stado.<br /><br /> Moje marzenie spełniło się w czerwcu 2010 roku – dotarłam do Liuwa Plains. Drugiego dnia lwica pokazała się na sawannie – piękna, zdrowa, dorodna w towarzystwie dwóch młodych mężów. Ostatniego dnia mojego tam pobytu podeszła do obozu wieczorem, kiedy siedzieliśmy w jadalni i oglądaliśmy film dokumentalny o jej życiu. Usiadła obok naszych namiotów i patrzyła na nas i siebie na ekranie. Jaka to była wspaniała chwila! Lady Liuwa  po tylu latach samotności ma kompanów życia! <br /><br /> Wszyscy wciąż czekają na małe lwiątka, które przedłużyłyby linie lwów z Liuwa i zachowały tradycję klanu Induna Siyenge. W czerwcu kolejnego roku, 2011, nadal na lwiątka czekamy…<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2011 <br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#art2").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>UGANDA – Pierwsze goryle we mgle</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Za plecami Zair, przed nami Ruanda. Dotarliśmy do Bwindi. Mgły parowały nad wzgórzami pełnymi gęstych drzew. Pomyślałam: "To tutaj Dian Fossey na nie patrzyła". Być może kiedy patrzyłam we mgły, goryle były gdzieś blisko i też mnie obserwowały. <br /><br />Następny dzień powitał nas słońcem. Podzieliliśmy się na 2 grupy. Jedna z nich, w której byłam ja, musiała czekać na kolejny dzień, aby wejść do rezerwatu. Kiedy nasi przyjaciele wrócili po kilku godzinach byli bardzo szczęśliwi i cali wymazani błotem. Opowiadali i opowiadali. Oczy lśniły im z radości. Ja też już chciałam je spotkać. <br /><br />Rano niebo nad rezerwatem było szare. Padało. Podzielono nas na 2 grupy - do rezerwatu może wejść dziennie tylko 10 turystów i drugie tyle ochrony. Tropi się dwie rodziny goryli. Na przodzie i z tyłu grupy idą uzbrojeni żołnierze. Nie odzywają się, rozglądają. Dżungla była gęsta i ciemna. Przewodnik maczetą ścinał konary i trawy, które uniemożliwiały nam dalszy marsz. W górę i w górę. Błoto. Oślizgłe pnie. Lniany. Odruchowo szukałam węży zwisających z konarów. Poprzedniego dnia na trasie wisiała sobie czarna mamba. Doszliśmy do pierwszego legowiska - goryle spędziły noc w uplecionych na ziemi gniazdach. Są blisko! Taką mieliśmy nadzieję. Goryle przemieszczają się do 2 kilometrów dziennie, o ile coś lub ktoś ich nie przepłoszy. O ile nie walczą z innym stadem. Po kolejnej godzinie zaczęliśmy się niepokoić. Goryli nie było. I tak kolejne 30 minut modliłam się, żeby je spotkać. <br /><br />Na świecie pozostało niecałe 600 górskich goryli, z czego 300 żyje w Bwindi i okolicach. Dwie grupy, które się tropi, są bardziej przyzwyczajone do obecności ludzi. Przewodnicy bezwzględnie przestrzegają tego, aby do zwierząt nie zbliżył się nikt kto jest chory. Nie wolno przy nich jeść i pić. Nie wolno zbliżać się na bliżej niż 5 metrów. O ile goryl nie zdecyduje sam podejść. <br /><br />Nasz przewodnik kazał nam się zatrzymać. Pokazał ręką krzak przed nami. Wpatrywałam się i niczego nie widziałam. Dopiero kiedy potężny silverback odwrócił się, żeby zobaczyć kto zakłóca jego spokój - zamarłam. 200 kilogramów. 25 lat. Srebrny pas na grzbiecie. Kiedy podszedł bliżej, pochyliliśmy się na ziemi, tak aby czuł jakim respektem go darzymy. Spędziliśmy godzinę wśród stada. Było duże - liczyło około 30 sztuk. Patrzyłam w te ciemne i smutne oczy. Pomyślałam, że nie powinniśmy zakłócać ich spokoju. I przewrotnie - czułam radość z tego, że jestem tak blisko nich. Od czasu do czasu robiłam zdjęcia - już po powrocie okazało się, że nie wyszły, było za ciemno. Nie wiedziałam czy patrzeć czy robić zdjęcia. A czas biegł tak szybko.<br /><br />Chłonęłam ich obecność.<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2000 <br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art3").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>KENIA – Moja pierwsza Afryka</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>W Kenii nauczyłam się podstawowych zasad, jakie obowiązują podczas obserwacji zwierząt czy tzw. game, oznaczającej poszukiwanie ich w terenie. Pierwszego wieczoru w buszu nasz przewodnik Alois poinformował nas, że następnego dnia wstajemy o 5.30. Myśląc, że to żart, spytałam, dlaczego tak późno. Odpowiedział - "W porządku, może być o 5". Nie mogę powiedzieć, żebym tego pierwszego wieczoru zaskarbiła sobie życzliwość ludzi, z którymi podróżowałam przez kolejne dni. Dlaczego tak wcześnie? Można wtedy zastać zwierzęta u wodopoju. Nie ma dużych szans na spotkanie ich w południe, kiedy odpoczywają w cieniu, uciekając przed upałem. Ludzie też mają wtedy chwilę wytchnienia dla siebie.<br /><br />W rezerwacie Samburu po raz pierwszy słyszałam dźwięki buszu, tak intensywne, że nie mogłam zasnąć. Byłam również przerażona perspektywą spotkania hipopotama, który lubił przebiegać obok naszej toalety. Kilka lat później, w Botswanie, szef naszych przewodników powiedział mi, że w Afryce powinnam się obawiać dwóch rzeczy - malarii i hipopotamów biegnących na oślep.<br /><br /> Już wtedy zauroczyły mnie słonie - ogromne, dostojne i tak bardzo kojące. Mogłam na nie patrzeć godzinami. Oczywiście, nie było takiej możliwości. Trzeba było jechać dalej. Podróżowaliśmy starą ciężarówką z włoskiego demobilu. Niewielka grupa ludzi z całego świata okazała się fantastyczna - umówiliśmy się z Aloisem, że nie będziemy podjeżdżać samochodem do zwierząt tak jak to robili inni. Otoczone samochodami zwierzęta (szczególnie odpoczywające koty) były tak naprawdę osaczone.<br /><br />Wieczorami popijając piwo Tusker (do dziś pamiętam hasło reklamowe: Tusker - my country, my beer), Alois opowiadał nam o zwyczajach plemiona Samburu, z którego pochodzi. Siedząc przed namiotami patrzyliśmy w ogień lub w gwiazdy. Nocą niebo nad Afryką wygląda jak kopuła, nie przypomina tego nieba, które tak dobrze znamy z letnich nocy na Mazurach czy w górach. Opowiadaliśmy sobie o różnych częściach świata, w których żyjemy. Słuchaliśmy buszu. Planowaliśmy kolejny dzień. Do dzisiaj pozostaję w kontakcie z zaprzyjaźnioną Hinduską z Singapuru, a do Skipa (Amerykanina o uśmiechu Jacka Nicholsona) - zagorzałego ornitologa-amatora, wysyłam kartki z ptaszyskami ze wszystkich miejsc, do których udaje mi się docierać w Afryce z Gośćmi Moremi Africa. W ciągu kolejnych dni podróży oczarowały mnie flamingi i czarne nosorożce w Parku Narodowym Nakuru, do którego dotarliśmy po wkroczeniu na teren Wielkiego Rowu Tektonicznego.<br /><br />W Kenii w jednej z wiosek rezerwatu Masaai Mara zrobiłam dużo zdjęć jej mieszkańcom. Bardzo często moje pogadanki kończyły się zaproszeniem ze strony gospodarzy do zrobienia wspólnego zdjęcia z prośbą o późniejsze przysłanie odbitki. Byłam w komfortowej sytuacji, gdyż mogłam robić zdjęcia z daleka, tak aby fotografowani nawet tego nie zauważyli. Niestety, widziałam tam wielu turystów, którzy bez zawstydzenia robili zdjęcia tubylcom - stali metr od ich twarzy, nie pytali o przyzwolenie. Później widziałam to wielokrotnie.<br /><br />Po tych wszystkich dniach podróży ciężarówką w kurzu i upale, tropienia zwierząt, mieszkania w namiotach, pobudek o 5 rano, pomocy we wspólnym przygotowywaniu posiłków - znalazłam się w luksusowym hotelu Whitesands w Mombasie. Do dzisiaj nie umiem oddać kontrastu między tamtą Kenią z wiosek masajskich skleconych ze skór i łajna bydła, a tą, w której codziennie zmieniano pościel, a stary człowiek roznosił drinki gościom nad basenem.<br /><br />Po powrocie do Polski nie umiałam i nie chciałam zapomnieć o Afryce. <br /><br />Myślałam o Ani - Polce, która wyszła za mąż za Kenijczyka. Ania zdecydowała się zamieszkać z mężem w Mombasie. Urodziła tam dwóch synów. Pamiętam ją jako piękną i "na sposób afrykański" spokojną kobietę. Pamiętam, jak pogodnie opowiadała o kilkudniowych brakach wody i prądu. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że Ania będzie jedną z osób, jakie mnie "zaraziły" swoją odwagą patrzenia na Afrykę z szacunkiem. Jeszcze wtedy nie rozumiałam jej decyzji.<br /><br />Myślałam o zwierzętach, o pokonywaniu strachu przy zbliżaniu się do nich. Nie przypuszczałam, że rok później spędzę trzy miesiące na ich obserwacji, że będę wędrować po Namibii, Botswanie, Zimbabwe, Zambii, RPA.<br /><br />Nie przypuszczałam, że stanie się to moim życiem.<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2000 <br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art4").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>BOTSWANA – Dziki klejnot</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>„Dwa gepardy leżące na wzniesieniu. Krążące wokół siebie. Wypatrujące ofiary. Zmieniające się światło. Koniec dnia. Dziesiątki zdjęć. Poprosiłam przewodnika: „Zostańmy jeszcze chwilę.” Zostaliśmy. Gepardy usiadły wzdłuż siebie. Zrobiłam zdjęcie. To zdjęcie. To, po które pojechałam zeszłej jesieni. Zdjęcie moich gepardów.”<br /><br />Tak zaczęła się moja przygoda z Botswaną i rezerwatem Moremi leżącym we wschodniej części delty Okavango. Zrobiłam zdjęcie „moich” gepardów. Przywiozłam je do Polski. Przyjaciele namówili mnie, żebym je wysłała na konkurs fotograficzny.<br /><br />„Czy może do Pani przyjechać ekipa telewizyjna z Panoramy?” „Wygrała Pani konkurs Podróżnika Roku – tak -  tym zdjęciem - zdjęciem gepardów”. Moje gepardy doprowadziły do powstania Biura wypraw – nazwałam je tak, jak miejsce z którego pochodziły. Moremi Africa.<br /><br />Botswana jest dla mnie jednym z najbardziej fascynujących kierunków safari, a prowadzę safari w 16 krajach Afryki. Przyjeżdża tu niewielu Gości – wstępy do parków narodowych są wysokie, a zakwaterowanie to głównie nieliczne ekskluzywne lodge – najczęściej duże namioty, pięknie urządzone meblami kolonialnymi, z dobudowanymi łazienkami. Dociera się do nich prywatnymi cessnami, gdyż są położone w głębi wody  – w delcie Okavango lub w głębi lądu – w Magkadigkadi Pans, w kierunku Kalahari. <br /><br />Delta Okavango kojarzy mi się zawsze z pracą dwójki wielbicieli dzikiej przyrody – Derecka i Beverly Joubert. Na jest fotografem i dźwiękowcem, on – operatorem. Ponad 25 lat temu zdecydowali się oni na stałe osiąść w delcie Okavango i obserwować – fotografować i filmować życie zwierząt. Są autorami kilkunastu fantastycznych filmów o zachowaniach zwierząt wyprodukowanych przez National Geographic. W 2009 roku ukazała się trzy kolejne filmy ich autorstwa: „Oko lamparta” - historia życia leopardzicy Legademy od 8 dnia do 3 lat jej życia, „Żyjąc z dużymi kotami” – podsumowanie ich 25 lat filmowania historii konkretnych wielkich kotów i ich potomstwa w delcie Okavango oraz w zeszłym tygodniu – „Ocalić nosorożca” – historia walki z kłusownikami o ocalenie zagrożonego gatunku czarnego nosorożca. W Polsce w tym roku miałam przyjemność komentować dla telewizyjnej Dwójki inny wspaniały film Joubertów – „Ostateczni wrogowie: słonie i lwy” – opowieść o tym jak lwy delty Okavango nauczyły się skutecznie polować na słonie. Zdarza się w Afryce niezwykle rzadko. W Polsce została również wydana książka-album autorstwa Joubertów „Pamiętniki afrykańskie” – zdjęcia Dereka i opisy Beverly dają nam wyobrażenie o ich fascynacji zwierzętami i niełatwym życiu w Botswanie.<br /><br />Kiedy w 1849 roku doktor David Livingstone zobaczył deltę napisał, że „jest to kraina pełna rzek – tak wielu, że nikt nie wie ilu...” Deltę i jej niewielkie obozy na wyspach można oglądać z lotu ptaka lecąc cessną lub pływając łodziami mokorros tradycyjnie drążonymi w pniach jackelberry tree. W drugim wypadku narażamy się na bliskie spotkanie z hippopotamem lub krokodylami. Często słyszę historie o łodziach, które nagle zaczynają przeciekać i turyści nagle stają w niegłębokich kanałach trzymając nad głowa dobytek i nerwowo rozglądając się dookoła. W takich miejscach jak Okavango czy Moremi mamy najbliższy kontakt ze zwierzętami, a to dlatego, że nie przemieszczamy się jedynie samochodami, łodziami czy cessnami - chodzimy tam również na spacery po buszu. W Botswanie jedynie urzędnicy departamentu ochrony środowiska i przewodnicy niektórych prywatnych lodge’ów mają prawo do noszenia broni. Pozostali Goście nie są chronieni i na własną odpowiedzialność wkraczają czy wpływają na terytorium Delty. Rzadko, ale niestety, zdarzają się ci nieprzygotowani i ci bez wyobraźni. Kilka lat temu przed moim przylotem do delty wywieziono Angielkę z amputowaną nogą – stanęła na ścieżce między krokodylem i wodą. Nie ustąpiła i zwierzę nie miało wyjścia, zaatakowało – blokowala mu dostęp do wody. W zeszłym roku turystka ze Stanów, mimo ostrzeżeń przewodnika, podeszła na 2 metry do samotnego samca słonia – zamiast zrobienia pięknych jego portretów, zakończyła życie na jego kłach. Nie podchodzi się do dzikich zwierząt, a szczególnie samotnych samców słoni. Powtarzamy te zasady Gościom naszych wypraw każdego dnia. Cztery lata temu z moimi Gośćmi w delcie również mieliśmy przygodę, która jestem pewna, do dziś jest opowiadana kolejnym turystom. Na jednej z wysp w trakcie spaceru z wysokiej trawy wyskoczyła na nas lwica. Karmiąca matka. Duża, na oko czteroletnia lwica ryczała tak, że do dzisiaj pamiętam ten ryk. Zatrzymała się 5 metrów od nas. Moi Goście postąpili zgodnie z zasadami przedstawionymi wcześnie – opanowani, stali bez ruchu. Pogroziła nam dwa razy, za każdym razem wycofując się w krzaki, gdzie trzymała młode. Kiedy nam na to pozwoliła, wycofaliśmy się powoli do tyłu patrząc jej w oczy. Nie było dla mnie to pierwsze ani ostatnie spotkanie z lwami oko w oko na spacerze w Afryce. O moim pierwszym spotkaniu napisałam w sekcji Botswana na stronie www.mojaafryka.onet.pl, kolejnych doświadczam na każdym walking safari w Zambii.<br /><br />Słuchając doświadczeń innych i o nich pamiętając, możemy spokojnie chłonąć piękno, spokój i dzikość delty.<br /><br />Delta jest dla mnie szczególna jeszcze z jednego powodu – prywatnego. To tam rozpoczynając moją przygodę z Afryką kilkanaście lat temu poznałam moich przyjaciół z Krakowa i tam ugotowaliśmy na ogniu w kociołku obiad ze wszystkiego co dał nam wcześniej przewodnik. Obiad był pyszny, tylko później okazało się, że zapasy miały nam starczyć na trzy dni...<br /><br />Betchuanaland nigdy nie była kolonią – objęta jedynie protektoratem Anglii pozostała w dużej mierze niezależna, a relacje w niej między Afrykańczykami a białymi zawsze pozostawały dość dobre, głównie dzięki mądrości pierwszego prezydenta Botswany, Seretse Khamy. Ożenił się on z Angielką, Ruth Williams po latach przekonywania tych, którzy byli temu małżeństwu przeciwni – m.in. Winston Churchill oraz stryj Khamy, Tshehedi Khamy. Seretse wystapił kilka rady przed radą starszych na tzw khotlas – publicznych spotkaniach i opowiadał o swojej miłości do Ruth. Los wynagrodził starania - ich małżeństwo zostało pobłogosławione. Urodziło się z niego trójka dzieci, a najstarszy syn, Ian Khama, 1 kwietnia 2008 został czwartym prezydentem Botswany. Botswana od lat sześćdziesiątych rozwija się ekonomicznie i społecznie. Zwolnienie Betchuanaland spod „opieki” Anglików zawsze będzie mi się kojarzyło z usłyszaną lata temu opowieścią Ali Kuchcińskiej-Sussens oraz jej męża, Lolliego, którzy w latach sześćdziesiątych byli właścicielami jedynego nad rzeką Chobe lodge’u – Chobe Lodge. Kiedy księża Marina z brytyjskiej rodziny królewskiej przybyła na uroczystości zwolnienia Betchuanaland z protektoratu, zamieszkała właśnie w tym miejscu. Wszyscy zachowywali się odpowiednio do jej pochodzenia i statusu... Wyjątkiem był Lolli Sussens, który z charakterystyczną dla siebie otwartością i bezpośredniością zawołał do siedzącej na tarasie księżnej: „Cześć kochanie, nie wybrałabyś się ze mną na rejs po rzece zobaczyć czy te leniwe hipopotamy wciąż się tarzają w błocie?!” Uczestników tego wydarzenia bardziej zszokowała reakcja księżnej Mariny – wybiegła z tarasu, wskoczyła do łodzi i uciekła z Lollim, zostawiając daleko za sobą zdezorientowaną ochronę...<br /><br />Rezerwat Chobe słynie z potężnych stad hipopotamów, ale jeszcze bardziej z największej w Afryce populacji słoni. Ponad 10 lat temu rząd Botswany głośno i oficjalnie wyrażał swoje krytyczne opinie na temat regularnych odstrzałów słoni prowadzonych przez rząd południowoafrykański w parku narodowym Krugera. Największe słonie potrzebując do życia około 75 kg liści i kory drzew dziennie oraz 150 litrów wody niszczą busz uniemożliwiając innym gatunkom zwierząt jedzenie z tychże drzew oraz zakłócając ekosystem. Mając dobre warunki żywieniowe rozmnażają się regularnie, a my zamykamy je na coraz mniejszych obszarach parków narodowych. Dziesięć lat temu w Botswanie słonie żyjące w parku narodowych Chobe miały co jeść, a busz był gęsty. Dzisiaj te tereny zaczynają przypominać niemalże pustynię, a władze kraju podglądają poczynania swoich kolegów z Republiki Południowej Afryki.  Obserwowanie takich zmian w Afryce jest  dla mnie bardzo przykre, to my ludzie tutaj weszliśmy i zaburzyliśmy naturalną migrację zwierząt zamykając je w małych parkach narodowych.<br /><br />Moja Botswana to nie tylko Okavango, Moremi czy Chobe. To też bagna Savute z lwami i lampartami, Nxai Pans ze słynnymi baobabami podróżnika-malarza Bainesa, Tsoldilo Hills z malowidłami buszmeńskimi, to Kgalagadi Transfrontier Park ze stadami surykatek. To niepowtarzalne zachody słońca. To wspaniali ludzie oddani tej ziemi, legendzie Seretse Khamy i stadom bydła, o których tak trafnie pisze Aleksander McCall Smith w opowieściach o Agencji Detektywistycznej Numer Jeden Precious Ramotse... Sięgnijcie po nie – poznacie prawdę o Botswanie. A po lekturze – zapraszam na wyprawę ze mną do jednego z nielicznych już dzikich klejnotów Afryki.<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2009<br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art5").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>KENIA – Safari znaczy podróż</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>„Jeżeli się urodziłeś w Afryce, jesteś naznaczony Afryką i gdziekolwiek indziej się udasz, nie będziesz do tego miejsca pasował. Masz dwie osobowości; jesteś białym człowiekiem z duszą człowieka czarnego. Kiedy spotykasz pokrewną duszę, poznajecie się od razu...”.<br /><br />Autorka tych słów – Mirella Ricciardi urodziła się w Afryce. Tak jak dwa poprzednie pokolenia jej rodziny żyje w Kenii nad jeziorem Naivasha. Jest fotografem, autorką niezwykłych albumów „Ginąca Afryka” i „Afrykańskie wizje” - ukazujących obraz Afryki pięknej i cierpiącej.<br /><br />Wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy pojechałam do Kenii, nie wyobrażałam sobie, że będę mogła z takimi osobami jak Mirella mieć kontakt i je odwiedzać. Nie znałam wtedy Afryki. Nie rozumiałam, dlaczego mam się nie spieszyć. Patrzyłam na nią jak prawie każdy Europejczyk, który trafia tutaj na chwilę.<br /><br />Po latach podróżowania po Afryce Wschodniej i Południowej wróciłam do Kenii. Usłyszałam te same słowa w suahili: Kenia ni nchi nzuri. Kenia to piękny kraj. Kraj, który pierwszy nauczył mnie spokoju, obserwacji przyrody, afrykańskich zwierząt, fotografowania niepowtarzalnych zachodów i wschodów słońca. Kraj, którego niezwykły klimat tworzą ludzie i miejsca przez nich stworzone. Miejsca, które należy odwiedzić w swojej podróży. W trakcie swojego safari.<br /><br />Farma sławnej baronowej Blixen, autorki „Pożegnania z Afryką”, wygląda dokładnie tak jak w czasach kiedy Karen siedząc przed swoim domem z gazelą Lulu i ukochanymi chartami, wypatrywała cessny Denysa Fincha-Hattona. Jak sama pisze, Denys nie miał w Afryce innego domu, tylko jej farmę. U niej mieszkał między safari, a jego książki i gramofon wciąż można znaleźć w saloniku. W starej palarni kawy urządzona jest wyśmienita restauracja – siedząc w wnętrzach urządzonych w stylu kolonialnym czy patrząc na wzgórza Ngong zawsze myślę o opowieściach, z jakich ta para słynęła. I o tym czy lwy wciąż przychodzą na jego grób.<br /><br />Miejscem szczególnym jest farma Ol Ari Nyiro położona na płaskowyżu Laikipia, gdzie Kuki Gallman stworzyła swój afrykański świat. Włoska arystokratka, autorka książek, w tym najbardziej znanej i ekranizowanej „Marzyłam o Afryce”, po utracie męża i syna, zdecydowała się zostać w Afryce, która ją tak ciężko doświadczyła. Na terenie jej potężnej posiadłości znajduje się przytulisto dla porzuconych i rannych zwierząt. Kuki zawsze podkreśla, że Afryka jest miejscem, które zachowało to, co większość świata straciła. Przestrzeń, Korzenie. Tradycje. Uderzające piękno. Dzikość przyrody. Afryka przyciąga tych, którzy potrafią marzyć. Kuki Gallman zdecydowała się pokazać swój świat gościom. Na terenie farmy, na malowniczo położonym wzgórzu z widokiem na wąwóz, zbudowano rondawele – luksusowe domki urządzone w stylu Lamu. Energia w nich jest pozyskiwana z baterii słonecznych, tak aby nie zakłócać życia buszu szumem generatorów. Wieczorem siedząc przy świecach i obserwując pomarańczowe słońce znikające za horyzontem można zrozumieć, dlaczego Kuki tak bardzo pokochała to miejsce.<br /><br />Do domów Karen i Kuki wyrusza się z Nairobi, miasta w którym warto zatrzymać się tylko na chwilę – w Muzeum Nairobi. W portretach plemion północnej Kenii namalowanych przez Joy Adamson odnajduje się obietnicę spotkania z niezwykłymi ludźmi. A na północ Kenii, aż do jeziora Turkana, plemion Samburu, El Molo, Gabbra i Rendille docierają już tylko podróżnicy. Szlak trudny, pokonanie którego należy do jednej z największych przygód, jakich doświadczyłam wędrując po Afryce. Joy Adamson wraz z mężem Georgem poświęciła życie ochronie natury. To właśnie oni wychowali lwicę Elsę i jej potomstwo. Joy powtarzała: ”przez lata szukałam domu, w ktróym moglibyśmy zamieszkać z Georgem. W końcu znalazłam miejsce, które wydawało się spełniać nasze wszystkie marzenia. (...) Zdecydowaliśmy się nazwać je Elsamere.” W Elsamere mieści się dzisiaj pensjonat i ośrodek ochrony przyrody, a na ścianach domu wciąż wiszą obrazy namalowane przez Joy.<br /><br />Pierwszą lwicę, być może potomka Elsy, zobaczyłam w rezerwacie Samburu. Parki Samburu i Shaba uważam za najpiękniejsze w Kenii – różnorodność ukształtowania terenu, gęsty busz i otwarte przestrzenie, gatunki zwierząt niespotykane nigdzie indziej – zebra Greviego czy żyrafa siatkowana. W rezerwacie Samburu można spotkać wszystkie koty afrykańskie. Trzeba je tropić – inaczej jest w rezerwacie Mt. Kenya, gdzie zatrzymuję się jadąc w kierunku Samburu. Moutain Lodge położony jest na wysokości 2194 mnpm u stóp Mt.Kenya, terenów tradycyjnie zamieszkałych przez plemiona Kikuyu, Meru i Embu. Balkony pokojów Mountain Lodge są usytuowane nad miejscem, gdzie zwierzęta przychodzą pić wodę – waterhole. Wieczorem wodopój jest podświetlony, co daje możliwość obserwowania zwierząt aktywnych nocą. Oprócz słoni, pawianów czy bawołów mamy szansę zobaczyć płochliwą antylopę Bongo. Rezerwat słynie również z ponad 250 gatunków ptaków i jest uważany za raj dla ornitologów.<br /><br />Nie spotyka się tam nosorożców – należy je tropić w innym parku Kenii, jeziora Nakuru. Jest ono z kilkoma innymi jeziorami leżącymi w Wielkim Rowie Tektonicznym widoczne z przestrzeni kosmicznej, a sławę na ziemi zawdzięcza ogromnym stadom flamingów. Nakuru jest ponadto sanktuarium dla drugiego gatunku żyraf spotykanego w Kenii – żyrafy Rotschilda.<br /><br />Ukoronowaniem niełatwej drogi przez Mara Loita jest dotarcie do Maasai Mara - najbardziej znanego parku narodowego Kenii. Otwarta przestrzeń oraz niezwykła ilość zwierząt tu mieszkających czyni to miejsce tak wyjątkowym. To tu właśnie kończy się Wielka Migracja podążająca z parku Serengeti z Tanzanii. W Maasai Mara staram się zawsze wytropić te gatunki zwierząt, z jakich słynie rezerwat: gepardy, hipopotamy, hieny i lwy o charakterystycznych ciemnych grzywach. Alexander Lake, który był jednym z myśliwych oraz organizatorów polowań w całej Afryce w latach dwudziestych, trzydziestych i powojennych, powtarzał: „W głosie ludzkim jest coś, co rodzi wściekłość w sercach niektórych lwów”. Dlatego też należy pozostajć w ciszy zbliżając się do tych kotów.<br /><br />W rezerwatach nauczyłam się ciszy. Obserwując przewodników można zrozumieć dlaczego tworzą harmonię z otoczeniem i dlaczego tak doskonale znają zwierzęta, które tropią. Poświęcają im czas i wciąż uczą się ich zachowań. W trakcie kursu przewodnika po buszu, nauczyłam się tego, że to my jesteśmy gośćmi na terytorium zwierząt, nie odwrotnie. <br /><br />O ciszy pisała Karen Blixen: „Ludzie cywilizowani też utracili zdolność zachowywania ciszy, muszą się tego uczyć od natury, zanim zostaną dopuszczeni do obcowania z nią. Pierwszą rzeczą, do której myśliwy musi się dostosować, jest sztuka cichego posuwania się, bez nagłych ruchów – a dotyczy to tym bardziej myśliwego z aparatem fotograficznym. Myśliwi nie mogą chodzić według własnego widzimisię, muszą się dostosować do wiatru, do barw i woni terenu, muszą też przybrać tempo takie samo jak całe otoczenie. (...) Gdy człowiek raz uchwyci rytm Afryki, stwierdza potem, że powtarza się on w całej muzyce kontynentu.”<br /><br />Ludzie, którzy kochają rezerwaty i ich mieszkańców, stworzyli tam niezwykłe miejsca do odpoczynku gości. Nazywam je miejscami „z gwiazdką”. Piękne drewniane lodge i luksusowe namioty urządzone w wysmakowanym stylu safari z wygodnymi łazienkami. W obozie Samburu Interpids długo siedziałam przed namiotem wsłuchując się w zmieniające odgłosy buszu. Wieczorem pod obozowisko podeszły słonie. To, co tak bardzo lubię nocując w buszu, to właśnie wsłuchiwanie się w nocne wędrówki słoni. Po zakończeniu kursu przewodnika, wędrując po buszu w Botswanie, często budziłam się w namiocie w środku nocy, słysząc nad swoją głową słonia jedzącego liście akurat z drzewa, pod którym się umiejscowiłam.<br /><br />Wczesnym rankiem powietrze w afrykańskim buszu oszołamia swoją świeżością. Nic nie może się równać filiżance gorącej kawy wypitej w środku buszu, a za chwilę ruszeniu w kierunku wschodu słońca i zwierząt podążających do wodopoju.<br /><br />Wracając z rezerwatów odwiedzam tych ludzi, którzy zawsze tutaj żyli. Myślę, że czas spędzony z wojownikami plemienia Samburu czy Maasai zmienia postrzeganie życia tutaj, w Europie. Na długo pozostaje w pamięci duma plemion próbujących żyć w zgodzie z naturą, pomimo zmian jakie niesie za sobą cywilizacja.<br /><br />Nie urodziłam się w Afryce. Ale mam wielkie szczęście, że wracam tam tak często jak to tylko możliwe. Za każdym razem wiedząc, że jestem tam, gdzie powinnam być. Wiedząc, że moje safari wciąż trwa.<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2003<br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art6").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>RPA – Nauka buszu</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Wracając z Afryki latem 1999 roku postanowiłam tu wrócić jak najszybciej. Wziąć udział w kursie przewodnika po buszu.<br /><br /> Po to, aby zrozumieć i po to, żeby się nie bać nieznanego. Byłam  z powrotem po dwóch miesiącach. Nauka buszu okazała się jedną z piękniejszych przygód w moim życiu.<br /><br />Kilka lat wcześniej w Kenii przewodnik na moim pierwszym safari podjechał, wydawało się, zbyt blisko do grupy lwic. Byłam przerażona. Wcześniej spodziewałam się, że dzikie zwierzęta ogląda się z daleka. Tamtego dnia patrzyłam lwicy w oczy z dziesięciu metrów. Nie przypuszczałam, że w niedalekiej przyszłości będą to dwa-trzy metry.<br /><br />Nie znałam zasad, jakich należy przestrzegać w buszu. Nie umiałam ocenić bezpieczeństwa, jakie dawało mi to, że siedzieliśmy w ciężarówce, a nie w odkrytym jeepie. Nie wiedziałam nawet, że wstaje się o wschodzie słońca, aby dotrzeć do zwierząt przychodzących do wodopoju, że jest to jedyna pewna szansa, aby je tam spotkać.<br /><br />To safari było wyjątkowe nie tylko dlatego, że było moim pierwszym. W Kenii wybory wygrali nie ci co zawsze. W całym kraju odbywały się zamieszki. Ogromna powódź zniszczyła większość mostów. Dick Hedges, twórca słynnego Turkana Bus Expedition, uspokajał mnie: „Nie wierz temu co mówi CNN”. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam w hotelu było... wysłuchanie newsów w CNN - na północy kraju szerzyła się nieznana zaraza uśmiercająca zwierzęta. Miły człowiek z polskiej ambasady w Nairobi stwierdził: „Jeżeli Pani już tu przyjechała, proszę wziąć dużo wody w butelkach. Pić ją i się nią myć....I proszę zadzwonić jak tylko Pani dotrze spowrotem do Nairobi. Tylu ludzi wraca z północy z cholerą.”<br /><br />Z tymi wszystkimi wiadomościami i świadomością, że od wielu tygodni nie wyjechała większość samochodów na safari, pojechałam do rezerwatów: Samburu, Nakuru i Masaai Mara obserwować i fotografować zwierzęta. Pojechałam z szóstką innych ludzi z całego świata pod opieką wodza plemienia Samburu – Aloisa.<br /><br />Alois pierwszego wieczoru w obozie w rezerwacie Samburu opowiadał przy ogniu o lamparcie, który lubi się podkradać do tego miejsca i siedząc na gałęzi patrzeć z góry na ludzi. Bałam się podnieść głowę, chociaż nad nami piękne gwiazdy na niebie jakiego nigdzie indziej w świecie już później nie widziałam. Gdybym wtedy wiedziała jak trudno jest zobaczyć lamparta. Przez te wszystkie lata udało mi się go zobaczyć tylko trzy razy, w tym dwukrotnie w rezerwacie Samburu. Okazało się później, że widząc lamparta na drzewie nie należy podnosić głowy – jest to dla niego sygnał do ataku. Ogromnego opanowania ode mnie wymagało przejście pod drzewem, na którym siedział lampart w rezerwacie Moremi w Botswanie. Dopiero w bezpiecznej odległości pokazaliśmy go z innym przewodnikiem grupie.<br /><br />Aleksander Lake opisuje w „Zabójcach w Afryce” swoje doświadczenia z lampartami, z punktu widzenia myśliwego. Przedstawia je jako podstępne, zdradzieckie i szybkie. Moi przewodnicy w Afryce zawsze mówili mi o samotności lampartów i o tym, że z pewnością mnie widziało więcej lampartów niż ja ich. Lampart nie atakowany wycofuje się i unika człowieka. Z A.Lanem mogę się zgodzić co do ich niesamowitej siły. Często widziałam resztki antylop zawieszone wysoko na drzewach. Lamparty wciągają swoje ofiary na drzewa.<br /><br />Mieliśmy również uważać na hipopotama, który lubił przebiegać obok naszych toalet.<br /><br />Nie wiedziałam wtedy, że hipopotamy są uważane za jedne z najbardziej złośliwych zwierząt w Afryce i że przegryzają łodzie i ich zawartość. Kobie Kruger napisała piękną książkę „The Wilderness Family. At home with Africa’s wildlife” o życiu swojej rodziny w rezerwacie Krugera w RPA. Przez lata jako żona jednego z Rangerów/przewodników miała okazję obserwować życie dzikich zwierząt. Jeden z rozdziałów swojej książki poświęciła walce ze złośliwym hipopotamem, który przez wiele miesięcy uniemożliwiał rodzinie przeprawianie się przez rzekę. Widziałam szybkość z jaką hipopotamy poruszają się w wodzie – do 45 km/h. Przewodnik na rzece Chobe w Botswanie uczył mnie obserwacji bąbelków powietrza i ucieczki od nich, kiedy gwałtownie zaczynają się zbliżać. Jedyną metodą odstraszenia zwierzęcia przez rodzinę Krugerów okazało się otoczenie zwierzęcia z trzech stron w wodzie i ostrzelanie z Magnum 375. Hipopotam opuścił okolice farmy, widziano go później w okolicach rzeki Little Letaba. Trzy lata temu w delcie Okavango oglądałam resztki hipopotama, którego tydzień wcześniej przewodnicy musieli zastrzelić. Zaatakował jedną z kobiet pracujących w obozie, mimo że hipopotamy są roślinożerne. Niestety zdarza im się zabijać antylopy i atakować ludzi. Zasadą jest zabijanie hipopotamów i krokodyli, które miały okazję poznać smak ludzkiej krwi. Po to, aby do tego smaku nigdy nie wracały.<br /><br />Czas chyba napisać coś dobrego o tych ogromnych zwierzęciach.<br /><br />Nie lubię do dzisiaj podpływać blisko do hipopotamów, szczególnie jeżeli mają młode. W zeszłym roku na jeziorze Baringo w Kenii widziałam jak mały hipopotam wdrapuje się po grzbiecie mamy, aby zaczerpnąć powietrza. Widok był wzruszający.<br /><br />Peter Apps to guru południowoafrykańskich przewodników w dziedzinie opisywania zachowań zwierząt. W książce „Wild Ways” opisał historię udokumentowaną przez jednego z turystów. Młoda antylopa impali zaatakowana i przyduszona przez krokodyla, została uratowana przez hipopotama. Zwierzę przegoniło napastnika, a następnie próbowało antylopę podnieść na nogi. Co zadziwiające – po tych próbach hipopotam położył się obok antylopy i patrzył na jej śmierć. Następnie odpłynął. Nikt nie potrafi do dzisiaj wytłumaczyć tego zachowania.<br /><br />Wtedy w Kenii nie zobaczyłam hipopotama obok toalety, niemniej jednak nie mogłam zasnąć przez cała noc wsłuchując się w zmieniające się odgłosy buszu – ptaków, owadów, kotów, słoni czy hien. O 5 rano byłam kompletnie nieprzytomna.<br /><br />Byłam nieprzytomna przez cały tydzień obserwując zwierzęta, robiąc mnóstwo zdjęć i nie widząc dziewięćdziesięciu procent tego co działo się wokół mnie. Skipowi, szalonemu ornitologowi-amatorowi ze Stanów zawdzięczam to, że nie skupiłam się jedynie na fotografowaniu „Wielkiej Piątki”.<br /><br />Wtedy jeszcze nie umiałam odróżnić żyrafy siatkowanej od Rotschilda, zebry Burchell’a od górskiej. Wróciłam do Polski zafascynowana tym wszystkim co widziałam – przestrzenią, biedą ludzi w wioskach kontrastującą z luksusowym hotelem na wybrzeżu, zwierzętami. Nie mogłam o Afryce zapomnieć.<br /><br />Zaczęłam tam wracać. Każdej jesieni. Każdego roku na coraz dłużej.<br /><br />Latem 1999 roku wracałam po pięciu tygodniach z południa Afryki – zwiedzałam Namibię, Botswanę, Zimbabwe, RPA. Odwiedziłam po raz pierwszy deltę Okavango, jechałam przez Makhadikhadi Pans, pustynię Kalahari. Słonie na drodze do Vic Falls nie chciały zejść z drogi naszej ciężarówce.<br /><br />To wtedy postanowiłam wrócić. To wtedy poznałam Wayna Sandersa.<br /><br />Wayne nauczył mnie patrzeć na busz w inny, nowy sposób. Codziennie wędrując po buszu rozmawialiśmy o owadach, trawach, drzewach, krzakach. Duże zwierzęta obserwowaliśmy „przy okazji”.<br /><br />Obóz położony był w prywatnym rezerwacie Timbovoti w prowincji KwaZulu-Natal. W kursie brało udział kilkanaście osób, w tym tylko Thomas i ja byliśmy z Europy. Resztę stanowili Afrykanerzy.<br /><br />Każdy z nas mieszkał w oddzielnym namiocie, były rozrzucone na dość dużym obszarze. Pierwszego dnia oddaliśmy zegarki. Wstawaliśmy o wschodzie słońca, przy ogniu piliśmy kawę i herbatę z herbatnikami, wychodziliśmy lub wyjeżdżaliśmy z obozu jeepami na poranną „grę”.<br /><br />Każdego dnia ktoś inny był odpowiedzialny za przygotowanie samochodu i broni. W ramach kursu uczyliśmy się strzelać. Dla Afrykanerów, którzy mają broń w domu, nie było to takie przeżycie jak dla mnie. Spotkanie z Magnum 375, najmniejszym kalibrem jaki w RPA można zabrać do buszu prowadząc grupę, wspominam szczególnie. Siniaki na przedramieniu i treningi każdego dnia.<br /><br />Osoba dowodząca tego dnia musiała wyznaczyć trailera – tropiciela siedzącego na wysuniętym przed maskę samochodu krzesełku, sprawdzić czy wszyscy zabrali lornetki, książki, okulary, kapelusze etc. Sprawdzała też zawartość apteczki.<br /><br />Informowała o trasie jaka mieliśmy pokonać, ustalała na czym będziemy się skupiać obserwując busz i wypowiadała słowa, jakie powinien wypowiadać każdy rozsądny przewodnik: „Nie mogę Wam obiecać, że wytropimy...., ale zrobię wszystko, żeby tak się stało.”<br /><br />Po buszu jeździliśmy bardzo powoli, często wychodziliśmy z samochodów i podchodziliśmy zwierzęta, zbieraliśmy rośliny do naszych wykładów.<br /><br />Kolejna obserwacja zwierząt odbywała się po śniadaniu, a wieczorna po wykładach i odpoczynku popołudniowym, kiedy było za gorąco dla zwierząt, aby się w buszu przemieszczać.<br /><br />Każdego dnia ktoś z nas miał dyżur w kuchni, przygotowywał posiłki dla wszystkich; każdy z nas każdej nocy miał godzinną wartę. Najgorszy wariant, jaki mógł nas spotkać, to być na wachcie w kuchni i mieć wartę o 3-4 rano. Wtedy nie było czasu na spanie przez cały dzień – w chwilach odpoczynku innych trzeba było gotować albo sprzątać w kuchni.<br /><br />W obozie hodowaliśmy pytona – na imię miał Junior. Nie był duży, ale już wtedy niesamowicie silny i trzeba było uważać na jego czułości trzymając go na kolanach czy szyi.<br /><br />Moje wspomnienia z kursu wciąż należą do najbardziej wyrazistych.<br /><br />Tam widziałam po raz pierwszy walczące o samicę samce żyrafy. Uderzając się głowami o szyje wyglądały jakby się przytulały. Ale „celem walki jest zwycięstwo i żyrafy walczą do ran lub śmierci” jak pisze Peter Apps w „Creatures of habit. Understanding African animal behaviour”. Ich uderzenia były coraz silniejsze. Jeden z samców się poddał.<br /><br />Innego dnia w samym środku buszu zepsuł nam się samochód w trakcie wyprawy kobiet i we trzy zmieniałyśmy opony, a czwarta z bronią obserwowała gęsty busz.<br /><br />Byłyśmy bardzo zgrane i tego wieczoru urządziłyśmy panom piękną kolację przy świecach. Przy stole panowała cisza i szepty, a my miałyśmy satysfakcję z pochwał jakich nam nie szczędzono – dziewięćdziesiąt procent wśród przewodników wciąż stanowią mężczyźni. Determinuje to zachowania, ale to oni oprawili guźca na tę kolację...<br /><br />Kąpiąc się trzeba było uważać na węże lubiące wygrzewać się na drzewie, na którym był zamocowany nasz „prysznic”, a pod tykwą na papier toaletowy siedział zazwyczaj skorpion. Wracając od ognia po nocnej warcie do namiotu skorpiony uciekały spod nóg we wszystkie strony.<br /><br />W naszym obozie zamieszkała też plująca kobra, której gniazdo musieliśmy zalać wrzątkiem. Nie mogliśmy ryzykować tego, że oślepi kogoś z nas.<br /><br />Wayne uczył nas pokonywać strach. Pierwszego dnia, kiedy wytropiliśmy dwa trzytonowe białe nosorożce, powiedział nam o strefie ochronnej i strefie ataku. Zwierzę nie zaatakuje, jeżeli wkracza się w jego strefę ochronną. Wycofuje się i ustala znowu ten sam dystans. Kilkakrotne wchodzenie w strefę ochronną może spowodować atak. Zasada ta nie ma większego zastosowania przy zwierzętach chorych czy opiekującymi się młodymi. Słuchałam go z niepewnym wyrazem twarzy. Wziął mnie za rękę i powiedział: „Chodź.” Nie mogłam w to uwierzyć. Szybko i zdecydowanie szliśmy w kierunku nosorożców. Wyczuły nas i zamarły. Nosorożce nie widzą dobrze, co nie polepszało mojego samopoczucia. Cały czas miałam przed oczami czarno-białe zdjęcie szarżującego nosorożca z albumu Petera Bearda „The end of the game”. Myślałam, że być może to koniec mojej gry. Szłam jednak obok Wayna, bo takie są zasady – w buszu robisz to co każe ci przewodnik. Im starszy i im więcej lat przeżył, tym lepsze jego rekomendacje.<br /><br />Nosorożce odwróciły się tyłem i odeszły. Później uwielbiałam je tropić, zresztą podejście do nich stanowiło część egzaminu.<br /><br />Najbardziej na kursie polubiłam tropić zwierzęta. Rozpoznawanie gatunku, ich wieku z tropów, jazda przez busz, tak aby być może dogonić zwierzę z drugiej strony.  Budzi to we mnie wielkie emocje, a wymaga jednocześnie skupienia i cierpliwości. Dla mojego charakteru to szczególnie ważna umiejętność.<br /><br />W buszu nauczyłam się poruszania w ciszy. Tego, że to my jesteśmy gośćmi na terytorium zwierząt, nie odwrotnie. Tak trudno jest wytłumaczyć to turystom, którzy nie rozumieją Afryki, którzy wpadają tutaj „zaliczyć” Wielką Piątkę i nie potrafią pozostać przez godzinę przy jednym stadzie słoni.<br /><br />Kiedy myślę o Waynie Sandersie wspominam jego charyzmę, spokój i ciągłe samodoskonalenie.<br /><br />Nie widziałam Wayna odpoczywającego bez książki poświęconej zwierzętom i roślinom czy też piszącego kolejny rozdział swojej książki. W trakcie kursu przyjechało do nas kilku jego wychowanków – przewodników z Botswany. Pomagali mu prowadzić zajęcia z nami, czuło się ten sam sposób myślenia co jego.<br /><br />Przez dwa lata nie wiedziałam co się dzieje z Waynem oprócz tego, że ma roczny kontrakt na kształcenie przewodników w Botswanie i chciał pomagać bratu w tresurze słoni w jego prywatnym ośrodku.<br /><br />Jesienią 2001 roku dziesięć dni spędziłam w Parku Narodowym Krugera w RPA. Z jednym z przewodników wieczorem zaczęłam rozmawiać o zwierzętach. Był zdziwiony, że tyle o nich wiem. Opowiedziałam, że miałam w życiu wspaniałego nauczyciela, który po ciężkich dniach w buszu zabierał nas czasami do lodgu i na ścianie puszczał slajdy. Każdemu z nas kazał opowiadać o wszystkim co można odczytać patrząc na zwierzę. Don uśmiechnął się i powiedział: „Wayne był moim opiekunem, kiedy zdawałem egzamin państwowy na przewodnika.” This is Africa. Wszyscy się znają.<br /><br />Dziś z rozrzewnieniem patrzę na dyplom, jaki wisi na ścianie mojego strychu. Dyplom Ranger Guide Training School. Pamiętam zawsze zbliżając się do zwierząt, że najbardziej przewidywalną rzeczą ich dotyczącą jest to, że są kompletnie nieprzewidywalne.<br /><br />Dick Hedges miał rację. Nauka buszu stała się jedną z piękniejszych przygód w moim życiu. A przecież jestem dopiero na samym początku tej drogi...<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2003<br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#art7").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>Moje afrykańskie Koty – Opowieść 1 </b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>W trakcie moich wędrówek po Afryce wiele uwagi poświęcam zwierzętom. Zwierzęta zawsze coś robią. Nawet hipopotamy leżące w wodzie, mysz śpiąca w norze, antylopy stojące nieruchomo pod drzewem na pustyni Kalahari, pozornie nic nie robiące -  regulują temperaturę swojego ciała.<br /><br />Nie można rozmawiać o typowym zachowaniu wszystkich lwów czy słoni. Każde zwierzę zachowuje się w inny sposób; w zależności od warunków, w jakich żyje. Generalne zasady mają nam pomóc jedynie spróbować przewidzieć zachowanie zwierząt. Ze wszystkich opowieści usłyszanych w Afryce wyciągnęłam jeden wniosek - najbardziej przewidywalną rzeczą dotyczącą dzikich zwierząt jest to, że są kompletnie nieprzewidywalne. A mój największy respekt budzą afrykańskie koty.<br /><br />W trakcie lat podróży po Afryce miałam szczęście widzieć na wolności mniejsze koty afrykańskie: karakala, servala i dzikiego afrykańskiego kota. Ale opowieść tą chcę poświęcić ich większym braciom – gepardom, lampartom i lwom. Moje dwa spełnione marzenia dotyczyły właśnie dużych kotów – opieki i chodzenia na spacery z gepardami i lwami.<br /><br />Zawsze zastanawia mnie co kot widzi patrząc na podjeżdżający jeep, w którym siedzimy. Wiadomo, że domowe koty i psy mogą widzieć kolory, stąd wniosek, że ich dzicy krewni prawdopodobnie posiadają taką umiejętność. Nie jest to jednak dla nich najważniejsze – istotną kwestią jest ocena odległości, w jakiej znajduje się ofiara. Koty wyśmienicie widzą w nocy, świetnie również słyszą. Ich pole widzenia jednakże jest ograniczone do przodu, to co się dzieje z boków i za uszami nie jest im wiadome. Ratują się wtedy słuchem.<br /><br />Smukłe gepardy - Shinga, jak nazywają je ludzie z plemienia Ovambo z Namibii, polują głównie wczesnym porankiem albo wieczorem. Przewodnicy mówią, że widuje się je polujące w pełni księżyca. Samice są zazwyczaj samotne, ale młode pozostają z nimi conajmniej rok, stąd matka z dziećmi często jest brana za grupę dorosłych osobników. Odwrotnie samce – często żyją w małych grupach. Jak u wszystkich kotów ułatwia im to polowanie i ochronę zdobytych ofiar przed innymi drapieżnikami. Największe grupy samców gepardów widywane są w Namibii, gdzie inne drapieżniki zostały wytrzebione. Niestety, Namibia słynie również z zabijania gepardów przez farmerów, bo te koty atakują hodowlane kozy, owce i drób. Gepardy mają różne charaktery – część z nich potrafi utrzymać terytorium nawet do sześciu lat, inne nie mają takiej potrzeby i decydują się na wędrówkę, szczególnie jeżeli są to samotne samce. <br /><br />Dźwięki wydawane na powitanie między soba wydawały mi się bardzo śmieszne - przypominają ptasie ćwierkanie. Kiedy są przestraszone, głośno „szczekają” jednocześnie często rozgrzebując ziemię przednią łapą. Przypomina to zachowanie naszych psów.<br /><br />Najważniejsze w moim życiu gepardy spotkałam w parku narodowym Moremi w Botswanie, kiedy odpoczywały na termitierze. Siedząc na górce oglądały okolicę. Termitiery i łatwo dostępne drzewa to najlepsze dla nich miejsca obserwacji. Niezwykłą dla nich cechą jest umiejętność „zastygania” w bezruchu w trakcie podchodzenia do ofiary, kiedy ta druga zaczyna się rozglądać.  Najczęściej kot ma wtedy nisko pochyloną na ziemią głowę. Jednym z najpiękniejszych afrykańskich widoków jest bieg i atak geparda najczęściej na mniejsze antylopy. Gepard może osiągnąć szybkość do 120 km na godzinę, ale na krótkim odcinku - do 600 metrów. W ciągu dwóch sekund może osiągnąć prędkość do 70 km/godzinę - to chyba lepiej niż niejeden sportowy samochód. Gepard ma największe szanse na udany atak, kiedy rozpocznie atak w odległości 30 metrów od antylopy, co praktycznie oznacza, że musi podejść niezauważalny. Dwa na siedem ataków geparda kończą się sukcesem.  Gepardy mają w porównaniu do innych kotów delikatne zęby i małe szczęki, stąd atakują małe antylopy takie jak impale czy sprinkboki. Widywano grupy gepardów polujące wspólnie na dzieci większych antylop. Peter Apps opisuje przypadek zabicia młodej żyrafy przez trzy samce w parku Suikerbosrand w RPA. Jeżeli w okolicy rosną krzaki, gepard najprawdopodobniej zaciągnie tam ofiarę, aby uniknąć zainteresowania sępów, które nie tylko same stanowią konkurencję, ale również ich widok przyciąga lwy i hieny. Te drapieżniki najczęściej pozbawiają gepardy ich zdobyczy. Często widziałam hieny rozprawiające się z kośćmi, skórą i innymi pozostawionymi przez koty częściami antylopy.<br /><br />Matki są niezwykle troskliwe w stosunku do małych, które rodzą się ślepe i bezradne. Często przenosi je w inne miejsca, aby uniknąć zagrożenia ze strony innych drapieżników. Dodatkowo młode gepardy przypominaja w ubarwieniu (srebrna pręga na grzbiecie) groźnego drapieżnika - miodożera, którego unikają wszystkie afrykańskie koty. Matka uczy je polować w wieku od 4 do 6 miesięcy, sama przynosi im ofiarę do zabicia. „Pierwsza lekcja zabijania” Tomasza Gudzowatego pokazuje prawdę o młodych gepardach, które nie do końca wiedziały, co zrobić z młoda impalą. Koty zaczynają same zabijać od szóstego miesiąca życia. Gepardy nie zabijają ludzi, ich atak sprowokowany przez człowieka może jedynie pozostawić blizny po pazurach, których, w przeciwieństwie do innych kotów, nie chowają się w poduszeczkę łapy.<br /><br />Bardzo lubię w tych kotach ich piękno i grację. Gepardy jako jedyne z kotów Afryki nie jadają padliny. Niestety są gatunkiem zagrożonym. W Afryce południowej powstają miejsca, w których rozmnażane są gepardy i przekazywane do parków narodowych. To właśnie w jednym z nich rok temu zobaczyłam geparda królewskiego. King cheetah jest „błędem genetycznym”, bardzo pięknym i pożądanym. W poprzek jego grzbietu ciągną się podłużne czarne pasy. Ilość gepardów królewskich w południowej Afryce szacowana jest obecnie na 50 sztuk.<br /><br />Przez lata jeżdżenia do Afryki udało mi się tylko kilka razy zobaczyć lamparta. W kilku językach plemiennych jego nazwa brzmi podobnie: Zulu, Ndebele, Xhosa (RPA): Ngwe, Herero (Namibia): Ngwi, Tswana (Botswana): Nkwe.<br /><br />Lamparty niezauważalnie dla człowieka przemieszczają się po parkach narodowych w trakcie dnia i właściwie ich nocne obyczaje polowań wynikają z tego, że chcą unikać obecności ludzi. Najczęściej jednak można je znaleźć skrywające się przed słońcem na grubych gałęziach drzew lub między skałami. To właśnie w takich miejscach je spotykałam.<br /><br />Są samotnikami i bronią swojego terytorium przed innymi samcami. Zgadzają się jednak na obecność kilku samic w swojej okolicy. Spośród dżwięków, które wydają, najbardziej szczególnym wydaje mi się dźwięk odstraszający konkurentów – przypomina on świst, cięcie cienkiego drewna tępą piłą. Tak jak inne koty, lamparty pokazują strach charcząc i plując.<br /><br />Jedzą wszystko od gadów poprzez ryby kończąc na potężnych antylopach kudu. Szczególnie lubią szakale i psy. Niestety polują na zwierzęta domowe, a zdarzają się też, na szczęście rzadko, lamparty atakujące ludzi. Lampart atakuje klasycznie, chyba najbardziej podobnie do lwa. Czołga się niemal po ziemi w kierunku ofiary wykorzystując otoczenie – chowa się za krzaki, wydmy czy brzeg rzeki. Czeka. Tak jak ja czekam, żeby zobaczyć polującego lamparta. This is Africa. Trzeba być cierpliwym.<br /><br />Mniejsze ofiary są przez kota chowane na później, przysypywane liśćmi, gałęziami, ziemią. Większe, często widziany przeze mnie widok, sa wciągane na drzewo. Lampart ma siłę wciągnąć na drzewo zwierzę o wadze ponad 50 kilogramów i trzymać je tam przez kilkanaście dni. Jedynie hieny „prześcigają” lamparta jeżeli chodzi o „termin ważności do spożycia” padliny. Matki opiekują się młodymi podobnie jak gepardy, a młode zaczynają same zabijać w wieku pięciu miesięcy. Pozostają razem nawet do dwóch lat, a później ich relacje też są przyjazne.<br /><br />Jak wspomniałam, lamparty bardzo rzadko atakują ludzi. Ciekawe jest to, że ludzi atakują lwy stare i chore, a lamparty zdrowe i sprawne. Wszystkie atakują z głodu i ze strachu. Ciekawe jest to, że sposód 152 lampartów, które zabiły ludzi, 94 procent było samcami. Nikt nie wie dlaczego właśnie tak. Alexander Lake, jeden z pięciu autorów amerykańskich,  którzy pisali o Afryce, był jednym z myśliwych oraz organizatorów polowań w całej Afryce w latach 20,30 i powojennych. Doskonale ją znał, wracał do niej kilkakrotnie. Wyśmienity tropiciel i przeciwnik kłusownictwa słoni, w jednej ze swoich książek Lake napisał: „W Afryce nie ma prawdziwie niebezpiecznych zwierząt dla myśliwego, który zna ich zwyczaje.” Opisał kilka przypadków rozszarpania lamparta przez pawiany, po tym jak ten pierwszy zabił pawiana ze tego stada. Lake uważał, że lamparty są inteligentniejsze i bardziej niebezpieczne niż lwy. Lampart walczy na śmierć i życie; lew, który czuje, że nie ma szans, poddaje się. Myśliwy ten nie był też bez winy - w 1921 roku odstrzelił dla młodego etiopskiego władcy kilka lampartów – za każdego dostał...5 funtów.  Władcą tym był Hajle Selasie – przystroił swój pałac skórami lampartów, a Afryka straciła 11 pięknych kotów…<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2004<br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art8").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>Moje afrykańskie Koty – Opowieść 2 </b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Myśliwy Aleksander Lake wędrował po Afryce, kiedy w dystrykcie Njombe w Tanzanii pomiędzy 1932 a 1947 rokiem polowało stado lwów ludożerców – zabiło ono około 2000 ludzi. Niestety, młode lwy od rodziców przejęły zwyczaj polowań i upodobanie do smaku mięsa ludzkiego.<br /><br />Wśród kotów ludożerców najbardziej znane są dwa lwy z Tsavo, które atakowały i zabijały budowniczych kolei z Mombasy do Ugandy. Udało im się zabić 28 osób przez 9 miesięcy i ostatecznie zostały zastrzelone przez  J.H.Pattersona. Lake uważał, że „zdarza się, że wynędzniały, obleziony przez kleszcze, leniwy i zazwyczaj łagodny lew, podobnie jak wygłodniały wilk czy wygłodniały człowiek, zabija i zjada ludzi.” O Pattersonie stwierdził, że można o nim powiedzieć tylko jedną dobrą rzecz: wykazał bardzo dużo odwagi. Lake uważał również, że każdy krok podjęty przeciwko lwom z Tsavo był zły albo nieudany.<br /><br />Nie zgadzam się z każdym poglądem tego słynnego myśliwego, niemniej jednak jego opinie dotyczące zachowania lwów znalazły potwierdzenie w sytuacjach, w jakich w Afryce byłam. Lew nie podejdzie do ognia; nie zaatakuje z wiatrem i daje o sobie zazwyczaj znać rykami. Gdy podchodzi, słychać jego głodowe sapanie. Słuchałam takiego sapania kilka metrów od mojego namiotu przez chwilę, która trwała wieczność. Jednocześnie najciszej jak potrafiłam zamykałam wejście, bo wiadomo, że wszystkie koty wchodzą do otwartych namiotów.<br /><br />Znalazłam zdanie Lake’a, które powtarzam Gościom moich wypraw: „W głosie ludzkim jest coś, co rodzi wściekłość w sercach niektórych lwów”. Nie należy się przy nich odzywać. Wystarczy patrzeć i chłonąć. W delcie Okavango czy innym rezerwacie, po którym można chodzić tropiąc zwierzęta trzeba pamiętać o podstawowej zasadzie - spotykając lwa, trzeba stanąć w bezruchu. Bez względu na okoliczności, nie biec. Bo on zawsze zaatakuje widząc ruch.<br /><br />Lwy chcąc uniknąć żaru dnia głównie polują w nocy. Udaje się jednak widzieć je w akcji o chłodniejszych porankach i pod wieczór. Spędzają najwięcej czasu na ziemi ze wszystkich opisywanych przeze mnie kotów, ale czasami chcąc znaleźć cień i uciec od uciążliwych much, wskakują się na drzewa. <br /><br />Lwy są jedynymi kotami, których więzi są tak silne w grupie i polującymi razem. Stado składa się z dwóch grup, z których jedną stanowią matki z małymi i ta część pozostaje stała. Drugą grupę stanowią samce, które zmieniają się po kilku latach. Stada zazwyczaj są większe niż 10 lwów, ale w trudniejszych warunkach istnieją mniejsze. Widywałam np. na pustyni Kalahari grupy składające się z kilku lwów i lwic. Często można spotkać samotnego lwa, ale nie oznacza to, że nie należy on do stada. Lwy mogą oddzielić się od grupy i wędrować samotnie wiele dni lub nawet tygodni.<br /><br />Lwy mogą ustalać swoje terytorium, ale właściwie jeżeli są do tego zmuszone wędrują za przemieszczającym się stadem antylop. Mimo to, walki między stadami lwów zdarzają się niezwykle rzadko. Ryk lwa słyszymy z 8 kilometrów. Nie muszę nikogo przekonywać jakie wrażenie robi taki dźwięk rozlegający się z kiludziesięciu metrów, co zdarza się w trakcie moich afrykańskich wędrówek. W ten sposób lwy przywołują się do siebie.<br /><br />Lwy jedzą wszystko od termitów do, niestety, słoni. Dereck and Beverly Joubert, od 30 lat fotografujący, filmujący i opisujący życie zwierząt w Afryce dla National Geographic, opracowali reportaż z delty Okavango w Botswanie. Kilka lat temu lwy zaczęły tam atakować i zabijać słonie. Zwyczaj ten pozostał im niestety do dzisiaj. Polubiły smak mięsa słoni. Lwy najchętniej atakują antylopy średniej wielkości. Zdarza im się polowac samotnie, ale nigdy nie zaatakuje sam bawołu. Pięć ataków na sześć kończy się sukcesem, kiedy lwy polują razem. Lwy mogą biec z prędkością do 58 kilometrów na godzinę, co oznacza, że atak na antylopę na otwartej przestrzeni rzadko kończy się sukcesem.<br /><br />Obserwując lwy w parku narodowym Etosha w Namibii zauważyłam, że lubią spędzać czas leżąc w buszu w pobliżu solanki, która stanowi jedyne pewne źródło wody w okolicy. W delcie Okavango lwy mogą poruszać się pewniej w wysokiej, gęstej trawie. To dlatego wędrówka po delcie jest tak ekscytująca. Właściwie widać jedynie to, co się ma metr przed sobą.<br /><br />Moje doświadczenie z lwami w delcie Okavango w trakcie kursu przewodnika po buszu było najsilniejszym, jakie do tej pory przeżyłam w Afryce w konfrontacji ze zwierzętami. Przewodnik prowadzący nas zaczął biec w kierunku grupy lwic. Nie mieliśmy wyjścia, musieliśmy biec za nim. Lwice uciekły na odległość kilkudziesięciu metrów i nas obserwowały. Było ich ponad 10. Jedynym zdjęciem, jakie byłam wtedy w stanie zrobić, było zdjęcie na wpół zjedzonej zebry. Obserwując sepy krążące nad naszymi głowami, przewodnicy dali nam znak do odwrotu – patrzac lwicom w oczy powoli się cofaliśmy. Przewodnik pokazał nam jak grupa może przegonić inną, ale zdania wśród innych zaprzyjaźnionych przewodników na temat tej akcji są podzielone. <br /><br />Grupy lwów wypracowują sobie różne zwyczaje. Te, spotkane w rezerwacie Tsavo w Kenii, słyną ze swoich krótkich grzyw i niezwykłej agresywności. Lwy, polujące na pustyni Kalahari, atakują ofiarę nietypowo – skokiem na kark łamią antylopie gemsbok kręgosłup. Przejęcie władzy w stadzie oznacza, że dominujący samiec musi je opuścić. Poluje wtedy samotnie i to właśnie te zwierzęta według moich przewodników należą do najniebezpieczniejszych. Stare, schorowane, odrzucone przez grupę. Lwy są agresywne w trakcie jedzenia. Samce odganiają samice i młode. To głód jest jedną z przyczyn śmierci młodych lwów. Drugą jest zabijanie młodych przez lwy dominujące, tak aby zapewnić przetrwanie najsilniejszym genom. Aż 80 procent młodych lwów ginie.<br /><br />Lwice rodzą młode w samotności – pokazują je stadu po około dwóch miesiącach. Wszystkie lwice w stadzie opiekują się młodymi i je karmią. Mięso pojawią się w życiu młodych w trzecim miesiącu życia. Młode pozostają z matką około dwóch lat, samice zawsze pozostają ze stadem. Młode samce są często przepędzane przez stare. Polują i formują nowe grupy i po roku, dwóch próbują przejąć władzę w innych stadach. Jeżeli im się to udaje, zabijają większość młodych w przejętym stadzie.<br /><br />Drugie marzenie związane z afrykańskimi kotami dotyczyło właśnie lwów – „walking with Shumba”. Shumba w języku plemienia Shona z Zimbabwe oznacza właśnie lwa. Zawsze chciałam „chodzić z lwami”. Marzyłam o historiach jakie przeżyli Adamsonwie czy Kobie Kruger. Joy i George Adamson należeli do ludzi, którzy całe życie „chodzili z lwami”. Historia ich życia połączonego z życiem lwicy Elsy i jej potomków jest zawsze w mojej głowie, kiedy ruszam z Nairobi w kierunku ich farmy na północy Kenii. Adamsonowie byli niewygodni dla kłusowników i z ich ręki zginęli. Kobie Kruger, żona rangera, opisała 17 lat życia swojej rodziny wśród dzikich afrykańskich zwierząt w parku narodowym Krugera. Po znalezieniu przez jej męża porzuconego przez matkę młodego lewka, Leo, rodzina zdecydowała się nim zaopiekować. Moje marzenie udało mi spełnić dzięki Ali Kuchcińskiej-Sussens, która pozwoliła mi kilkumiesięczny pobyt w jej rezerwacie i na to, abym „się poznała” z jej lwami. Kiedy patrzę teraz na zdjęcia Joy Adamson w objęciach Elsy i Kobie Kruger przytulonej do Leo, myślę że im już nie zazdroszczę. Bo na półce stoi zdjęcie, na którym przytulam się do moje lwicy – Tamu. Ale to już inna historia...<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2004 <br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art9").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>RPA – Lwy z Tshukudu</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Kiedy na moim pierwszym safari w Kenii przewodnik podjechał zbyt blisko do grupy lwic, byłam przerażona. Spodziewałam się, że dzikie zwierzęta ogląda się z daleka. Nie znałam zasad, jakich należy przestrzegać w buszu. Nie umiałam ocenić bezpieczeństwa, jakie dawało mi to, że siedzieliśmy w ciężarówce, a nie w odkrytym jeepie. Wiedziałam natomiast, że nie można określić typowego zachowania danego gatunku, że każde zwierzę zachowuje się w inny sposób, w zależności od warunków, w jakich żyje. Tamtego dnia patrzyłam lwicy w oczy z dziesięciu metrów. Nie przypuszczałam, że w niedalekiej przyszłości będą to dwa-trzy metry, a po latach dwuletnia lwica Tsamu będzie biegła metr przede mną. Już wtedy podziwiałam ludzi, którzy lata swojego życia poświęcili obserwacji zachowania lwów. Joy i George Adamson całe życie „chodzili ze swoimi lwami”. Historia ich życia połączonego z życiem lwicy Elsy i jej potomków jest zawsze w mojej głowie, kiedy ruszam z Nairobi w kierunku ich farmy na północy Kenii. Adamsonowie z powodu swojej miłości do przyrody Afryki byli niewygodni dla kłusowników i z ich ręki zginęli. Ich filozofię wychowywania lwów z dala od ludzi „przejął” Garreth Patterson, który od kilkunastu lat prowadzi rezerwat w Botswanie, w którym uczy lwy wychowane wśród ludzi jak przeżyć na wolności i jak unikać swojej dawnej, „ludzkiej” rodziny. To on właśnie pomógł rodzinie Krugerów z RPA znaleźć bezpieczne miejsce dla ich Leo w jednym z rezerwatów Zimbabwe. Kobie Kruger, żona rangera, opisała 17 lat życia swojej rodziny wśród dzikich afrykańskich zwierząt w parku narodowym Krugera w kilku książkach. Jedną z nich w dużej mierze poświęciła Leo. Po znalezieniu przez jej męża porzuconego przez matkę młodego lewka, rodzina zdecydowała się nim zaopiekować. Leo był dużym, prawie trzyletniem lwem, kiedy władze parku zdecydowały, że nie może dłużej mieszkać z ludźmi. Wtedy pomógł Garreth Patterson.<br /><br />Patrzyłam na zdjęcia Joy Adamson w objęciach Elsy i Kobie Kruger przytulonej do Leo i myślałam często jak bardzo im zazdroszczę. <br /><br />Kilka lat później po pierwszym safari w Kenii, jesienią 1999 roku wzięłam udział w kursie przewodnika po buszu w Republice Południowej Afryki. Po to, aby zrozumieć Afrykę i po to, żeby się nie bać nieznanego. Nauka buszu okazała się jedną z piękniejszych przygód w moim życiu. A koty – afrykańskie koty – stały się dla mnie najważniejsze. Niezmiennie budzą mój największy respekt. W zeszłym roku zaczęłam szukać miejsc, w których żyją lwy-sieroty.<br /><br />„Czy pozwoli mi Pani przyjechać na dłużej? Na 10 dni? Czy pozwoli mi Pani zobaczyć lwy?” „Czekamy na Ciebie.”<br /><br />O farmie Tshukudu i jej właścicielach nie wiedziałam wiele. Słyszałam, że Ala Sussens jest z pochodzenia Polką, że oprócz lodgu na farmie znajduje się projekt zamieszkiwany przez ponad 60 lwów, z których kilka jest sierotami. To ich obserwacja i fotografowanie było moim celem. Kiedy wjechałam do rezerwatu, poczułam od razu, że znowu jestem w świecie buszu. Moje oczy zaczęły wypatrywać sylwetek antylop za krzakami i lwów pod nimi leżacymi. Znowu wokół mnie dziesiątki dźwięków i cisza jednocześnie. W lodgu podeszła do mnie elegancka pani o blond włosach i pięknych, niebieskich oczach. Przywitała mnie serdecznie po polsku. Nie wiedziałam wtedy, że kolejne dni i nasze rozmowy przybliżą mnie tak bardzo do historii jej niezwykłego życia.<br /><br />Trzynastego kwietnia 1940 roku dziewięcioletnia Ala Kuchcińska z młodszym bratem Januszem i mamą została wywieziona na Syberię. Jej ojcu, przedwojennemu sędziemu, udało się uciec i uniknąć okrutnych przeżyć w Rosji. <br /><br /> Po trzydziestu dniach, spędzonych w zwierzęcych warunkach w jadącym na północ wagonie, rodzina Kuchcińskich znalazla się w pierwszym, z kilku do jakich trafili, obozie dla Polaków.<br /><br />Życie w namiotach ocieplanych torfem wśród stepów. Kradzież soli, aby przetrwać. Sprzedaż garnituru ojca za 600 rubli, aby uciec, wyjechać dalej. Tyfus mamy i brata w obozie w Teheranie. Rozłąka, radość z tego, że żyją. Opowieści Ali warte są książki.<br /><br />Na statku wiozącym polskie sieroty do RPA, do Outshoorn, znalazła się również rodzina Kuchcińskich. Przez Mozambik trafili do Północnej Rodezji, najpierw do Lusaki, później do Livingstone. W Livingstone Ala miała 18 lat i piękne, białe warkocze. Była nianią. Z dzieckiem w wózku zobaczył ją po raz pierwszy Lolly Sussens, syn znanego białego myśliwego. Zastanawiał się wtedy czy jest mężatką.<br /><br />Życie Lolliego do tej pory nie było łatwe i może dlatego postanowił zaryzykować wiele dla pięknej blondynki o niebieskich oczach. Za pożyczone pieniądze kupił w Livingstone hotel, aby Ala odeszła ze swojej kolejnej pracy, z piekarni Frascati i aby mógł ją utrzymać. To wtedy rozpoczęła się ich wspólna droga. Droga, której efektem jest dwóch synów Ian i Chris, o których Ala mówi: Janek i Krzyś. Droga, której efektem jest powstanie Tshukudu.<br /><br />Godzinami rozmawiałyśmy z Alą o zmianach w sposobie myślenia dotyczących ochrony środowiska, o nieodpowiedzialnym zarządzaniu farmami prowadzącym do umierania z głodu setek zwierząt, o pomyśle stworzenia Lions Breeding Project – miejsca, gdzie lwy będą się rodzić wolne od chorób nękających je w parkach narodowych. Niewątpliwie projekt okazała się wielkim sukcesem – w ciągu ostatnich 23 lat projekt zamieszkiwało 350 lwów. Ala mówi o nich z dumą: „nasze lwy”. Część z tych lwów to sieroty – trafiają do Tshukudu jako małe koty, często kilkudniowe. Pozbawione opieki dorosłych osobników nie byłyby w stanie poradzić sobie na wolności. Zabiegi weterynaryjne i właściwa opieka mogą ustrzec te zwierzęta przed chorobami, na które masowo zapadają lwy żyjące w parkach narodowych Afryki Południowej. <br /><br />Dni w Tshukudu są pozornie podobne do siebie, a jednocześnie każdego dnia dzieje się coś nowego. Goście budzeni są o 6 rano, a po kawie czy herbacie udają się na spacer do buszu. Na spacer...z lwem. Pierwszy raz kiedy roczna Tsamu zaczęła biec w moim kierunku pomyślałam: „Mały lew, ale jednak lew!” Tamu wita się ze wszystkimi ocierając o nogi i zostawiając swój zapach, tak aby oznaczyć, że stajemy się właśnie jej małym stadem. Próbowała też za każdym razem swoich sił napierając na każdego z nas swoim ciałem i obserwując naszą reakcję. Trzeba jej wtedy okazać zdecydowanie i odepchnąć ją. W innym wypadku spacer z lwem uwieszonym na nodze nie należy do najłatwiejszych. Wiem o tym z doświadczenia.<br /><br />Ala Sussens pozwoliła mi spędzać czas w projekcie lwów. Mogłam na nie patrzeć, ich słuchać, fotografować. Myślałam o różnych sytuacjach związanych z lwami, w których w Afryce się znalazłam. Alexander Lake był jednym z wyśmienitych tropicieli oraz organizatorów polowań w całej Afryce w latach 20,30 i powojennych. Wiele jego opinii dotyczących zachowania lwów znalazło potwierdzenie w opiniach rangerów. Lew nie podejdzie do ognia; nie zaatakuje z wiatrem i daje o sobie zazwyczaj znać rykami. Gdy podchodzi, słychać jego głodowe sapanie. Kilka lat temu w Botswanie słuchałam takiego sapania kilka metrów od mojego namiotu przez chwilę, która trwała wieczność. Jednocześnie najciszej jak potrafiłam zamykałam wejście, bo wiadomo, że wszystkie koty wchodzą do otwartych namiotów.<br /><br />W jednej z książek znalazłam zdanie Lakea, które powtarzam moim Gościom - „W głosie ludzkim jest coś, co rodzi wściekłość w sercach niektórych lwów”. Dlatego wystarczy patrzeć i chłonąć. W delcie Okavango czy innym rezerwacie, gdzie się tropi zwierzęta chodząc po buszu,  trzeba pamiętać o podstawowej zasadzie - spotykając lwa, trzeba stanąć w bezruchu. Bez względu na okoliczności, nie biec. Nawet jeżeli idzie się na spacer z Tsamu, która jest wychowana przez ludzi i do nich przyzwyczajona.<br /><br />Ostatnie dwa dni spędziłam w Tshukudu głównie na obserwacji lwów. Riaan pokazał mi parę: ona żyjąca po stronie rezerwatu Tshukudu, on po stronie parku narodowego Krugera. Między nimi płot pod napięciem. Lwy tkwiły po dwóch stronach ogrodzenia prawie bez ruchu przez trzy dni. Patrzyliśmy na nie godzinami. W projekcie pozwolił mi wysiąść z samochodu i zbliżyć się do starego, czternastoletniego lwa – Shomba. Obserwowałam ich obu. Rangera mówiącego do lwa i pojącego go wodą. Lwa mrużącego oczy, patrzącego na rangera. Myślałam wtedy, że w Tshukudu spełniło się moje kolejne afrykańskie marzenie – spacer z lwem. <br /><br />Wróciłam do Tshukudu dwa miesiące później na wiele miesięcy. Patrzyłam na rosnącą pietnastomiesięczną Tsamu, karmiłam ją, zaganiałam do lodgu, kiedy po spacerze wolała biegać po buszu za guźcami. Chodziłam z nią na spacery trzymając za ogon i wyskubując z niego trawy.<br /><br />Kiedy widziałam ją po raz trzeci ostatniej zimy zaczęła być „dorosłym” lwem. Ma już dwa lata i za chwilę stanie się zbyt niebezpieczna, aby pozostać w ludzkim świecie, który doskonale zna. Trafi do projektu, tam gdzie mieszkają: Shumba, Matimba, Sunshine, Elsa, Nyala i Serabi. Kiedy pojadę do niej po raz kolejny, wiem że mnie już nie pozna, ale będę szczęśliwa, że ta trochę „moja” lwica żyje w spokoju, bez zagrożenia.<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2001<br /><br /><br />PS. W kwietniu 2010 roku Ala Kuchcińska-Sussens i jej starszy syn Janek zginęli w wypadku samochodowym. Cześć ich pamięci.<br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art10").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>ETIOPIA – Etiopskie impresje</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Etiopia położona pomiędzy Morzem Czerwonym i Wielką Doliną Ryftową na wschodnim przyczółku Afryki, leży w afrykańskiej kolebce ludzkości. To właśnie tam nasza prababka, Lucy, przemierzała obszary Doliny Ryftowej. Etiopia jest krainą wyjątkowym – nigdzie indziej w Afryce nie odnajdujemy takiej historii i pięknych anielskich twarzy jak ludzi plemienia Amhara.<br /><br />Dla starożytnych Egipcjan, których opisy są dla nas pierwszymi w przybliżaniu historii Etiopii, kraj ten był siedzibą Bogów, tajemną krainą Puntu, do której Faraon-królowa Hatszepsut wyruszyła z ekspedycją w 1495 roku przed Chrystusem. Przywiozła z niej złoto, srebro i kość słoniową. Dowiadujemy się o tym oglądając inskrypcje na ścianach światyni Dar el-Bahri w Luksorze. Sugerują one, że ekspedycja królowej składała się z pięciu wielkich statków. Za Hatszpsut do Etiopii podążyli kolejni władcy etiopscy... Punt był też miejscem gdzie brała początek jedna z odnóg (ta Błękitna) święta rzeka Egiptu – Nil. Dla starożytnych Greków, Etiopia była nie mniej niezwykła. Homer nazwał ją „krainą spalonych twarzy”. Dynastia egipsko-greckich Ptolemeuszy wyruszała do Etiopii w celu uzyskania żywych słoni, które stanowiły później część armii. Dla Żydów Etiopia była odległą krainą, wzmianki o której odnajdowali często w Biblii i z której Mojżesz wziął sobie żonę.<br /><br />Od początku chrześcijaństwa Etiopia stała się siedzibą królestwa aksumickiego z własnymi bitymi monetami i handlem który obejmował zasięgiem kontakty z Indiami i cejlonem. Miejscowa tradycja każe wierzyć, że Etiopia przyjęła chrześcijaństwo już w czasie pierwszych apostołów. Dowody w postaci krzyża na monetach bitych za czasów króla Ezana wskazują jednak nieco późniejszy okres, IV wiek naszej ery. Monety z Axum znaleziono między innymi w Jeruzalem, co możemy uznać za prawdopodobny dowód na odwiedzanie się Gości z obu obszarów. Kilka miesięcy temu do Axum powrócił z Italii jeden z największych obelisków ukradziony przez Mussoliniego w latach 40tych zeszłego stulecia. Państwo aksumickie jako pierwsze w Afryce miało swój własny alfabet. Jako jedyny z rodziny języków semickich pisany jest był z lewej strony do prawej. Starożytny geez do dzisiaj jest używany przez duchownych Etiopskiego Kościoła Ortodyksyjnego. Uważa się również, że Ormianie przejęli kilka jego liter do swojego alfabetu. Słowa pochodzące z geez odnajdujemy również w Koranie. Arabowie na początku nowożytności uważali Etiopię za przyjazny kraj, który dawał im schronienie.<br /><br />W czasach wypraw krzyżowych, chrześcijańska Europa wyczekiwała przybycia tajemnego Króla Jana, władcy jedynego poza Europą katolickiego kraju na świecie. Krój Jan, potencjalny sprzymierzeniec w walce z Saracenami, rządził krajem w Azji, która z nieznanego nam powodu była mylona z Afryką. Być może do Europy docierały już wtedy informacje o XIIwiecznych kościołach skalnych zbudowanych przez anioły w Lalibeli. Patrząc na nie można zrozumieć dlaczego uważa się je za Ósmy Cud Świata, ale nie można zrozumieć dlaczego przybywa tu mniej Gości niż do egipskich piramid. Za czasów budowy kościołów Lalibeli po raz pierwszy spisano historię przybycia do Jeruzalem królowej Saby w odwiedziny do króla Salomona. XIV wieczna epopeja „Kebre Negest” nazywa królową Sabę - Makedą. Do dzisiaj Etiopczycy wierzą, że syn królowej Saby i króla Salomona, Menelik odwiedził ojca w Świętej Ziemi, a wracając jeden z jego kapłanów zabrał ze sobą Arkę Przymierza- kamienne tablice na których Mojżesz zapisał przykazania Boga Ojca na górze Synaj. Do dzisiaj Arka Przymierza przechowywana jest w jednym z kościołów Axum, a jej kopię – Tabot – posiada każdy z kościołów Etiopii.<br /><br />Etiopia zawsze była otwarta na kontakty z Europą – w XVI i XVII wieku przyjmowała portugalskich zakonników, z ich relacji tak wiele możemy się dowiedzieć o historii, kulturze kraju. Mało kto z nas wie, że prapradziadek wielkiego rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina był najprawdopodobniej Etiopczykiem. W 1707 roku, car Piotr Wielki zapragnął mieć kilku niewolników z Afryki – jednym z nich był przodek Puszkina. <br /><br />Etiopia nęciła również podróżników. Osiemnastowieczny „odkrywca” źródeł Błękitnego Nilu (zakonnicy portugalscy byli tam wcześniej i pozostawili ślad w postaci kamiennego mostku), James Bruce spędził kilka lat na dworze cesarskim w Gondarze i to właśnie jemu zawdzięczamy opisy wnętrz pałacowych i uczt. Jedna z cór cesarskich zawdzięcza mu natomiast syna z nieprawego łoża.<br /><br />XIX wiek pokazał nam odwagę cesarza Tewrodosa, który sprzeciwił się angielskiej królowej Wiktorii, w tym czasie posiadającej największą potęgę militarną na świecie. Na końcu pobity przez Anglików, cesarz Tewrodos wolał popełnić samobójstwo w Magdali niż oddać się w ręce wrogów. Sto lat później cesarz Menelik II ufundował pierwsze nowoczesne drogi, szkoły i szpitale, a wraz z żoną założył „nowy kwiat” – Addis Ababę. To jemu udało się pokonać armię włoską w starciu pod Adwą w 1896 roku. Dysponował największą i najlepiej uzbrojoną armią w Afryce w tamtych czasach.<br /><br />Koronacja Ras Tafariego w 1928 roku na cesarza Haile Seelasiego doprowadziła do powstania ruchu rastafariańskiego, który rozrósł się na trzy kontynentu. Ten niewielki człowiek, a wielki i despotyczny cesarz do dzisiaj jest wspominany z rozrzewnieniem przez większość Etiopczyków. Nie pamiętają mu ani ucieczki z Etiopii w trakcie okupacji Mussoliniego ani życia w przepychu i budowy kilkudziesięciu pałaców w okresach klęsk głodowych. Pamiętają natomiast przemówienie cesarza przed Ligą Narodów w 1936 roku i powrót z Egiptu w 1941 roku.<br /><br />Etiopia dzisiaj jest krajem bardzo biednym. Nigdy nie poddała się kolonizacji, dlatego właśnie ludzie są tam dumni, a ja nie jestem im „nic winna” – czuję to na każdym kroku. Z drugiej strony, Etiopia nie była i jest dla państw zachodnich interesująca – nie ma tam złóż diamentów jak w Namibii i Botswanie, złota jak w RPA, sizalu jak w Tanzanii itd. Etiopia nie ma też bezpośredniego dostępu do morza, portów. Nie ma w niej parków narodowych pełnych dzikich zwierząt przyciągających turystów. W tym położonym na Wyżynie Abisyńskiej, w Rogu Afryki odizolowanym kraju nie ma bogactw naturalnych. Jest jednak inne bogactwo – jej historia. Widzę jej w twarzy każdego Amhary – twarzy „aniołów”, które podnosiły obeliski Axum czy budowały świątynie Lalibela i pałace Gondaru...<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2003<br /><br /></div><br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#art11").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>ETIOPIA – Nowy kwiat</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Etiopia nie doświadczyła wieków kolonializmu jak większość jej sąsiadów. Jedynym, który próbował ją okupować był Mussolini – udało mu się na kilka lat. Przy pomocy Brytyjczyków odzyskała wolność. Nigdy nie straciła natomiast swoich dwóch największych skarbów – trzytysięcznej historii i ludzi pełnych wiary.<br /><br />Stolica Etiopii, Addis Ababa nie jest starożytnym miastem. Założono ją niewiele ponad sto lat temu. Mimo to, jest jedną z atrakcji dla tych, którzy szukają historii tego pięknego kraju i dobrym miejscem, żeby podróż po tej historii rozpocząć.<br /><br />Do września 2006 roku naszą najstarszą przodkinią była Lucy, której szczątki zabezpieczone spoczywają w sejfie, a jej wierną kopię można obejrzeć w Muzeum Narodowym. Znaleziono ją 30 listopada 1974 roku w okolicach wysuszonego jeziorze niedaleko Hararu na północy Etiopii. Zdawała się potwierdzać teorię Darwina – najbliższym człowieka była małpa, która pochodziła z Afryki. Lucy należała do gatunku Australopithecus afarensis i była hominidem – chodziła w pozycji wyprostowanej. Od hominidów wywodzi się współczesny człowiek. Kiedy odnalazł ją Donald Johanson – w obozie archeologów rozbrzmiewała właśnie piosenka Beatles’ów „Lucy in the Sky with Diamonds”. Nadano jej to imię. Patrzyłam na jej kości mierzące zaledwie 1 metr wzrostu i myślałam, że ważyła nie więcej niż 30 kg, pomyślałam najpierw: to niemożliwe, że to nasza prababka. A jednocześnie wiedziałam, że ma cechy tak podobne do naszej budowy. W kilka minut później czując wzruszenie poczułam, że wolę jej amharskie imię – Denkenesh – co oznacza „jesteś wspaniała”. Mimo, że 21 września 2006 ogłoszono światu odkrycie starszego szkieletu australopiteka afarskiego (dziewczynki sprzed około 3,3 mln lat), Lucy pozostanie dla mnie wyjątkowa. Odwiedzając Addis Ababę powinniśmy do niej zajrzeć.<br /><br />Pięć minut spacerem od Lucy odnajdujemy wspaniałe zbiory plemion zamieszkujących południe Etiopii w Muzeum Etnograficznym. Mieści się ono w jednym z byłych pałaców ostatniego cesarza Etiopii, Haile Selassiego, a poszukiwacze legendy i wyznawcy rastafarianizmu wciąż próbują tam nasłuchiwać ryku lwów, które cesarz trzymał przy swoim domu. Sześćdziesiąt lat rządów Haile Selassiego zostawiło po sobie ślad w mentalności ludzi – większość Etiopczyków mi znanych, głównie Amhara, uważa obraz władcy przedstawiony w „Cesarzu” przez Ryszarda Kapuścińskiego za krzywdzący. Zostawiło również trwały ślad w architekturze. Katedra Świętej Trójcy zbudowana została przez cesarza, a jej wnętrza zawierają namalowane na suficie i ścianach najważniejsze historycznie sceny z jego panowania. Szczątki cesarza prawdopodobnie zaduszonego poduszką przez swojego następcę, generała Mengistu, zostały przeniesione do katedry dwadzieścia pięć lat po tym zdarzeniu i pochowane z rodziną w 2000 roku. Haile Selassie (przed nominacją nazywał się Ras Tafari) wciąż stanowi symbol boski dla rastafarian. W uroczystościach pogrzebowych cesarza brała udział między innymi wdowa po Bobie Marleyu, Rita.<br /><br />Pobliski kościół Świętej Marii (Maryam) mieści w podziemiach mauzoleum cesarza Menelika II, założyciela Addis Ababy, jego żony Taitu oraz ich córki, Zawidhu, która panowała w Etiopii przed Haile Sellasim. Fantastycznym przeżyciem jest też odwiedzenie pierwszego pałacu Menelika i Taitu położonego na wzgórzach Entoto. Obok muzeum gdzie możemy zobaczyć między innymi łoże cesarskiej pary, złote wykonywane w Anglii korony i kolorowe, elegancko zdobione złotem i purpurą parasolki, stoi kilka drewnianych domów otoczonych drzewami eukaliptusowymi. To one były pierwszym pałacem cesarskim w Addis Ababie. To tam Taitu patrząc w dół w dolinę pomyślała: „Nazwę to miasto Nowy Kwiat. Addis Ababa.” Myślałam o jej słowach i decyzji patrząc z tego samego miejsca na stare domy miasta położone poniżej.<br /><br />Najstarsze zachowane budynki w Addis Ababie zbudowali ortodoksyjni Armeńczycy, którzy poprosili Menelika II o obronę ich przed tureckimi muzułmanami. Najstarszym domem jest ten zbudowany na ulicy Welete Yohannis przez Krikoriosa Bogossiona i wciąż należący do jego rodziny. Armeńscy osadnicy mieli również wielki wpływ na kształt muzyki etiopskiej w ciągu XX wieku, innej niż ta którą słyszymy w różnych częściach Afryki Wschodniej. Legendarna Piazza zdominowana przez zabudowania z okresu okupacji włoskiej (1938-1941) kryje w sobie jeden z najstarszych zabytków religijnych miasta. Katedra Świętego Jerzego, ufundowana w hołdzie Menelikowi II, który pobił Włochów w bitwie pod Adwą w 1896 roku, jest miejscem koronacji kilku cesarzy. Twórcą obrazów na jej ścianach jest słynny lokalny artysta Afewerk Tekle.<br /><br />Addis Ababa jak każda stolica rozrasta się z każdym dniem. Obecnie mieszka w nim ponad trzy miliony ludzi. Przybywają ze wszystkich stron kraju, głównie za pracą. Jest miastem kontrastów – dzielnic bardzo biednych i wyśmienitych hoteli jak Sheraton gdzie noc dla jednej osoby w najtańszym pokoju kosztuje ponad 250 dolarów. Trudno się po Addis poruszać, tym bardziej, że są wciąż zmieniane nazwy tych samych ulic. Kiedy Organizacja Państw Afrykańskich wstępnie myślała nad przeniesieniem jej siedziby z Addis do innej stolicy w Afryce, w ciągu kilku tygodni większości głównych ulic nadano nazwy 52 państw afrykańskich! Strategia zadziałała, OAU pozostało w Etiopii, ale Etiopczycy nadal maja problem z przyswojeniem sobie nowych nazw. A co dopiero turyści...<br /><br />Będąc w Addis Ababie po raz pierwszy nie mogłam sobie odmówić dwóch przyjemności. Przemieszczałam się po mieście „blue donkey” – tak nazywa się miejscowe minibusy czy taksówki. Tylko tam możesz spotkać prawdziwą Etiopię – ludzi ze wszystkich stron kraju z ich pracą, powrotami do domu, troskami i radością. Druga z przyjemności to injera – placek z mąki tefu, w różnych kolorach w zależności od jakości mąki – od jasno do ciemnobrązowego. Podawany na dużym talerzu i z różnymi watami – sosami z warzyw i mięsa. Etiopczycy jedzą injerę na śniadanie, obiad i kolację. Injerę jemy wszyscy z jednego talerza rękami. Nie każdy lubi jej smak – lekko kwaskowaty. Ja uwielbiam. Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z moimi przyjaciółmi w Nowym Kwiecie nad talerzem z injerą!<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2003<br /><br /><br /><br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#art12").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>POLSKA – Simba story</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Jesienią 2009 roku odezwała się do mnie dziennikarka Gazety Wyborczej z południa Polski.<br /><br /> Powiedziała, że pan L. trzyma na swojej działce małego lwa. Miejscowe Towarzystwo Opieka nad zwierzętami, policja i prokuratura miały podjąć kroki w celu odebrania zwierzęcia, ale właściciel lwa uzyskał dokumenty na legalne prowadzenie działalności cyrkowej i miał prawo przetrzymywać Simbę tam gdzie chciał.<br /><br /> Rozmawiałam z panem L. kilka razy. W pierwszej rozmowie opowiedziałam czym się zajmuję, przedstawiałam moje doświadczenie z projektu rozrodu lwów w RPA, przekonywałam do oddania lwa w moje ręce. Chciałam znaleźć miejsce, w którym mały Simba (miał wtedy jedynie 3-4 miesiące) mógłby wrócić do życia w buszu, mimo że nigdy tam nie żył ( był kotem z kotów cyrkowych). Istniały na to poważne szanse – Simba mógłby być przystosowany do życia w buszu bez ludzi, ale bardziej prawdopodobne trafiłby do projektu rozrodu lwów lub projektu typu Lion Park => patrz Kevin Richardson.<br /><br /> Wszystko mogło się wydarzyć, ale czas był najważniejszy. Rozmawiałam i wysłałam pisma do potencjalnych partnerów: do linii lotniczych, do firmy specjalizującej się w przewozie dzikich zwierząt, do firmy reklamowej/PR (chciałam ‘przy okazji’ zorganizować mini konferencję pt.: „Ludzie, nie trzymajcie dzikich zwierząt w domu!!!”. W międzyczasie rozmawiałam z panem L. próbując mu uświadomić, że Simba urośnie, że kontakt z nim nie będzie już taki prosty ani bezpieczny, że miejsce lwa jest w buszu…<br /><br /> Beverly Joubert skontaktowała mnie z Anthonym Lawrencem, on z kolei polecił szefowej swojej fundacji The Earth Organization z RPA znaleźć odpowiednie miejsce dla Simby. Zostały wyselekcjonowane dwa projekty, oba zgadzały się na przyjęcie lwa. Właściwie pozostała kwestia odpowiednich zgód weterynaryjnych oraz opłat za przeloty i klatkę dla Simby. Byłam gotowa wydać własne pieniądze na podróż do Afryki, powiadomiłam o tym pana L. Po tej rozmowie właściciel kota na jakiś czas ‘zniknął’. <br /><br /> Udało mi się z nim porozmawiać jeszcze raz – poinformował mnie, że Simba miał operację na oczy i „przy okazji” lekarz podwiązał mu nasieniowody – „bo Simba pochodzi ze związku kazirodczego”. Tym ruchem zamknięto Simbie możliwość życia w buszu na zawsze. Żaden projekt nie przyjąłby i utrzymywał lwa, którego nie dałoby się dalej rozmnażać. Na wolności czy w projektach (częściej) zdarza się, że mała populacja lwów prowadzi do rozmnażania się synów w matkami, ojców z córkami etc. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale natura jakoś sobie z nim radzi. Od strony genetyki Simba rozmnażałby się z obcymi lwicami, więc istniała duża szansa, że jego zdrowi potomkowie żyliby wolno w jednym z parków Południowej Afryki. <br /><br /> Do dzisiaj serce mnie boli, kiedy dostaję linki do kolejnych filmików pokazujących pięknego lwa w ogródku, na śniegu czy nawołującego swoich braci donośnym rykiem pod koniec dnia… Próżność ludzka spowodowała, że jego bracia nigdy Simbie nie odpowiedzą… Namawiam Państwa z całego serca do wspierania wskazanych przeze mnie projektów ochrony lwów, a nie kupowanie ich do ogródków w Polsce…<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2011<br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#art13").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>ZAMBIA – Highlight of my safari life</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Raz na kilka lat weryfikuję swoje uczucia do Afryki. Myślę o tym czy to nadal jest moja pasja czy stała się sposobem na życie czy też głównie zarabiam na prowadzeniu safari.<br /><br /> Wtedy zazwyczaj po safari zostaję na miesiąc lub dłużej w Afryce sama i po niej jeżdżę. Od kilku lat moja miłość do dzikiej afrykańskiej przyrody weryfikuje się w Zambii. Walking safari w Południowej Luangwie – spacery po buszu uważam za ‘creme de la creme’ – najbardziej wyrafinowane i niebezpieczne z aktywności jakie w buszu przeżywamy. Obserwacja zwierząt z poziomu ziemi uczy nas szacunku co do wielkości i siły zwierząt oraz pokazuje wszelkie słabości naszego ciała i psychiki.<br /><br /> Pojechałam do Luangwy 4 lata temu właśnie po takiej chwili ‘weryfikacji’. Dała mi wtedy poranek w buszu z młodą lampardzicą o złotych oczach siedzącą na wielkim kiełbasianym drzewie. Patrzyłyśmy sobie w oczy i wiedziałam, że ona jest Afryką. Moją Afryką. Nie miałam wątpliwości, że nadal jest to mój świat, bez względu na to czy jadę tam z Gośćmi wypraw czy sama. Nie przypuszczałam jednak, że po kilku latach Luangwa da mi przeżyć jeszcze wspanialszą przygodę.<br /><br /> Czerwiec 2010. Południowa Lunagwa. 3 safari pod rząd, między nimi po 2-3 dni odpoczynku w buszu ‘dla siebie’. Odwiozłam drugą grupę na lotnisko w Mfuwe i dość zmęczona pojechałam do jednego z obozów Robina Pope’a – Nsefu. Najstarszy z obozów, przejęty po legendarnym Normanie Carr, urocze okrągłe domki nad rzeką Luangwa. Przed jadalnią stado słoni, w rzece hipopotamy. Idealnie. <br /><br /> W obozie poza mną dwójka uroczych starszych Anglików. Miałam z nimi dobry kontakt, dużo podróżuja po Afryce i nikomu nie mówią (rodzinie!) ile wydają na swoje wspaniałe safari. Zjedliśmy lunch, pośmialiśmy się, porozmawialiśmy,. Miałam iść spać, ale zaproponowali: „Pojedz z nami na obserwację, Dot. Będzie fajnie.” Pomyślałam: „Mili ludzie, a w buszu – nigdy nie wiadomo co się wydarzy”. Pojechałam.<br /><br /> Piękna obserwacja – stado lwic polujących w odległości kilkunastu metrów od naszego odkrytego landcruisera, po polowaniu jedna z lwic podeszła do naszego samochodu i przeszła obok ocierając się o jego bok i patrząc nam w oczy. Przy zachodzie słońca wypiliśmy dobre południowoafrykańskie wino, uczciliśmy dobry dzień i obserwację i ruszyliśmy w drogę powrotną do Nsefu. Zapadł zmierzch.<br /><br /> Wjeżdżaliśmy z koryta rzeki na jej skarpę, kiedy usłyszeliśmy przeraźliwy pisk. Kiedy wjechaliśmy na brzeg, światła samochodu i szperacz ukazały naszych oczom przerażający obraz: malutki hipopotamek próbował wyrwać się lampartowi. Lampart nie był w stanie dusić hipopotama za szyję, uwiesił się więc na jego dolnej wardze i ciągnął ja z całych sił. Hipopotamek piszczał przeraźliwie, krew bryzgała dookoła. Na scenę wpadła hiena. Lampart puścił hipopotamka i odwrócił się w jej stronę – zaczął warczeć, a hiena ciekawsko rozglądała się za źródłem krwi. Z rzeki wybiegła mama hipopotam, podbiegła do młodego i popchnęła go w stronę wody. Z krzaków wypadły dwie lwice. Hiena uciekła, a lampart w panice wskoczył na drzewo. Lwice podbiegły do drzewa, jedna próbowała się na nie wdrapać, lampart wszedł wysoko, wysoko w koronę drzewa. Lwice zaczęły obwąchiwać miejsce tragedii młodego hipopotamka. Tragedii, bo młody nie miał w wodzie szans – czekały na niego tam krokodyle…<br /><br /> Siedziałam bezruchu, jak kamień. Nie powiedziałam słowa, nie podniosłam do oka aparatu. Patrzyłam na najwspanialszy spektakl życia i śmierci. W żadnej z książek nie znalazłam opisu takiej sceny, w żadnym ze wspaniałych filmów dokumentalnych nie widziałam takiej akcji. Wiem, że mało kto z moich kolegów pracujących w buszu w Afryce miał szansę przeżyć taką obserwację.<br /><br /> Milczałam jeszcze długo – i po powrocie do Nsefu i w trakcie kolacji. Przyroda Afryki dała mi z siebie wszystko. Nagrodziła mnie za wszystkie te lata „życia inaczej”. Tego wieczoru wiedziałam, że wybrałam dobrze.<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2011 <br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#art14").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Artykuły: <b>ZAMBIA – Bieg z dzikimi psami</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy artykułów</b></a><hr>Rezerwat Moremi. Lato 2010. Nad rzeką…<br /><br /> Czekaliśmy w trzech otwartych landcruiserach na ich powrót do jamy. Leżały w trawie nad rzeką 100 metrów od nas. 17 sztuk. Kolorowe – biało-brązowo-czarne plamy. Była spokojne. Dzikie psy.<br /><br /> Nagle dominujący samiec dał hasło do biegu. Zerwały się wszystkie, szczekały, piszczały. Przebiegły obok naszych samochodów, wprost do jamy. Z niej wyskoczyły radośnie popiskując trzy młode. Psy skakały wokół szczeniaków, piszczały tak, że nigdy wcześniej nie słyszałam tego u psów, lizały je. <br /><br /> Słońce zaczęło schodzić ku horyzontowi. Psy na znak dominujących zaczęły się oddalać od nory. Powoli, bo młode chciały za nimi biec i musiały je kilkakrotnie odprowadzić do domu. Potem ruszyły w szalony bieg.<br /><br /> Zaczęliśmy jechać z nimi, coraz szybciej i szybciej. Ten teren ma prywatną koncesję, więc nie łamaliśmy zasad poruszania się po buszu. Psy biegły przed i obok nas, kilka za samochodami. Byliśmy częścią paczki…<br /><br /> Słońce zaczęło sięgać horyzontu. Wokół nie było żadnej antylopy. Polowanie zmierzało ku końcowi.<br /><br /> Psy na niewidzialny sygnał zwolniły, odwróciły się i zaczęły wracać w kierunku jamy. Jeden z naszych samochodów złapał gumę, zmienialiśmy oponę. Drugi uciekał przed rozjuszonym słoniem. Spotkaliśmy się na wzgórzu. Patrzyliśmy jak kończy się kolejny dzień, wznieśliśmy toast za dzień i likeony – dzięki nim pogliśmy poczuć jak to jest biec na polowanie całą paczką…<br /><br />Afrykańskie dzikie psy są zagrożonym gatunkiem. Nazywane się też malowanymi psami lub malowanymi wilkami, ze względu na kolorowe plamy umaszczenia (białe, brązowe i czarne). Nazwa naukowa Lycaon pictus powstała z greckiego słowa ‘wilk’ i ‘malowany’. <br /><br /> Dorosłe psy waż między 17 a 34 kilogramy, te w Afryce południowej SA większe od wschodnioafrykańskich braci. Samce są troszeczkę wieksze od samic. Mają duże szczęki, silne (jak hieny), które pozwalają im rozkruszać kości. Znane są ze szybkości w polowaniu i okrutnego rozprawiania się ze swoimi ofiarami – rozszarpują zwierzę (są w stanie rozszarpać i zjeść antylopę wielkości impali w kilka minut).<br /><br /> Likeony rozmnażają się o każdej porze roku, chociaż głównie w porze deszczowej między marcem a czerwcem. W jednym miocie rodzi się (po około 70 dniach) 2-19 szczeniaków, a rodzi jedynie dominująca samica. Młode zaczynają opuszczać jamę i biec z paczką po trzech miesiącach. W wieku 1 roku są już dobrymi łowcami. <br /><br /> Młode samice opuszczają stado w wieku 14-30 miesięcy od urodzin, dołączają do innych paczek. Samce zazwyczaj pozostają w macierzystej – jest to nietypowe u zwierząt. W paczce dzikich psów samców jest zazwyczaj dwa razy więcej niż samic, dominująca samica musi mieć wybór ojca jej przyszłych dzieci. Zachowanie to powoduje, że dzikie psy nie rozmnażają się w dużych ilościach.<br /><br /> Prawie 80% prób polowań kończy się sukcesem (dla porównania u lwów 30%). Po polowaniu psy przynioszą w żołądkach mięso dla młodych i kilku dorosłych, jakie pozostały w jamie. Polują głównie na antylopy średniej wielkości (impala, gazela Thompsona, sprinkbok), ale siegają też po większe (kudu, reedbuck, gnu). Niektórym udaje się upolować zebrę czy guźca. <br /><br /> Liczebność dzikich psów w Afryce szacuje się obecnie na 3000-5500 zwierząt. Występują głownie w południowej Tanzanii, północnej Botswanie, wschodniej Namibii i RPA. Giną głównie z rąk farmerów, w buszu konkurują z lwami i hienami. Wiele parków narodowych w Afryce jest dla nich terytorialnie za małe, więc psy wybiegają poza nie…<br /><br /><br /> Dorota Kozarzewska, 2011 <br /><br /><br /> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonWstepOWyprawach").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Wstęp o wyprawach</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Mili Goście, Przyjaciele i Podróżnicy, <br /><br /> <b>PASJA I DOŚWIADCZENIE</b><br /><br />Biuro wypraw Moremi Africa powstało z pasji. Z pasji do Afryki i podróżowania. W tym roku mija 10 lat, od kiedy zaczęłam prowadzić wyprawy zawodowo i 17 lat, od kiedy wylądowałam w Afryce po raz pierwszy. <br /><br /> Skończyłam kurs przewodnika po buszu, miałam też wielkie szczęście żyć i pracować w lodge’u i ośrodku rozrodu lwów w Południowej Afryce. Koegzystencja człowieka i środowiska naturalnego jest dla mnie niezwykle istotna, dlatego też wiele naszych tras wiedzie przez centra rehabilitacji zwierząt – lwów, gepardów czy nosorożców lub miejsca, w których realizowane są projekty pomocy dla miejscowej ludności. <br /><br /> <b>JAKOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO</b><br /><br /> Na naszych miejscowych kontrahentów wybrałam najlepsze firmy, które pozwolą nam zapewnić Państwu najwyższą jakość i bezpieczeństwo w trakcie podróży. W każdym kraju współpracuję z kilkoma firmami, żeby zapewnić Państwu profesjonalnych, sprawdzonych przewodników-kierowców oraz najnowsze dostępne samochody terenowe. W trakcie każdego safari sprawdzam nowe opcje/firmy lokalne. <br /><br /> <b>SZYTE NA MIARĘ AUTORSKIE PROGRAMY</b><br /><br /> Po 10 latach prowadzenia wypraw zdecydowałam, że marka Moremi Africa pozostanie przy wyprawach ‘ekskluzywnych’ (luksusowe, 5*, małe obozy, najtrudniej dostępne zakątki Afryki) i ‘nieprzeciętnych’ (dobry standard, 4* i 3*) osobiście prowadzonych przeze mnie (<a href="#" id="buttonMojeAfrykanskieCV" onclick="return false;">czytaj Moje Afrykańskie CV</a>). Doświadczenie pokazuje, że trafiają do mnie pasjonaci Afryki - grupy przyjaciół i znajomych z polecenia naszych poprzednich Gości. Chcą podróżować głównie we własnym gronie pod sprawdzoną opieką. Z tego powodu nie zbieram grup na konkretne terminy. Przygotowanie każdej wyprawy to przedyskutowanie oczekiwań i marzeń podróżniczych moich Gości, przedyskutowanie opcji podróży. Większość Gości tych wypraw podróżuje ze mną od początku istnienia Moremi Africa, realizując już piąte, szóste czy siódme safari pod moją opieką. Opinie Gości moich wypraw znajdziecie Państwo <a href="#" id="buttonOpinieOWyprawach" onclick="return false;">tutaj</a>. <br /><br /> <b>TAŃSZA OPCJA</b><br /><br /> Druga marka - <a href="safariafrica/index.htm" target="_blank">Safari Africa</a> to wyprawy ‘nieprzeciętne’ i ‘na każdą kieszeń’ w małych grupach z całego świata pod opieką przewodnika anglojęzycznego lub niemieckojęzycznego. Biorąc udział w takich właśnie wyprawach zaczynałam moją przygodę z Afryką kilkanaście lat temu. Dzięki niej poznawałam i marzyłam coraz bardziej o Afryce. Do dzisiaj mam na całym świecie życzliwe dusze, z którymi połączyła mnie wspaniała przygoda na safari. Tak wciąż często podróżuję dla siebie, po safari z moimi Gośćmi. <br /><br /> <b>FASCYNACJA I MOTYWACJA</b><br /><br /> Nie znajdziecie Państwo gotowych czy przykładowych programów na stronie Moremi Africa. Każdy jest szykowany zawsze ‘na zamówienie’ i tylko dla Państwa grupy. Skrótowe opisy  dotyczące terminów i atrakcji każdego z afrykańskich kierunków jaki realizuję, <a href="#" id="buttonOpisyKrajow" onclick="return false;">znajdziecie tutaj</a>. Klimat moich wypraw znajdziecie natomiast w <a href="#" id="buttonArtykuly" onclick="return false;">artykułach</a> o miejscach, które kocham, o ludziach (zobacz dział: <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;">Wielcy Afryki</a>), którzy spowodowali, że dzisiaj jestem podróżniczką, że kocham Afrykę (<a href="http://www.MojaAfryka.onet.pl" target="_blank">www.MojaAfryka.onet.pl</a>), że ’mam’ tam Neemę (<a href="#" id="buttonNeema" onclick="return false;">czytaj Artykuł</a>), że prowadzę Moremi Africa i Safari Africa. <br /><br /> Zapraszam na wyprawy do moich miejsc w Afryce. Miejsc najpiękniejszych na świecie. <br /><br /> Dorota Kozarzewska Warszawa jesień 2011<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/14.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s14.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/13.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s13.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/15.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s15.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonDlaczegoMoremi").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Dlaczego Moremi Africa</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Szanowni Państwo,<br /><br /> Biuro wypraw otrzymało nazwę <b>Moremi Africa</b>.<br /><br /> To właśnie w rezerwacie Moremi w Botswanie zrobiłam zdjęcie gepardów, które w dużym stopniu zmieniło moje życie. Rezerwat Moremi został założony w latach sześćdziesiątych przez plemię Batawana w celu ochrony zwierząt i roślin delty Okavango. Obecnie obejmuje jedną trzecią delty. <br /><br /> Moremi jest jednym z najpiękniejszych rezerwatów Afryki. <br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/12.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s12.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonOpinieOWyprawach").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Opinie z wypraw ze mną</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Poniżej przedstawiam Państwu wybrane referencje Gości wypraw indywidualnych. Opinie z wypraw dla firm <a href="#" id="buttonOpinieFirmowe" onclick="return false;">znajdziesz tutaj</a>. <hr>Rodzina państwa Kastory, Warszawa <br /><b>Różne wyprawy w latach 2004-2011</b><br /><br />Szanowni Państwo, Dorotę Kozarzewską znam osobiście od kilkunastu lat. Trzy razy zwracałem się do niej z prośbą o organizację naszych wakacji. Zazwyczaj w gronie kilkunastu osób, dorosłych i dzieci, w wieku od kilku do kilkunastu lat. Raz w towarzystwie dwojga osiemdziesięciolatków. Dwukrotnie celem była Afryka (Namibia i Tanzania), raz Ameryka Środkowa (Kuba).<br /><br />Dorota doskonale przygotowuje nasze wyprawy. Dostarcza nam niezbędnych informacji, odpowiada na wszelkie, najbardziej zaskakujące pytania. Wyposaża w niezbędny sprzęt (koce, termofory, gwizdki, latarki, czapki, mapy, przewodniki, formularze wizowe itp.).<br /><br /> Zawsze jesteśmy pod wrażeniem poziomu dobieranych przez Dorotę lokalnych przewodników. Charakteryzuje ich doświadczenie, cierpliwość i olbrzymia wiedza.<br /><br /> Wybierane przez Dorotę campy, lodge i hotele zaskakują nas swoim pięknem, komfortem i poziomem obsługi. Mimo, iż podróżujemy bardzo intensywnie, po całym świecie, miejsca takie jak Dunia Camp w Serengeti okazują się najbardziej luksusowymi w jakich przyszło nam kiedykolwiek mieszkać.<br /><br /> Dorota łączy wiedzę i doskonałe przygotowanie z umiejętnością układania relacji z bardzo różnymi osobami. Byłem świadkiem jak radzi sobie z obsługą lotniska doprowadzając do zabrania swojego gościa do samolotu mimo overbookingu, widziałem jak przekazuje zarządzającym lodgeami swoje krytyczne uwagi, pozostając z nimi w przyjaźni.<br /><br /> Widziałem jak radzi sobie z dziećmi, młodzieżą, dorosłymi i osobami starszymi.<br /><br /> Nasze wyprawy są pełne wspaniałych wrażeń. Nigdy nie czuliśmy się zaniedbani. Nigdy nie straciliśmy poczucia bezpieczeństwa.<br /><br /> Z pełnym przekonaniem polecam Dorotę jako osobę świetnie znającą się na tym co robi i biorącą pełną odpowiedzialność za swoje słowa i obietnice.<br /><br /> Z poważaniem,<br /> Paweł Kastory<br /> <hr> Państwo Ewa i Marek Burdziak,<br /> Państwo Magdalena i Witold Cieśla, Warszawa<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Kenii i Tanzanii</b><br /><br /> Wyjazd dla 4 osób, (wiek 40 plus) i Ona - Doris nasza przewodniczka i Cicerone od Afryki<br /> <br /> Poznać prawdziwą Afrykę, czarną, tropikalną i egzotyczną... To zadanie na lata. Zaczęliśmy w tym roku, jedni z nas byli tu 10 lat temu - w każdej innej szerokości geograficznej 10 lat to epoka - w Afryce to tylko kilka kolejnych takich samych miesięcy. Od lat jeździmy po całym świecie próbując zobaczyć na własne oczy, dotknąć prawdziwy różnorodny świat, to co jeszcze nie zostało zadeptane, zaśmiecone, zniszczone i zabudowane zgodnie z zasadami tzw. "zachodniej demokracji i cywilizacji". Od Ameryki Południowej do N. Zelandii - my mamy szansę jeszcze zdążyć to poznać , ale nasze wnuki...? <br /> <br /> Zwiedzanie świata z Dorotą Kozarzewską - Doris z Moremi Africa.to prawdziwa przyjemność. Profesjonalizm na każdym kroku. Od opracowania trasy, przygotowania (specjalnie dla nas) Przewodnika Wyprawy, przez rezerwacje samochodów i ekip, hoteli, przelotów aż do menu przygotowanych posiłków. <br /> <br /> To chyba jedyna kobieta w Afryce Wschodniej prowadząca Safari, rozpoznawalna i przyjacielsko witana przez wszystkich właścicieli hoteli i Lodgy, przewodników, właścicieli i kierowców firm turystycznych. Jej doświadczeni kierowcy (zwłaszcza Hashim) jeżdżący z książkami i atlasami przyrodniczymi to ewenement pod jakąkolwiek szerokością geograficzną. Piękna , inteligentna kobieta to zabójcza mieszanka w Europie, a w Afryce gdzie rola i znaczenie kobiety nie jest największe, kobieta wymagająca i egzekwująca konsekwentnie swoje to zjawisko równie rzadkie jak biały jednorożec (nie nosorożec choć on też rzadki). I taka jest Doris. <br /> <br /> Nasz pobyt na Czarnym Kontynencie w Kenii , Tanzanii i Zanzibarze to niesamowita przygoda. Nowe smaki, widoki, zapachy - świadomość, że nie tylko możemy zobaczyć ,ale też dotknąć, powąchać, poczuć przygodę. Spotkanie twarzą w twarz - (to nic , że z odkrytego samochodu) - ze stadem lwów, gepardem, samotnym wściekłym samcem słonia, obserwacja zachowań dzikiego kota - caracala z małym w konflikcie z szakalami, czy sposobu rozbijania skorupy żółwia przez stado dzioborożców to wszystko było naszym udziałem. Niezwykła przyroda, barwy, zapachy, kształty i widoki (zachód słońca na plaży Zanzibarze !!!) języki, folklor - odkrywaliśmy zupełnie nieznany nam świat. Taka wyprawa to niezwykła przygoda, której nie można przeżyć podróżując z typowym biurem podróży. Jesteśmy wdzięczni Dorocie, i jej przyjaciółce z Zanzibaru Matyldzie, że pokazały nam Afrykę swoimi oczami, podzieliła się z nami swoją bogatą wiedzą o szlakach i obyczajach dzikich zwierząt, zwyczajach ludzi w miejscach gdzie czas płynie wolno i niezmiennie, zgodnie z odwiecznym rytmem przyrody, wschodów i zachodów słońca. <br /> <br /> Doris - dziękujemy<br />Ewa i Marek Burdziak, Magda i Witek Cieśła <hr> Państwo Kondratowicz, Państwo Voelkel, Państwo Starzyńscy<br /> Poznań, Wrocław<br /><b>Wyprawa ekskluzywna do Tanzanii</b><br /><br />Cześć Dorotko Od powrotu z Tanzanii trochę dni już minęło a nam ciągle po zamknięciu oczu przewijają sie obrazki z tej pięknej wyprawy. Było naprawdę cudownie. Świetnie przygotowana trasa , bardzo mili , taktowni kierowcy.i rewelacyjne lodge. Największe wrażenie zrobiły na nas campy namiotowe. Niewyobrażalną przyjemnością jest spędzenie nocy w pięknym namiocie w sercu buszu. I to wszystko obmyśliła dla nas Doris. Mamy nadzieje , wrócić do Afryki i na pewno z Moremi Africa. <br /><br /> Pozdrawiamy <hr> Państwo Jastrzębscy, Państwo Ciroccy, Państwo Sosnowscy, Państwo Gronowscy, Gdynia<br /><b>Wyprawa nieprzeciętna na Kilimandżaro i safari w Tanzanii</b><br /><br /><img src="img/opinia-Tanzania.jpg" width="352" height="498" /> ￼<hr> Pani Katarzyna Koszałkowska Kluczbork<br /><b>Wyprawa na każdą kieszeń do Zimbabwe, Zambii, Malawi, Kenii i Tanzanii</b><br /><br />Witam,<br /> <br /> Chciałabym podziękować za zorganizowanie i przygotowanie mnie do podróży tak innej i pięknej po południowo-wschodniej Afryce (Zimbabwe, Zambia, Malawi, Tanzania, Kenia). Oprócz wszystkich potrzebnych dokumentów (ubezpieczenie, wiza, voucher, bilety), dostałam dużą ilość informacji tak bardzo przydatnych w tego typu wyjazdach. Na miejscu nic mnie nie zaskoczył, byłam na wszystko przygotowana dzięki przekazanej wiedzy oraz doświadczeniu Pani Doroty. Dodatkowo dostałam wspaniały przewodnik przygotowany przez biuro z telefonami i adresami ambasad dla każdego kraju w którym byłam, opisami tych krajów oraz opisami zwierząt, które miałam nadzieje zobaczyć podczas podróży. Żadne biuro podróży, z którym wcześniej współpracowałam nie było tak przyjazne, pełne pasji i profesjonalne. Dlatego polecam Moremi Africa wszystkim, którzy planują wyjazd do Afryki. <br /><br /> pozdrawiam<br /> KaskaK <hr> Państwo Alicja i Karol Chowaniec Gdynia<br /><b>Wyprawa ekskluzywna do Ugandy i Ruandy</b><br /><br />Cześć Dorota!<br /><br />Chcielibyśmy podziękować Ci za naszą wspólną niedawną wyprawę do Ugandy i Rwandy. Za organizację, za staranie, żeby wszystko "grało" i za miłą atmosferę, czyli za to wszystko co jest zawsze gdy jedziemy razem.<br /> Jednakże najbardziej dziękujemy za to, że zobaczyliśmy "inną" Afrykę, praktycznie same mniejsze lub większe zielone góry, a pomiędzy nimi wielkie jeziora, krajobrazy bardzo różne od tych chociażby z Kenii, Tanzanii czy Namibii.<br /> Największe przeżycia to niewątpliwie spotkania z dzikimi szympansami i gorylami w ich naturalnym środowisku. Każdy, kto przeczytał "Goryle we mgle"  lub obejrzał film nakręcony na podstawie tej książki, a potem w deszczu i błocie wdrapał się na przełęcz w górach Virunga, gdzie Dian Fossey poświęciła swoje życie pracując i walcząc o prawo do życia dla goryli górskich, kto spotka je tam i spojrzy im w oczy, na pewno nigdy tego nie zapomni.<br /> <br /> Dziękujemy i ściskamy Cię<br /> Ala i Karol <hr> Państwo Marta i Maciek Bit, Sosnowiec<br /><b>Wyprawa ekskluzywna do Ugandy i Ruandy</b><br /><br />Poczuć prawdziwą Afrykę... To wspaniałe marzenie realizujemy od kilku lat razem z naszą organizatorką, pilotką panią Dorotą Kozarzewską z Moremi Africa. Nasz obecny pobyt na Czarnym Kontynencie w Ugandzie i Ruandzie to niesamowita przygoda. Nowe smaki, zapachy, widoki, świadomość, że nie tylko możemy zobaczyć ale też dotknąć, powąchać, poczuć. Przeżyć spotkanie twarzą w twarz z górskimi gorylami, obserwować leniwego, reliktowego papuciodzioba żywcem wyjętego z prehistorii. Każdy dzień i godzina to kolejna dawka niecodziennych wrażeń. Niezwykłe barwy, kształty, obce języki, folklor ? odkrywaliśmy zupełnie nieznany nam świat. Taka wyprawa to niezwykła przygoda, której nie można przeżyć podróżując z typowym biurem podróży. Jesteśmy wdzięczni Dorocie, że pokazała nam Afrykę swoimi oczami, na dziewiczych szlakach, w miejscach gdzie czas płynie wolno i niezmiennie, zgodnie z rytmem przyrody. <br /> <br /> <hr> Państwo Maciej Rzecznik i Jagoda Piekarczyk Państwo Maria, Mariusz i Ewa Białas Państwo Paweł, Iwona i Joanna Andreccy<br />Warszawa, Częstochowa<br /><b>Wyprawa nieprzeciętna do Tanzanii</b><br /><br />Bardzo dziękujemy za zorganizowanie niepowtarzalnego safarii w Tanzanii. Mimo, że nie było Pani z Nami, przez cały czas czuliśmy życzliwą Pani opiekę nad grupą. Bardzo profesjonalnie dobrała Pani ludzi, którzy organizowali na miejscu nasz pobyt, zapewniali opiekę i bardzo sprawnie, zgodnie z ustalonym programem załatwiali wszystkie sprawy. Miejsca noclegowe, które Pani dla Nas wybrała były zgodne z naszymi oczekiwaniami... klimatyczne lodge zapewniały niesamowity nastrój afrykańskiej przygody. Dziękujemy za sporą garść informacji w otrzymanych od Pani i przez Panią opracowanych przewodnikach. Uczestniczenie w zorganizowanej przez Panią podróży było dla Nas ciekawą i bezpieczną wyprawą na czarny ląd. <hr> Pan Profesor Jerzy Rakowski Politechnika Poznańska<br /><b>Wyprawa ekskluzywna do Botswany i Namibii</b><br /><br />Szanowna Pani,<br /> z Afryki wróciłem przed trzema tygodniami. Nawał pracy nie mi pozwolił wcześniej uporządkować sprawozdania z tej interesującej eskapady. Wszystko udało się znakomicie. Standard świadczeń był na dobrym poziomie. Dziękuję Pani za sprawną organizację mego wyjazdu.<br /> <br /> Łączę pozdrowienia<br /> Jerzy Rakowski<hr> Państwo Ania i Piotr Baziak z córkami: Kingą i Kasią <br /><b>Wyprawa ekskluzywna do Kenii i Tanzanii</b><br /><br />Droga Doris!<br /><br />Jechaliśmy z Piotrem do Afryki bardzo podnieceni czekającą nas przygodą , ale i trochę niepewni jak nasze dziewczynki sobie poradzą. To była nasza pierwsza tak daleka i egzotyczna wyprawa.Nasz niepokój szybko jednak minął. W każdej sytuacji czuliśmy się bezpiecznie i komfortowo.To była profesjonalnie przygotowana wyprawa.Przez te dwa tygodnie byliśmy jak rodzina (pewnie dlatego teraz tak tęsknimy za Tobą). Jesteśmy bardzo zadowoleni z safari , a nasze córki już mówią o następnej wyprawie.Mamy nadzieje, że jeszcze nie raz z Moremi Africa będziemy podróżowac po tym pieknym kontynencie. <br /> <br /> Pozdrawiamy <br /> rodzina Baziaków <hr> Państwo Marta i Maciek Bit<br /><b>Wyprawa ekskluzywna do Kenii i Tanzanii</b><br /><br />Przed wyjazdem mieliśmy wiele obaw i wątpliwości odnośnie tego jak będzie wyglądała nasza podróż przez Afrykę. Prawdę mówiąc nasza książkowa wiedza miała niewiele wspólnego z tym, co mieliśmy okazję naprawdę przeżyć i zobaczyć. Spotkanie takiego przewodnika jak pani Dorota Kozarzewska (Doris) okazało się dla nas szczęśliwym zrządzeniem losu. Zwiedzanie Afryki w jej towarzystwie to prawdziwa przyjemność. Doskonale przemyślana trasa podróży jest dopasowana do wymagań i upodobań odbiorcy. Świetna znajomość specyficznych realiów i stylu życia Afrykańczyków pozwala na prawdziwe zbliżenie się do odmiennej kultury. Imponuje łatwość nawiązywania kontaktów, kreatywność działania, skuteczność w egzekwowaniu wcześniejszych zamierzeń. Wyprawa do Kenii i Tanzanii, dzięki zabiegom naszej pilotki była prawdziwą przygodą. Z przyjemnością patrzyliśmy na jej pracę, pozytywny stosunek do ludzi i ludzi do niej. Doris jest osobą bezpośrednią i konsekwentną. Dzięki swej wiedzy i umiejętnościom potrafiła pozyskać dla nas najlepszych tropicieli, którzy w krótkim czasie odnajdowali dla nas interesujące miejsca do obserwacji przyrody. Warto wspomnieć, że w te same miejsca trafiali później inni przewodnicy ze swoimi grupami, ale w znacznie gorszym czasie. Często omijały ich najpiękniejsze spektakle z życia przyrody, jak gody żyraf czy lwów. My mieliśmy okazję oglądać te przedstawienia od początku do końca. Nasza wyprawa zaowocowała kilkoma tysiącami pięknych i niezwykłych dla nas zdjęć. Jesteśmy przekonani, że część z nich zawdzięczamy właśnie wspaniałej organizacji naszej wyprawy przez Doris. Przez cały czas wędrówki z naszą pilotką budziliśmy się spokojni, wypoczęci i gotowi do następnych wyzwań. Poznane człowieka, który w tak wspaniały sposób potrafi realizować swoje marzenia i dzielić się pasją z uczestnikami safari jest niewątpliwym plusem wyprawy. <br /><br /> Z pozdrowieniami <br /> Marta i Maciek Bit<hr>Pan Wolfgang Jöhling <br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Namibii</b> <br /><br /> Co znaczy Łajprou? <br /><br /> Formuła wydaje się nader prosta. Z x Z = Z2. Aczkolwiek receptę tę chyba jedynie zna warszawskie Biuro Wypraw Moremi Africa. Marzeniem moim była wyprawa do Namibii, kraju należących do najpiękniejszych nie tylko w samej Afryce, a - wiadomo - w skali światowej. Problem polegał na tym, że widocznie wśród Polaków jeszcze się nie rozniosło.<br /> - Ilu jest chętnych? <br /> - Na razie tylko Pan. <br /> - Czyli wycieczka ma marne szanse dojścia do skutku? <br /> - A języki Pan zna?... No to Pan sam pojedzie. <br /> Zaskoczenie. Zdumienie. Zachwyt. Tego nigdy jeszcze nie było. A w końcu podróżuję regularnie po świecie od ponad trzydziestu lat. Poleciałem więc sam. <br /><br /> Dlaczego akurat Namibia? Jest to kraj wielkiej przestrzeni, nietkniętej, pierwotnej przyrody, gdzie człowiek, podziwiając faunę i florę, zastanawia się poważnie, czy to nie biblijny raj, a już nie ziemski kraj; kraj ostrych kontrastów - tu najstarsza w świecie, ogromna pustynia Namib i Kalahari, tam wiecznie zimne, sztormowe, odpychające wręcz Wybrzeże Szkieletowe. Tu drugi co do wielkości kanion świata, Fishriver Canyon, tam najwyższe (w dodatku czerwone) wydmy świata. A więc - po jednej stronie kraina suchej wody, jak Owambo nazywają tańczące, rozżarzone powietrze pustynne, po drugiej - kraina wielkiej czerwonej ciszy, jak określiłbym krajobraz wydmowy Sossusvlei. Kraj tak oszałamiająco piękny, że gość z Europy, znajdując się w dziwnym stanie między jawą a snem, często własnym oczom nie wierzy. <br /><br /> Na noclegi wybrano najbardziej malownicze miejsca (za każdym razem z romantycznym ogniskiem i pełną infrastrukturą, a to w samym buszu!). Pamiętno nawet o tym, kiedy dla fotografujących panują optymalne warunki świetlne. <br /><br /> W mojej grupie byli turyści z Australii, Afryki Południowej i Kenii, Kanady, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Belgii i Niemiec. Tyle tylko, że nikt z nich nie otrzymał od swego krajowego biura tak wspaniałego, przygotowanego sercem i umysłem przewodnika po Namibii jak ja od swojego Moremi Africa. Był podziwiany. Czy dla nich Namibia również była podróżą życia, nie wiadomo. Pod wrażeniem jednak byli wszyscy. <br /><br /> Pewnego dnia malutka, pulchna Brytyjka, patrząc na moją koszulkę Moremi Africa, chciała się dowiedzieć: -Łulfgeng, co znaczy Biuro Łajprou ? Tłumaczyłem jej, że Biuro Wypraw znaczy Wildlife Travel Agency, a jednocześnie jest pewnym polskim synonimem trzech "Z", czyli Zaskoczenie x Zachwyt = Zaufanie.<hr>Pan Robert Banasiak, Wrocław<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do RPA</b><br /><br /> Droga Pani Doroto !<br /><br /> Bardzo dziękuję za zorganizowanie wyjątkowej podróży, mogę powiedzieć - podróży mojego życia - do Parku Krugera w RPA.<br /><br /> Codzienne pobudki o 5 30 i poszukiwanie Wielkiej Piątki w towarzystwie niesamowitego Przewodnika Wilema pozostanie mi na długo w pamięci.<br /><br /> Wytropiliśmy słonie, lwy, nosorożce, bawoły, hipopotamy, żyrafy, hieny i wiele innych wyjątkowych zwierząt, które na codzień mogłem oglądać tylko we wrocławskim ZOO :) . Z drugiej strony poznanie bliżej najnowszej historii RPA wśród mieszkańców Soweto, odwiedziny domu Nelsona Mandeli czy krótki spacer po Johannesburgu też był wart poznania. Szkoda, że ta podróż trwała tak krótko... Myślę, że zaszczepiła mi chęć powrotu do Afryki.<br /><br /> z poważaniem<br /> Robert Banasiak<hr> Pani Sylwia Matwiejczyk, Warszawa<br /><b>Wyprawa nieprzeciętna do Tanzanii</b> <br /><br /> Chciałabym serdecznie podziękować Dorocie Kozarzewskiej, przedstawicielce firmy Moremi Africa za profesjonalne przygotowanie wyjazdu do Tanzanii w lutym 2008 r.<br /><br /> Wszystkie elementy wyjazdu - począwszy od planu, poprzez pomoc w przygotowaniach do wyprawy, a skończywszy na realizacji były na najwyższym poziomie. Niewątpliwym atutem była profesjonalna opieka doświadczonego opiekuna na miejscu. Wiedza, pasja i zaangażowanie Doroty pozwoliły mi spojrzeć na Afrykę z wielu różnych stron.<br /><br /> Życzę firmie Moremi Africa wielu nowych, tak zadowolonych jak ja Klientów i z całym przekonaniem polecam Moremi Africa jako profesjonalnego realizatora wyjazdów indywidualnych i grupowych.<br /><br /> Sylwia Matwiejczyk<hr><b>Wyprawa nieprzeciętna do Tanzanii - zdobycie Kilimandżaro</b><br /><br /> Kochana Doroto, <br /> zorganizowałaś to super. Dziękujemy!!!<br /> Maciej, Maciej i Marek<hr>Pani Ewa Motak, Gdańsk<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna Namibia</b><br /><br /> W marcu byłam w Namibii! Było jak zwykle pięknie bo byłam w Afryce, a w Afryce nie może przecież być inaczej. Odważyłam się pojechać sama.<br /><br /> Miałam cała masę różnych obaw. Nieznani ludzie, nieznane miejsca. Miałam poczucie, że będę się czuła samotna, bez opieki. Od początku okazało się, że moje obawy są zupełnie nieuzasadnione.<br /><br /> Okazało się, że mam wszystkie potrzebne dokumenty, o które zadbało biuro Moremi Africa, wizę do Namibii, bilety powrotne, ubezpieczenie, dokładne namiary na biuro kontrahenta i wszelkie informacje jak poruszać się po lotniskach.<br /><br /> Na lotnisku w Windhoek czekał na mnie przewodnik z biura. Zawiózł mnie do hotelu, potem na spotkanie z reszta grupy a potem było wspaniale!!!<br /><br /> Dziękuję!!!<br /> Ewa Motak<br /><br /></span></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/16.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s16.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/17.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s17.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/40.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s40.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonOpinieFirmowe").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Opinie z wypraw dla firm</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonOpinieOWyprawach" onclick="return false;"><b><< Powrót do opinii indywidualnych</b></a></div><hr>Poniżej przedstawiam Państwu wybrane referencje Gości wypraw dla firm.<hr>Państwo Ewa i Ryszard Wrzesińscy<br /> Firma kosmetyczna Vipera <br /> <b>Wyprawa ekskluzywna Botswana/Zimbabwe</b> <br /><br /> Pragniemy serdecznie podziękować Moremi Africa - organizatorom naszej wyprawy do Botswany i Zimbabwe w terminie 17 do 30 kwietnia 2004 roku. Jeszcze w Warszawie, po otrzymaniu kompletu biletów, materiałów informacyjnych, przewodników, vaucherów, polisy KL i NNW, poczuliśmy się dobrze obeznani w trasie wyjazdu i zabezpieczeni. To ważne w obecnych czasach szczególnie, gdy jedziemy w nieznane. <br /><br /> Wyjazd z Moremi Africa dostarczył nam niezapomnianych wrażeń w spektakularnej scenerii zmieniających się, niczym w kalejdoskopie, fascynujących cudów natury. Dzięki prawdziwie doświadczonym rangerom, udało się nam zobaczyć feerię wspaniałych zwierząt, również w czasie nocnych "games", nawet tych bardzo płochliwych lub niezwykle czujnych, jak np. lamparta, hienę, czy "baby bush". Fantastyczne widoki, sytuacyjne przygody i napotykane piękne okazy i stada zwierząt na sawannach, w buszu i delcie rzeki Okavango, nieustannie zapierały dech w piersiach. W czasie ok. 2 tygodni przemieszczaliśmy się często, campy różniły się pomiędzy sobą, ale wszystkie były wspaniałe! Gościnni gospodarze, urokliwe otoczenie, wyśmienita kuchnia, wiktoriańskie wnętrza i atmosfera wolności - to było coś unikatowego nawet w postkolonialnym , afrykańskim państwie. Mieszkanie na łonie natury, w otoczeniu całonocnych odgłosów dziczy, a jednak komfortowo i bezpiecznie, to prawdziwa frajda i niezapomniane wrażenia. <br /><br /> Mamy przekonanie, że warto z Wami jeździć, bo zorganizowaliście naszą wyprawę doskonale. Duże dzięki!<br /><br /> Z poważaniem,<br /> Ewa i Ryszard Wrzesińscy<hr>Pan Tomek Modrzejewski<br /> Towarzystwo ubezpieczeniowe AIG<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Namibi</b><br /><br /> W czerwcu tego roku byłem w Namibii.<br /><br /> Jeszcze pół roku temu nie wiedziałem nawet gdzie dokładnie leży ten kraj. Egzotycznie i obco brzmiące nazwy takie jak: Sosussvlei, Etosha, Namib Naukluft, czy Damaraland przestały być dla mnie nic nie znaczącymi punktami na mapie - od czerwca wiążę z nimi moje własne, niezwykłe wspomnienia; to miejsca które wciąż wyraźnie widzę i o których myślę natychmiast, gdy słyszę słowo Afryka.<br /><br /> Fakt, że mam z tych miejsc tak wspaniałe i niezatarte wspomnienia zawdzięczam w dużej mierze zespołowi biura wypraw Moremi Africa. I nie chodzi tu nawet o to, że wyprawa była świetnie przygotowana od strony organizacyjnej i informacyjnej i że wszystko przebiegało zgodnie z programem, etc. - to przecież standard w przypadku profesjonalnego biura.<br /><br /> To co naprawdę przekonało mnie do Moremi Africa to ich wiedza, doświadczenie i przede wszystkim pasja związane z Afryką. I tą pasją Pani Dorota Kozarzewska potrafi bardzo skutecznie zarażać. Dzięki kilku długim rozmowom na temat Afryki, moich oczekiwań i wyobrażeń z nią związanych mogłem wreszcie skonkretyzować swoje plany i w pełni "świadomie", a nie przypadkowo, wybrać kraj, rodzaj wyprawy i miejsca które chcę odwiedzić. Dzięki tym rozmowom zaraziłem się entuzjazmem i pasją do Czarnego Lądu zanim jeszcze postawiłem na nim stopę :).<br /><br /> Również wszystko co działo się później utwierdziło mnie w przekonaniu że Moremi Afryka jest szczególnym biurem - bo nie sprzedają tu po prostu wycieczek lecz pomagają realizować nasze marzenia o Afryce. Dlatego polecam Moremi Africa wszystkim, którzy marzą o wyjeździe do Afryki.<br /><br /> Pozdrawiam<br /> Tomek Modrzejewski<hr>Pan Wojciech Kania<br /> firma Karol Kania i Synowie<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Kenii</b><br /><br /> JAMBO !<br /><br /> Wyprawa do krainy Masajów była dla nas wszystkich wspaniałą przygodą.<br /> Wschód słońca u stóp Kilimandżaro i ryk lwicy ,który jak grom przerywa wieczorną ciszę to przeżycia ,które na zawsze pozostaną w naszej pamięci.<br /> Stąpając po tej ziemi człowiek odnosi nieodparte wrażenie ,że pomimo silnych wpływów cywilizacji Afryka wciąż pozostaje nieokiełznana i pełna zagadek,a serca jej mieszkańców od wieków biją w rytmie czerwonej ziemi.<br /> Kenia to kraj pełen kontrastów. Z jednej strony wyżyny przypominające pustynię z drugiej zaś soczysta zieleń palm i błękit oceanu.<br /> Bez względu jednak na miejsce pobytu ludzie wykazują tą samą serdeczność i luźne podejście do życia, którego nam czasami brakuje.<br /> Tego nie da się opisać - to trzeba przeżyć.<br /><br /> Specjalne podziękowania dla Doris za umiejętności organizacyjne , przyjacielskie podejście i ogrom cierpliwości przesyłają wojownicy z plemienia Karol Kania i Synowie.<hr> Panie Anna Rocka i Joanna Pajdak-Madetko<br /> CTP Nautica-Warszawa<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Tanzanii</b><br /><br /> Pragniemy podziękować za dobrze przygotowaną, zorganizowaną i poprowadzoną wyprawę do Afryki. Wszyscy nasi klienci wrócili zadowoleni, bogatsi o nowe wrażenia i doświadczenia.<br /><br /> - Tanzania: Park Manyara, Park Serengeti, krater Ngorongoro.<br /> - listopad 2008<br /> - liczba osób na wyjeździe: 22<br /> - 4 jeepy bardzo dobrze przystosowane do obserwacji zwierząt<br /> - lodge na dobrym poziomie, bardzo malowniczo położone<br /> - profesjonalni kierownicy - przewodnicy lokalni<br /> - wyjazd przeprowadzony w sposób bardzo bezpieczny<br /><br /> Liczymy na kolejne wspólne Wyprawy na takim poziomie i z taką ilością wrażeń.<br /><br /> Z poważaniem<br /> Anna Rocka<br /> Joanna Pajdak-Madetko <br /> CTP Nautica-Warszawa<hr><img src="img/opinia-Merida.jpg" width="352" height="145" /><hr> Pani Dorota Langer<br /> WIALAN<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Kenii</b><br /><br /> Dorotko!!!!<br /> (...)<br /> Wyprawa jaką nam zaserwowałaś była Twojej wspaniałej klasy.<br /> To była frajda budzić się o 5 30 i tropić wszystko co się rusza .<br /> Nikt z nas nie był zmęczony tylko czekał co dalej zobaczy i wytropi....<br /> Dzięki Twojej miłości do Afryki zobaczyliśmy Afrykę której nie da się zobaczyć na zwykłej wycieczce.<br /> Dziękuje za ogrom wrażeń i wszczepioną chęć powrotu do Afryki w imieniu własnym i przyjaciół .<br /> Tak trzymaj a swoim optymizmem i pasją dziel się z nami i innymi podróżnikami, których życzymy Ci miliony.<br /><br /> Dorotka i Andrzejek <hr> Państwo Paulina i Sebastian Kruk <br /> Self drive <br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Namibii</b> <br /><br /> Drodzy Odkrywcy, Droga Doroto, <br /> Właśnie niedawno wróciliśmy z self-drive\'u po Namibii. W niczym nie skłamiemy pisząc, że jak do tej pory była to podróż naszego życia, a dotąd odwiedziliśmy wszystkie kontynenty poza Australią i biegunami. Mieliśmy ambitne plany, żeby - jak zawsze, samodzielnie zorganizować podróż od A do Z. Całe szczęście (!!!) tzw. problemy wizowe skierowały nas do MOREMI AFRICA. <br /><br /> Po przemiłym spotkaniu, oczrowani wiedzą Doroty, biorąc pod uwagę, że jedziemy tylko we dwoje, będziemy pierwszy raz w Afryce i dodatkowo spotkawszy się z biurokratyczną barierą w wiedeńskiej ambasadzie Namibii, stwierdziliśmy, że najlepiej będzie gdy nasz wątły los powierzymy Dorocie i Jej kompanii. Przyrzekamy, że ani przez chwilę nie pożałowaliśmy tej decyzji. Dorota słusznie skorygowała nasze ambitne plany, jak np. plan pokonywania 400 km dziennie, po właściwie bezdroźach, bez doświadczenia w jeżdzie 4wd, etc. Zupełnie Osobną sprawą jest poczucie komfortu, kiedy masz wszystkie noclegi zarezerwowane i trzymasz w ręku wszelkie niezbędne pozwolenia, czego załatwienie (a raczej zdobycie) na miejscu graniczy z cudem, a realnie - potencjalnie wydłuźa czas podróży o 50% (wiemy, bo zachciało nam się zdjęć w kopalni uranu - nie wyszło :-( <br /><br /> Niemniej jednak - to co zobaczyliśmy i przeżyliśmy na miejscu, na serio - przerosło po wielokroć nasze oczekiwania, a na pewno spełniły się nasze afrykańskie marzenia. Przede wszystkim zwierzęta, potem krajobrazy, no a potem ludzie - przemili - nawet Niemcy! Nie będziemy rozpisywać się nt. detali, bo ten list zamieniłby się w dziennik, ale przyrzekamy, nie żałujemy ani jednej złotówki wydanej na ten trip. Tak naprawdę, w czasie tej podróży "zbieraliśmy" przeżycia i emocje, a dopiero potem, każdego dnia, co dzień - do dzisiaj coraz więcej z tego rozumiemy. <br /><br /> Podsumowując: Biuro MOREMI AFRICA i Dorota zrobiło kawał dobrej roboty! Począwszy od świetnej obsługi, do: doskonałej znajomości tzw. destynacji, rekomendacji trasy i dopasowania jej do naszej puli czasu i forsy (niestety), rzetelne info, przygotowanie nas na każdą możliwą sytuację, nienaciąganie na żadne zbędne koszty, poprzez polecenie doskonałych partnerów na miejscu i zarezerwowanie DOSKONAŁEGO I NIEZAWODNEGO SAMOCHODU (toyota hilux 4wd - nieznana dotąd miłość każdego faceta). <br /><br /> Na koniec napiszemy: na zakończenie podróży spędziliśmy trzy dni w Kapsztadzie - niewiadomo po co. <br /><br /> (...) <br /><br /> Dorota, dziękujemy Ci pięknie, już teraz marzymy o wspólnie zorganizowanym wyjeżdzie do Ugandy - na spotkanie goryli. Serio - ty świetnie wiesz o co w całym tym podróżowaniu chodzi. <br /><br /> Paulina i Leon <hr> Pani Anna Rocka<br /> Nautica<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Kenii i Tanzanii</b><br /><br /> Nasza pierwsza wspólna, i mam nadzieję nie ostatnia, wyprawa organizowana razem z Moremi Africa, była niepowtarzalna! Za każdym razem gdy, wydawało mi się, że nic nie jest już mnie w stanie zaskoczyć i nie zobaczę nic piękniejszego... zza drzew wynurzało się stado dwudziestu słoni, gepard polował na antylopę, Masajowie zapraszali nas do tańca, na niebie widoczne było całkowite zaćmienie księżyca a pod wodą pojawiał się rekin...<br /><br /> Ilość zwierząt, wspaniałych widoków, podwodnego życia i kolorów jest tak trudna do opisania, że nawet nie będę próbwała tego uczynić... Nawet zdjęcia i filmy, których zrobiliśmy setki nie są w stanie tego oddać!<br /><br /> Agata w sposób fachowy, a przy okazji z uśmiechem na twarzy wprowadziła nas na Czarny Ląd.. dla wszystkich była to pierwsza tego typu wyprawa... i wszyscy zgodnym chórem stwierdzili, że nie ostatnia!<br /><br /> Dzięki Moremi oraz Agacie i Dorocie to była największa przygoda naszego dotychczasowego życia...<br /><br /> Życzę wszystkim, aby mieli kiedyś okazję przeżyć i zobaczyć to co my...<br /><br /> Z wyrazami szacunku<br /> Anna Rocka <hr> Pan Jacek Pyzowski <br /> Firma kosmetyczna Eris<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna do Namibii</b><br /><br /> Szanowna Pani<br /> Dorota Kozarzewska<br /><br /> Składam na Pani ręce serdeczne podziękowania za profesjonalnie przygotowaną i przeprowadzoną wyprawę do Namibii w grudniu 2003 roku. Gratulując precyzji z jaką Pani firma przeprowadziła to przedsięwzięcie, pragnę zaznaczyć że pozostanę wiernym klientem Biura Wypraw Moremi Africa. Proszę uprzejmie, w miarę potrzeb wykorzystać ten list jako dowód uznania Pani klientów. <br /><br /> Dlatego też<br /><br /> Udzielam Najlepszych Referencji dla Biura Moremi Africa opartych na następujących faktach :<br /><br /> * firma przed podróżą wyposażyła swoich klientów w komplety dokumentów ( powrotne bilety lotnicze na wszystkie przeloty i transfery, wizy wjazdowe, polisy ubezpieczeniowe KL i NNW, vochery, szczegółowe programy i informatory ),<br /><br /> * przed wyjazdem otrzymałem szczegółowe instrukcje w zakresie niezbędnego wyposażenia, zasad bezpieczeństwa zdrowotnego, skierowania do specjalistycznych placówek służby zdrowia ( poradnia chorób tropikalnych ), * program wyprawy, który był przedmiotem zawartej umowy został,<br /><br /> całkowicie zrealizowany, a w wielu momentach byliśmy miło zaskoczeni jego rozszerzeniem, * podczas całej imprezy przedstawiciel Moremi Africa dokładał wszelkich starań o możliwie najbardziej atrakcyjną realizację programu, oraz wykazywał ogromną dbałość o bezpieczeństwo i zdrowie jej uczestników.<br /><br /> Z wyrazami szacunku<br /> Jacek Pyzowski <hr> Pani Agnieszka Konarzewska<br /> Bank Paribas <br /> <b>Wyprawa na każdą kieszeń RPA/Namibia/Botswana/Zimbabwe</b><br /><br /> Szanowna Pani,<br /><br /> Pragne podziekowac za dobrze zorganizowany wyjazd do Afryki, ktory stanowil dla nas wszystkich - uczestnkow wspaniala przygode.<br /><br /> Niniejszym potwierdzam, ze otrzymalismy wszystkie potrzebne dokumenty przed wyjazdem, czyli szczegolowe programy wyprawy wraz z telefonami kontaktowymi i adresami, polisy ubezpieczeniowe a takze vouchery, bilety powrotne oraz kopie paszportow na wypadek ich zagubienia.<br /><br /> Przewodnicy towarzyszyli nam od momentu wyladowania na lotnisku Windhouk do wylotu z Vic Falls. Sprawnie realizawali program wyjazdu, zapewnili profesjonalna opieke oraz dbali o dobra atmosfere.<br /><br /> Z powazaniem,<br /> Agnieszka Konarzewska <hr> Pan Andrzej Maciata<br /> Explorer<br /> <b>Wyprawa nieprzeciętna dla Klienta firmy Explorer - wejście na Mt. Kenya</b><br /><br /> Opinia o współpracy z Moremi Africa<br /><br /> Podczas współpracy z Biurem Wypraw Moremi Africa przy organizacji wyprawy do Kenii dla jednego z naszych klientów firma Moremi Africa wykazała się profesjonalnym przygotowaniem całego wyjazdu.<br /><br /> Klient został wyposażony w spis ekwipunku do zabrania, ubezpieczenie KL i NNW, voucher, powrotny bilet lotniczy. Przebieg wyjazdu w niczym nie odbiegał od programu przedstawionego przy podpisywaniu umowy.<br /><br /> Andrzej Maciata<br /> Explorer <hr> Pani Monika Kochanowska<br /> Dom mediowy Starcom<br /> <b>Wyprawa na każdą kieszeń RPA/Namibia/Botswana/Zimbabwe</b><br /><br /> Moremi Africa zorganizowała mój wyjazd do południowej Afryki, na trasie Cape Town, Fish River Canyon, Swakopmund, Etosha National Park, Delta Okavango, Chobe National Park, Caprivi National Park, Wictoria Falls. <br /><br /> Wszystkie atrakcje oraz świadczenia wymienione w programie zostały zrealizowane. Przed wyjazdem dostałam komplet dokumentów (ubezpieczenie, wizy, voucher) oraz bilet powrotny. <br /><br /> Firma wykazała się profesjonalnym przygotowaniem całej mojej podróży. <br /><br /> Monika Kochanowska<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/16.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s16.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/17.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s17.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/12.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s12.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonUlubioneObozy").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje wyprawy: <b>Moje ulubione obozy / Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal">Miejsca do których wracam z przyjemnością. Do których zapraszam Gości moich wypraw wiedząc, że czeka tam ich dobra obsługa, dobre jedzenie i pięknie udekorowane wnętrze plus niezwykła przyroda na zewnatrz.<br /><br /> Nie przedstawię tutaj kilkuset miejsc z kilkunastu krajów, w których pracuję, ale pokaże Państwu kilka – dla zrobienia smaku :)<br /><br /> Zapraszam na moje wyprawy do najpiękniejszych obozów i lodgów Afryki!<hr> ZAMBIA – <b>Mchenja Bush i Kakuli Bush</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o1" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> ZAMBIA – <b>Nsefu Camp</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o2" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> ZAMBIA – <b>Chiawa Camp / Old Mondoro</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o3" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> ZAMBIA – <b>Sussi & Chuma Lodge</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o4" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> NAMIBIA – <b>Erindi Old Traders Lodge</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o5" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> NAMIBIA – <b>Desert Horse Inn Klein</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o6" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> NAMIBIA – <b>Bagatelle Kalahari Game</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o7" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> NAMIBIA – <b>Desert Homestead Lodge </b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o8" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> TANZANIA – <b>Gibbs Farm</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o9" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> TANZANIA – <b>Obozy Asilia</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o10" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> BOTSWANA – <b>Xakanaxa Lodge</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o11" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> BOTSWANA – <b>Gunns Camp</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o12" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> BOTSWANA – <b>Elephant Valley Lodge</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o13" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> KENIA – <b>Ol Tukai Lodge</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o14" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> KENIA – <b>Sweetwaters Lodge</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o15" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> KENIA – <b>Elephant Watch Camp</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o16" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> UGANDA – <b>Mihingo Lodge</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="o17" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/37.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s37.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/38.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s38.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/39.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s39.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonWielcyAfryki").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Wielcy Afryki</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal">Moi mentorzy w wildlife/ochronie i rozumieniu afrykańskich zwierząt i przyrody.<br /><br /> Ci, którzy odeszli; ci żyjący z którymi pracuję i ci, których nie znam, ale znam ich dokonania, książki. Ci, o których opowiadam i z którymi poznaję Gości moich wypraw.<br /><br /> Ludzie buszu. Są dla mnie inspiracją do dalszego poznawania Afryki.<hr> <b>NORMAN CARR</b> (1912-1997) – ZAMBIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w1" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>ROBIN POPE</b> (ur. 1951) – ZAMBIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w2" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>Rodzina CUMINGS</b> – ZAMBIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w3" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>JANE GOODALL</b> (ur. 1934) <br />– TANZANIA i cały świat <div class="alignRight"><a href="#" id="w4" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>DIAN FOSSEY</b> (1932-1985) – RUANDA <div class="alignRight"><a href="#" id="w5" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>CYNTHIA MOSS</b> (ur. 1940) – KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w6" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>JOYCE POOLE</b> – KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w7" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> Rodzina DOUGLAS-HAMILTON:<br /><br /><b>ORIA & IAIN DOUGLAS-HAMILTON</b><br />(ur. 1942) – TANZANIA / KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w8" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><br /><b>SABA DOUGLAS-HAMILTON</b><br />(ur. 1970) – KENIA / POŁUDNIOWA AFRYKA <div class="alignRight"><a href="#" id="w9" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>JONATHAN & ANGELA SCOTT</b> (ur. 1949, 1953)<br />– KENIA / TANZANIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w10" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>GEORGE</b> (1906-1989) & <b>JOY</b> (1910-1980)<br /><b>ADAMSON</b> – KENIA / TANZANIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w11" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>MARY</b> (1913-1996)<br />& <b>LOUIS</b> (1903-1972) <b>LEAKEY</b> <div class="alignRight"><a href="#" id="w12" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>RICHARD LEAKEY</b> (ur. 1944) – KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w13" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>MEAVE G. LEAKEY</b> (ur. 1942) – KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w14" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>LOUISE LEAKEY</b> (ur. 1972) – KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w15" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>BEVERLY & DERECK JOUBERT</b><br />– BOTSWANA <div class="alignRight"><a href="#" id="w16" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>KEVIN RICHARDSON</b> (ur. 1972) – RPA <div class="alignRight"><a href="#" id="w17" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>ANTHONY LAWRENCE</b> (ur. 1950) – RPA <div class="alignRight"><a href="#" id="w18" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>LAURIE MARKER</b> (ur. 1954) – NAMIBIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w19" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>NATASCHA de WORONIN</b><br />– NAMIBIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w20" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>KUKI GALLMANN</b> (ur. 1943) – KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w21" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr> <b>DAPHNE SHELDRICK</b> (ur. 1934) – KENIA <div class="alignRight"><a href="#" id="w22" onclick="return false;">Czytaj więcej</a></div><hr><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/33.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s33.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/34.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s34.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/35.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s35.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonOpisyKrajow").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Atrakcje krajów, w których pracuję</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <img src="img/kenia.gif" /><br /><br /> <b>Kenia</b><br /> (styczeń-marzec, czerwiec-listopad)<br /><br /> (wizy na granicy)<br /><br /> • Obserwacja zwierząt i foto safari w parkach narodowych i rezerwatach: Samburu & Shaba & Buffalo Springs (projekt słoniowy <a href="#" id="w8" onclick="return false;">Orii & Iana Douglas-Hamilton</a>, miejsce życia <a href="#" id="w11" onclick="return false;">Georga Adamsona</a>), Naivasha, Nakuru (największa populacja białego nosorożca i flamingów w Afryce Wschodniej) , Bogoria, Baringo, Tsavo (słynne bezgrzywne lwy), Masaai Mara (projekt „Dziennik Wielkiego Kota” <a href="#" id="w10" onclick="return false;">Jonathana & Angeli Scott</a>), Aberdares (wodospady), Amboseli (największa populacja słoni w Afryce Wschodniej – projekt <a href="#" id="w6" onclick="return false;">Cynthii Moss</a> i <a href="#" id="w7" onclick="return false;">Joyce Poole</a>), Ol Pejeta Conservancy (projekt szympansów), Turkana & Sibiloi (kolebka ludzkości <a href="#" id="w13" onclick="return false;">Richard Leakey</a>, <a href="#" id="w14" onclick="return false;">Meave G. Leakey</a>, <a href="#" id="w15" onclick="return false;">Louise Leakey</a>), Marsabit (miejsce życia słynnego słonia Ahmeda), wspaniały płaskowyż Laikipia (farma Ol Ari Nyiro <a href="#" id="w21" onclick="return false;">Kuki Gallmann</a>)<br /> • Przytulisko dla słoni (<a href="http://www.sheldrickwildlifetrust.org/" target="_blank">David Sheldrick Wildlife Trust</a>) oraz projekt żyraf Rotschilda w Nairobi<br /> • Zwiedzanie domu Karen Blixen, autorki „Pożegnania z Afryką”<br /> • Loty balonem nad sawanną w Maasai Mara<br /> • Odpoczynek w kurortach wybrzeża – Mombasa, Malindi, na wyspie Lamu:<br /> • Rejsy dzienne i wieczorne arabskimi łodziami dhow (pokazy akrobatów)<br /> • Polowanie na dużą rybę <br /> • Snorkling, nurkowanie<br /> • Zdobycie Mount Kenya 5199 mnpm<br /> • Safari na wielbłądach i koniach<br /> • Rafting na rzece Tana <br /> • Wyprawy rowerami górskimi<br /> • Spotkanie z plemionami Masaai, Samburu, Luo, Kikuyu, Rendille, Gabbra, Kalenjin.<hr><img src="img/tanzania.gif" /> <img src="img/zanzibar.gif" /><br /><br /> <b>Tanzania / Zanzibar</b><br /> (styczeń-marzec, czerwiec-listopad)<br /><br /> (wizy na granicy)<br /><br /> • Obserwacja zwierząt i foto safari w parkach narodowych i rezerwatach: Arusha (unikatowe małpy Colobus), Manyara (słynie z lwów odpoczywających na drzewach), Tarangire (wspaniała migracja słoni, duże plantacje baobabów), Ngorongoro (największa w Afryce Wschodniej populacja czarnych nosorożców), Serengeti (największy park Afryki Wschodniej, miejsce Wielkiej Migracji gnu i zeberek), Selous (piękny, porównywalny do Serengeti, miejsce wspaniałych walking safaris), Ruaha, Gombe (szympansy <a href="#" id="w4" onclick="return false;">Jane Goodall</a>)<br /> • Loty balonem nad sawanną w Serengeti<br /> • Wizyta na wykopaliskach Oldupai (<a href="#" id="w12" onclick="return false;">Mary & Louis Leakey</a>)<br /> • Zdobycie Mount Kilimanjaro – Dachu Afryki 5895mnpm<br /> • Trekking na Oldonyo Lengai – świętą górę Masajów<br /> • Spotkanie z plemionami: Maasai; Hadzabe<br /> • Wypoczynek na białych plażach wysp: Zanzibar, Pemba, Mafia:<br /> • Snorkling, nurkowanie<br /> • Rejsy dzienne i wieczorne arabskimi łodziami dhow<br /> • Wyspa ziół (np.: cynamon, wanilia, kardamon, goździki, sezam)<hr><img src="img/uganda.gif" /> <img src="img/ruanda.gif" /><br /><br /> <b>Uganda / Ruanda</b><br /> (styczeń-marzec, czerwiec-październik)<br /><br /> (Uganda - wizy na granicy, Ruanda – wizy na granicy, ale promesa wizy - internetowo)<br /><br /> • Tropienie goryli górskich (zagrożony gatunek, około 600 sztuk w Ugandzie i Ruandzie) - parki narodowe Bwindi, Mgahinga, góry Virunga(park narodowy Wulkanów – miejsce pracy i śmierci <a href="#" id="w5" onclick="return false;">Dian Fossey</a>)<br /> • Lwy w parku Narodowym Queen Elizabeth<br /> • Tropienie szympansów w parku narodowym Kibale<br /> • Rafting w Jinja – źródła Białego Nilu <br /> • Wycieczki łódką w parku Murchison Falls<br /> • Rowery wokół jeziora Bunyonyi<hr><img src="img/etiopia.gif" /><br /><br /> <b>Etiopia</b><br /> (styczeń-luty, wrzesień-listopad)<br /><br /> (wizy na granicy)<br /><br /> • Skarby Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego: <br /> • Klasztory Lalibela, <br /> • Axum – Arka Przymierza,<br /> • Klasztory na jeziorze Tana<br /> • Bahir Dar - źródła Błękitnego Nilu <br /> • Gondar – średniowieczne zamki<br /> • Góry Siemen – trekkingi, miejsca widokowe<br /> • Spotkanie z plemionami rzeki Omo: Karo, Mursi, Hamer, Ari<hr><img src="img/rpa.gif" /> <img src="img/mozambik.gif" /><br /><br /> <b>Republika Południowej Afryki / Mozambik</b><br /> (styczeń-marzec, wrzesień-listopad)<br /><br /> (wizy na granicy)<br /><br /> • Obserwacja zwierząt i foto safari w parkach narodowych i rezerwatach: Kruger, Addo, Blyde Canyon, Cedarberg, Hluhluwe, Umfolozi, Kalahari Gemsbok, Sabi Sands, Timbavati, Phinda, Pilansberg, St Lucia, Thula Thula (<a href="#" id="w18" onclick="return false;">Lawrence Anthony</a>)<br /> • Projekty ochrony zagrożonych gatunków: dzikie psy, białe lwy (<a href="#" id="w17" onclick="return false;">Kevin Richardson</a>), gepardy królewskie<br /> • Safari na słoniach i konno<br /> • Trekking w Górach Smoczych i lesie tropikalnym Tsitsikamma<br /> • Garden Route & Wilderness: Bungee jumping, kloofing/canyoning, rafting, rowery górskie<br /> • Droga win&serów&czekolad w okolicach Stellenbosch i Paarl<br /> • Kapsztad i Przylądek Dobrej Nadziei:<br /> • Pingwiny w Boulders<br /> • Rejsy<br /> • Nurkowanie z rekinami<br /> • Ogrody Kirstenbosch <br /> • Odpoczynek w Mozambiku: Archipelag Bazaruto, plaże w okolicach Maputo<br /> • Polowanie na dużą rybę <br /> • Snorkling, nurkowanie<br /> • Jazda konna na plażach<hr><img src="img/namibia.gif" /><br /><br /> <b>Namibia</b><br /> (maj-listopad)<br /><br /> (wizy w Berlinie, paszporty Gości niewymagane)<br /><br /> • Obserwacja zwierząt i foto safari w parku narodowym Etosha oraz prywatnych rezerwatach np.: Erindi (<a href="#" id="w20" onclick="return false;">Natascha de Woronin</a>)<br /> • Projekty ochrony gepardów (CCF dr <a href="#" id="w19" onclick="return false;">Laurie Marker</a>)<br /> • Survival na pustyni Namib i w Caprivi <br /> • Sand boarding i przejazd quadami po pustyni Namib<br /> • Loty cessną nad Wybrzeżem Szkieletów i kanionem Fish River <br /> • Loty balonem nad pustynią Namib<br /> • Rajdy 4x4 WD<br /> • Rafting po Kunene River<br /> • Spotkanie z plemionami: Himba, Herero, Bushmen, Nama, Damara, Basters<hr><img src="img/botswana.gif" /><br /><br /> <b>Botswana</b><br /> (maj-październik)<br /><br /> (wizy w Brukseli, paszporty Gości wymagane)<br /><br /> • Obserwacja zwierząt i foto safari w parkach narodowych: Savute, Moremi & Linyanti (największa populacja kotów: lwów, lampartów i gepardów w Afryce Południowej; duża populacja dzikich psów; projekt <a href="#" id="w16" onclick="return false;">Beverly & Derecka Joubert</a>), Chobe (największa populacja słoni w Afryce Południowej), Kalahari, baobaby Nxai Pan oraz prywatnych rezerwatach<br /> • Spływ czółnami mokorros deltą Okawango<br /> • Safari na słoniach w delcie Okawango<br /> • Loty cessną nad Magkadikadi Pans<br /> • Loty balonem<br /> • Przejazd quadami po pustyni Kalahari<br /> • Malowidła buszmeńskie<hr><img src="img/zambia.gif" /> <img src="img/zimbabwe.gif" /> <img src="img/malawi.gif" /><br /><br /> <b>Zambia / Zimbabwe / Malawi</b><br /> (maj-listopad)<br /><br /> (Zambia i Zimbabwe – wizy na granicy, Malawi - wizy w Londynie, paszporty Gości wymagane)<br /><br /> • Obserwacja zwierząt, spacery po buszu (creme de la creme safari!!!) i foto safari w parkach narodowych i rezerwatach: Północna i Południowa Luangwa (<a href="#" id="w1" onclick="return false;">Normann Carr</a>, <a href="#" id="w2" onclick="return false;">Robin Pope</a>), Kafue, Lower Zambezi (<a href="#" id="w3" onclick="return false;">rodzina Cumings</a>), Lochinar, Liuwa Plains (<a href="#" id="art1" onclick="return false;">Lady Liuwa</a>), Victoria Falls& Zambezi, Hwange<br /> • White water rafting i canoeing na rzece Zambezi<br /> • Odpoczynek nad jeziorem Malawi<br /> • Polowanie na dużą rybę <br /> • Snorkling, nurkowanie<br /> • Rowerem wokół jeziora Malawi<br /> • Atrakcje wodospadów Wiktoria: bungee jumping, loty paralotnią i helikopterem, rejsy na zachód słońca łodziami/kajakiem, spacery z lwami, przejażdżki na słoniach, przejażdżki konno, farma krokodyli<hr><img src="img/madagaskar.gif" /><br /><br /> <b>Madagaskar</b><br /> (czerwiec-listopad)<br /><br /> (wizy na granicy)<br /><br /> • Park Narodowy Ranomafana – 12 gatunków lemurów! oraz las tropikalny<br /> • Andasibe-Mantadia – kraina śpiewających lemurów Indri<br /> • Różowe domy Antananarivo <br /> • Parki Narodowe de I’lsalo i Bemaraha – przepięknie wyrzeźbione przez wodę formy piaskowca, kaniony<br /> • Ambohimanga – była siedziba rodziny królewskiej Merina z XVII wieku<br /> • Odpoczynek w kurorcie Nosy Be <br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/18.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s18.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/19.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s19.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/20.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s20.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonDokumenty").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Dokumenty/Informacje przed wyjazdem</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal">Biuro wypraw Moremi Africa otrzymało <b>zezwolenie nr. 675 na organizowanie imprez turystycznych</b> wydane przez wojewodę warszawskiego.<br /><br />Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń w Warszawie ubezpieczyło biuro wypraw Moremi Africa od odpowiedzialności cywilnej - numer polisy OCZ 001001.<br /><br />Biuro zapewnia Gościom wypraw:<br /> • ubezpieczenie podstawowe NNW i KL; w wypadku wejść na Kilimandżaro Goście muszą wykupić dodatkowe ubezpieczenie od sportów ekstremalnych;<br /> • wnioski wizowe, pomoc w ich wypełnianiu oraz załatwianie wiz w ambasadach krajów afrykańskich mieszczących na terenie Europy;<br /> • informację na temat niezbędnych szczepień.<br /><br />Pozostałe informacje na temat każdej wyprawy otrzymujecie Państwo w trakcie ustalania szczegółów jej organizacji. Każdy uczestnik wyprawy otrzymuje autorski przewodnik Moremi Africa po odwiedzanych krajach.<br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/30.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s30.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/31.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s31.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/32.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s32.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonTworczoscKlientow").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Wspomnienia Gości wypraw</b> </span><span class="textNormal"><hr><a href="#" id="m1" onclick="return false;">Film Okocim Carlsberg</a><hr><a href="#" id="m2" onclick="return false;">Zdjęcia P. Maćka Bita – <b>różne wyprawy</b></a><hr><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/24.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s24.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/26.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s26.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#m1").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Wspomnienia Gości wypraw: <b>Film Carlsberg Okocim</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"><a href="#" id="buttonTworczoscKlientow" onclick="return false;"><b><< Powrót do Wspomnień Gości wypraw</b></a><hr>Film zrealizowany ze zdjeć Doroty Kozarzewskiej na potrzeby promocji wyprawy Carlsberg Okocim.<br /><br /><OBJECT classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,0,0" WIDTH="352" HEIGHT="171" id="film" ALIGN=""> <PARAM NAME=movie VALUE="movie_klip_afryka.swf"> <PARAM NAME=menu VALUE=false><PARAM NAME=wmode VALUE=transparent> <PARAM NAME=quality VALUE=high> <PARAM NAME=bgcolor VALUE=#FFFFFF> <EMBED src="movie_klip_afryka.swf" menu=false quality=high wmode=transparent bgcolor=#FFFFFF  WIDTH="352" HEIGHT="171" NAME="film" ALIGN="" TYPE="application/x-shockwave-flash" PLUGINSPAGE="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer"></EMBED></OBJECT><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/24.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s24.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/26.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s26.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#m2").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Wspomnienia Gości wypraw: <b>Zdjęcia P. Maćka Bita</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"><a href="#" id="buttonTworczoscKlientow" onclick="return false;"><b><< Powrót do Wspomnień Gości wypraw</b></a><hr><a href="#" id="m2a" onclick="return false;">Zdjęcia P. Maćka Bita – <b>Kenia-Tanzania</b></a><hr><a href="#" id="m2b" onclick="return false;">Zdjęcia P. Maćka Bita – <b>Namibia</b></a><hr><a href="#" id="m2c" onclick="return false;">Zdjęcia P. Maćka Bita – <b>Uganda-Ruanda</b></a><hr><a href="#" id="m2d" onclick="return false;">Zdjęcia P. Maćka Bita – <b>Zambia-RPA</b></a><hr><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/24.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s24.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/26.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s26.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
		$(".grupa2").colorbox({rel:'grupa2', transition:"fade"});
	});
	
	$("#m2a").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Wspomnienia Gości wypraw: <b>Zdjęcia P. Maćka Bita</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"><a href="#" id="m2" onclick="return false;"><b><< Powrót do Wspomnień Maćka Bitta</b></a><hr>Piękne zdjęcia pana Adama "Maćka" Bita z wypraw zrealizowanych z Moremi Africa: <b>Kenia-Tanzania</b><br /><br /><a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia1.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia2.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia3.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia4.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia4.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia5.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia5.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia6.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia6.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia7.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia7.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia8.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia8.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia9.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia9.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia10.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia10.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Kenia11.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Kenia11.jpg" /></a><br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/24.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s24.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/26.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s26.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
		$(".grupa2").colorbox({rel:'grupa2', transition:"fade"});
	});
	
	$("#m2b").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Wspomnienia Gości wypraw: <b>Zdjęcia P. Maćka Bita</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"><a href="#" id="m2" onclick="return false;"><b><< Powrót do Wspomnień Maćka Bitta</b></a><hr>Piękne zdjęcia pana Adama "Maćka" Bita z wypraw zrealizowanych z Moremi Africa: <b>Namibia</b><br /><br /><a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia1.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia2.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia3.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia4.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia4.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia5.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia5.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia6.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia6.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia7.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia7.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia8.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia8.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia9.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia9.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Namibia10.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Namibia10.jpg" /></a><br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/24.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s24.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/26.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s26.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
		$(".grupa2").colorbox({rel:'grupa2', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#m2c").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Wspomnienia Gości wypraw: <b>Zdjęcia P. Maćka Bita</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"><a href="#" id="m2" onclick="return false;"><b><< Powrót do Wspomnień Maćka Bitta</b></a><hr>Piękne zdjęcia pana Adama "Maćka" Bita z wypraw zrealizowanych z Moremi Africa: <b>Uganda-Ruanda</b><br /><br /><a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda1.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda2.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda3.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda4.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda4.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda5.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda5.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda6.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda6.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda7.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda7.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda8.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda8.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda9.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda9.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda10.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda10.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Uganda11.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Uganda11.jpg" /></a><br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/24.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s24.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/26.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s26.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
		$(".grupa2").colorbox({rel:'grupa2', transition:"fade"});
	});
	
	$("#m2d").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Wspomnienia Gości wypraw: <b>Zdjęcia P. Maćka Bita</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"><a href="#" id="m2" onclick="return false;"><b><< Powrót do Wspomnień Maćka Bitta</b></a><hr>Piękne zdjęcia pana Adama "Maćka" Bita z wypraw zrealizowanych z Moremi Africa: <b>Zambia-RPA</b><br /><br /><a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia1.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia2.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia3.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia4.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia4.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia5.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia5.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia6.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia6.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia7.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia7.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia8.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia8.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia9.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia9.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia10.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia10.jpg" /></a><br /><br /> <a class="grupa2" href="img/m2/full/Zambia11.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/m2/thumbnails/Zambia11.jpg" /></a><br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/24.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s24.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/25.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s25.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/26.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s26.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
		$(".grupa2").colorbox({rel:'grupa2', transition:"fade"});
	});
	
	$("#buttonWyjazdyMotywacyjne").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Moje Wyprawy: <b>Wyjazdy motywacyjne</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Białe piaski Zanzibaru, kenijskie sawanny, różnorodność krajobrazu Republiki Południowej Afryki, to przepiękne tło do organizacji wyjazdów motywacyjnych i integracyjnych.<br /><br />Program dopasowuję na zamówienie tak, aby spełnić oczekiwania naszych Klientów.<br /><br />Przedstawiam kilka wybranych opinii Gości korporacyjnych:<br /><br /><a class="grupa2" href="img/Santander_opinia.jpg" title="Referencje Moremi Africa">Santander / PTF Bank</a><br /> <a class="grupa2" href="img/Carlsberg_opinia.jpg" title="Referencje Moremi Africa">Carlsberg Okocim</a><br /> <a class="grupa2" href="img/CallCenter_opinia.jpg" title="Referencje Moremi Africa">Call Center Polska</a><br /> <a class="grupa2" href="img/BlueSky_opinia.jpg" title="Referencje Moremi Africa">Blue Sky Travel</a><br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/27.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s27.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/28.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s28.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/29.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s29.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
		$(".grupa2").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#selectPiekneSzale").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> <b>Piękne Szale</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> Mamy w życiu dwie pasje: podróżowanie i szaliki.<br /><br /> Z naszych wypraw przywozimy niepowtarzalne sztuki. Teraz również dla Was.<br /><br /> Zapraszamy do świata pięknych szali, szalików i chust.<br /><br /> Agata i Dorota<br /> <a href="https://www.facebook.com/pages/piekneszalepl/168198199905070" target="_blank">Znajdź nas na facebooku!</a><br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/ps1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sps1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/ps2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sps2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/ps3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sps3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	

	$("#w1").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>NORMAN CARR (1912-1997) – ZAMBIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Norman Carr wymyślił ‘walking safari’ – spacery po buszu. Nazywał je ‘ścieżkami w dziczy’. Do dzisiaj obserwacja dzikich zwierząt w trakcie spaceru po buszu jest najpoważniejszą i najbardziej ekscytującą przygodą na safari w Afryce.<br /><br /> Norman urodzony w Mozambiku i wykształcony w Anglii, pracował głównie w Zambii. Znał park Południowej Luangwy – jedno z miejsc największej koncentracji zwierząt w Afryce – jak mało kto; żył i pracował tam kilkadziesiąt lat. Woził na safari m.in. członków królewskiej rodziny brytyjskiej. Wierzył w turystykę, zatrudniał i wychowywał na przewodników mężczyzn z lokalnych wiosek. Doprowadził do nocnych obserwacji zwierząt, co oczywiście pomogło ustalić i pokazać światu największą populację lamparta w Afryce. Przekonał wodza Nsefu do zbudowania pierwszego obozu dla turystów i ustanowienia części ziem należących do plemienia rezerwatem.<br /><br /> Wychował dwa lwy – Big Boy i Little Boy i zabierał je wszędzie ze sobą jak psy. Nauczył je polować w buszu i odejść. Opisał to w jednej ze swoich sześciu książek „Return to the Wild”.<br /><br /> W trakcie jednego ze spacerów, kiedy lwica wyskoczyła na grupę i mimo strzałów ze strzelby nie przestraszyła się i kontynuowała atak, Norman zostawił grupę Gości za termitierą, a sam odgonił lwicę kijkiem. <br /><br /> Norman pod koniec życia był nazywany Kakuli – starym bawołem. Na jego cześć jest nazwany jeden z moich ulubionych obozów w Luangwie.<br /><br /> Dzisiaj dolina Luangwy jest słynna z największej populacji lamparta na kilometr, z ogromnych stad słoni i największej w Afryce populacji hipopotamów (z 60.000 osobników ponad 20.000 żyje własnie tam).<br /><br /> W południowej Luangwie wspołpracuję głównie z synem Normana, Lucienem i jego żoną Christiną. Rodzina Carr wpiera finansowo wiele projektów: ponad 150 uczniów szkoły podstawowej w Mfuwe (w szkole zbudowali sale lekcyjne i pokoje dla nauczycieli) i ponad 20 uczniów w gimnazjum; kupują i sadzą drzewa w okolicy szkoły; organizują spotkania dt. świadomości HIV/AIDS&malarii&planowania rodziny; wspierają program ochrony Południowej Luangwy (<a href="http://www.slcs-zambia.org/" target="_blank">South Luangwa Conservation Society</a>); zbudowali budynki dla kliniki medycznej Kukumbi.<br /><br /> Walking safari pozostają nadal największym przeżyciem dla mnie i Gości moich wypraw.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w1-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw1-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w1-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw1-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w1-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw1-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#w2").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>ROBIN POPE (ur. 1951) – ZAMBIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Robin urodzony w Zambii od dzieciństwa uwielbiał busz i spędzał w nim dużo czasu. Studiował geografię oraz zoologię na uniwersytecie w Lusace, ale wolał pracę w terenie niż spędzać czas w salach wykładowych. Studiów nigdy nie ukończył i ruszył do Południowej Luangwy, gdzie w tym czasie <a href="#" id="w1" onclick="return false;">Norman Carr</a> organizował swoją pierwszą turystyczną firmę – Wilderness Trails. Robin chciał zostać przewodnikiem w tej firmie, ale oblał egzamin – Norman zapytał go o nazwę ptaszka, który siedział za oknem – Robin myśląc że to żart (ptak był łatwy do rozpoznania) roześmiał się. I nie dostał pracy.<br /><br /> W 1975 roku Robinowi udało się zacząć pracę przewodnika w firmie Normana Carra. W latach 70tych Robinowi został nadany tytuł Honorowego Przewodnika Parków Narodowych Zambii. Był zaangażowany w ochronę słoni zabijanych na mięso w parkach Kafue i Lower Zambezi; pomagał Phillowi Berry tworzyć <a href="http://www.savetherhino.org" target="_blank">Save the Rhino Trust.</a><br /><br /> W 1980 roku Robin odkupił od rządu pierwszy obóz Normana Carra – Nsefu. Ciężko pracował nad odbudową – również reputacji tego obozu jako bazy ‘walking safari’. Dwa lata później otworzył obóz namiotowy Tena Tena, w okolicy którego w tamtym czasie w trakcie jednego spaceru można było zobaczyć 4 lub 5 nosorożców!<br /><br /> W 1984 roku Robin otworzył swoją własną firmę i mimo braku zysków prowadził ją uparcie przez kolejne lata. W 1988 roku Robin spotkał Jo – ona uporządkowała jego firmę i życie – została jego żoną. Od tego czasu walking safari Robina Pope’a są dochodowe :)<br /><br /> Robin i Jo wspierają przyrodę i ludzi: 70% zespołu to lokalni mieszkańcy; wspierają finansowo 3 lokalne szkoły podstawowe, stworzyli <a href="http://www.kawaza.org/index.php?page=valley-doctor" target="_blank">Luangwa Safaris Association Medical Fund</a> – uwaga potrzebni wolontariusze!; organizują spotkania dt. świadomości HIV/AIDS i wspierają chorych pracowników; współpracują z fundacją <a href="http://www.flyingforest.org/" target="_blank">Flying Forest</a> – sadzą drzewa w celu ograniczenia dwutlenku węgla.<br /><br /> Robin i Jo Pope stworzyli nowy rodzaj safari – Walking Mobile Safaris – Goście idą przez busz, a obsługa ze sprzętem namiotowym jedzie w miejsce kolejnego biwaku. W 1990 roku ich WMSafaris dotarły do Liuwa Plains. Jest to niezwykłe miejsce, park tzw. Małej Migracji gnu i zeberek – niewielki park w północnowschodniej Zambii, oddalony od South Louangwa o 1500 kilometrów, w tamtych czasach bez żadnego zaplecza dookoła.<br /><br /> Do dzisiaj safari w Liuwa Plains jest marzeniem wielu globtroterów – dociera tam rocznie około 100-150osób, a można tam dojechać jedynie w ciągu 4 miesięcy w roku. Spełniłam swoje wielkie marzenie i w 2010 roku chodziłam po Liuwa Plains z Robinem (a właściwie za Robinem :). Miejsce to związane jest z legendą Lady Liuwa – pięknej lwicy, która jako jedyna z dużego stada nie została wybita 10lat temu w parku i przeżyła samotnie 8 lat. Z tęsknoty za towarzystwem przychodziła do ludzi do obozu i leżała pod ich namiotami. Kiedy ja tam dotarłam, Lady Liuwa miała od 2 miesięcy towarzystwo 2 mężów – pięknych, potężnych młodych lwów z Kafue. Z radością oglądaliśmy i słyszeliśmy jej gody, a w przeddzień mojego wyjazdu z Liuwa kiedy wieczorem siedzieliśmy w jadalni i oglądaliśmy film o niej, podeszła pod obóz z lwami i ryczała, jakby chcąc dać nam znać, że już wszystko jest w porządku…<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w2-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw2-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w2-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw2-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w2-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw2-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	

	$("#w3").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>Rodzina CUMINGS – ZAMBIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>„Rodzina Cumings jest dla parku Lower Zambezi tym czy rodzina <a href="#" id="w1" onclick="return false;">Carr</a> jest dla parku Południowej Luangwy: dynastie z buszu których pasja dla otoczenia naturalnego przekroczyła ich własne życie w ochronę przyrody i wspieranie lokalnych społeczności.” – The Sunday Telegraph 2004<br /><br /> Zgadzam się z tą opinią w 100%. Od kilku lat pracuję z Grantem i Jenny Cumings w parku Lower Zambezi. Realizują oni w swoich obozach namiotowych koncepcję ‘odpowiedzialnej turystyki’ odkąd powstał pierwszy obóz Chiawa w 1989 roku. Grant jest jednym z założycieli organizacji <a href="http://conservationlowerzambezi.net/" target="_blank">Conservation Lower Zambezi</a>. Jego zaangażowanie w ochronę przyrody zaowacowało przyznaniem nagrody dla obozu Chiawa: 2010 – 3 miejsce w konkursie Best Ecologocal Lodge in Africa oraz umieszczeniem na liście One of Fifty Great Green Places to Stay Worldwide In the Responsible Tourism Awards 2006.<br /><br /> Lodge rodziny Cumings są zbudowane z naturalnych materiałów kupionych legalnie u lokalnych dostawców. Obozy/namioty są wkomponowane w naturalne środowisko w wyśmienity/ukryty dla oka sposób. W obozach bezwzględnie zbiera się i segreguje wszystkie śmieci. Generatory w obozach są słoneczne. Goście otrzymują osobiste aluminiowe butelki na wodę w celu redukcji ilości plastikowych butelek. We wszystkich promocyjnych materiałach obozów używa się jedynie papieru powtórnie przetworzonego/recycled.<br /><br /> 75% obsługi obozów to lokalni mieszkańcy. Cumingsowie finansują również kursy dla przewodników, zachęcają lokalne wsie do zakładania farm nie przy samej rzece/erozja i zaśmiecanie, biorą udział w akcjach uświadamiających HIV/AIDS&malarię, wspieraja sierocińce i hospicja oddając na licytację miejsca w swoich obozach. Wielką rolę w obozach Chiawa i Old Mondoro pełnią gospodarze miejsca i przewodnicy – są staranie dobierani i z całego serca kochają busz. Goście obozów są uczeni ekologii. Lower Zambezi daje wspaniałą okazję do poznawania parku bez użycia samochodu/paliwa – na spacerach po buszu w w trakcie spływów kajakowych. Dodatkowo możemy tam łowić ryby, które następnie wypuszczamy do rzeki – zgodnie z przepisami parku nie możemy zabijać żadnych gatunków.<br /><br /> Rodzina Cumings wspiera projekt ochrony dzikich psów (<a href="http://www.save-the-african-wild-dog.com/african-wild-dog-conservation.asp" target="_blank">African Wild Dog Conservation</a>), programy rozrodu geparda realizowane przez <a href="http://www.cheetah.org/?nd=ccf_namibia" target="_blank">Cheetah Conservation Fund</a> z pomocą finansową Japonii, program monitoringu ryb w Lower Zambezi, program antykłusowniczy (w Lower Zambezi zawsze zabijano słonie!) w Lower Zambezi, program reintrodukcji dzioborożca naziemnego… Powrót do Chiawa i Old Mondoro to dla mnie zawsze wielkie święto – jeżeli miałabym wybrać jedno z miejsc w Afryce, gdzie mogłabym pozostać na zawsze to te obozy byłyby rozważane w pierwszej trojce :)!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w3-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw3-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w3-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw3-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w3-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw3-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#w4").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>JANE GOODALL (ur. 1934) – TANZANIA i cały świat</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Jane jest autorytetem w dziedzinach etologii (zachowania zwierząt), antropologii i prymatologii. Od dziecka jej ulubioną zabawką był pluszowy szympans, a po przeczytaniu przygód dr Dolittle wiedziała, że chce jechać do Afryki, chce być wśród zwierząt i pisać o nich książki. <br /><br /> Pochodziła z biednej rodziny, rodzina nie miała pieniędzy na jej kształcenie, ale dom był pełen wsparcia dla marzeń młodej Jane. Udało jej się odłożyć pieniądze na podróż do Kenii i wyjechała tam w wieku 23 lat. W Afryce udało jej się poznać <a href="http://leakeyfoundation.org/" target="_blank">dr Louisa Leakeya</a> i asystować w jego badaniach antropologicznych. W lipcu 1960 roku dr Leakey wysłał ją do rezerwatu Gombe nad brzegami jeziora Tanganika. Chciał, żeby Jane obserwowała szympansy i poznawała ich zachowania – wierzył, że jej badania pomogą mu zrozumieć zachowania naszych przodków. Jane udało się zbliżyć do szympansów dopiero po miesiącu. Praca wymagała od niej cierpliwości i determinacji, bardzo wspierała ją matka która spędziła z nią w buszu kilka miesięcy.<br /><br /> Poczyniła obserwacje, które wstrząsnęły ówczesną antropologią: szympansy jedzą mięso (wcześniej uważano je za wegetarian), używają narzędzi (np. łodyg roślin, które wtykają w kopce termitów) i potrafią te narzędzia stworzyć (obdzierając łodygi z liści) - wcześniej uznawano za umiejętność jedynie ludzi. Jej odkrycia uznano za niewiarygodne w trakcie jej studiów na Uniwersytecie w Cambridge – mimo to nie poddała się i obroniła pracę doktorską. Jane w przeciwieństwie do innych badaczy nadawała swoim szympansom imiona, nie numery. Zaobserwowała (z bólem), że są zdolne do zabijania i konfliktów. Dowodziła, że zwierzęta należy badać w ich własnym środowisku – doprowadziła z innymi do powszechnego przekonania o konieczności ochrony przyrody.<br /><br /> Po 25 latach pracy w Gombe opuściła szympansy, których kochała po to, żeby ratować je i środowisko naturalne. Ruszyła w świat i została aktywistką. Współtworzy <a href="http://www.janegoodall.org/" target="_blank">Instytut Jane Goodal</a> prowadzącej projekty ekologiczne głównie we wschodniej Afryce oraz fundację <a href="http://www.rootsandshoots.org/" target="_blank">Rootsandshoots</a>, która ma za zadanie lokalnego środowiska i czynienie świata lepszym dla ludzi i zwierząt. Jane Goodall otrzymała nagrodę J. Paula Getty’ ego - "za pomoc milionom ludzi w zrozumieniu wagi ochrony dzikiej przyrody naszej planety", Medal Tanzanii, Medal Hubbarda (National Geographic Society), prestiżową Nagrodę Kyoto, Medal Life Science Benjamina Franklina, Medal UNESCO, nagrodę Alberta Schweitzera i dziesiątki innych wyróżnień. <br /><br /> W maju 2011 spełniło się moje wielkie marzenie – 20 lat po tym jak przeczytałam książkę Jane ‘W cieniu człowieka’ mogłam wysłuchać jej wykładu i przesłania, porozmawiać osobiście, podziękować za inspirację do wędrowania po Afryce. Dostałam siły na co najmniej kolejne 10 lat pracy i odkrywania mojej Afryki :)<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/07.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s07.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/08.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/s08.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w4-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw4-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#w5").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>DIAN FOSSEY (1932-1985) – RUANDA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Dian była prymatologiem, badaczką goryli górskich, które są zagrożonym gatunkiem. Ich populację szacuje obecnie się na nie więcej niż 700 sztuk, podczas gdy w czasach badań Dian było ich o połowę mniej. Dian podobnie jak <a href="#" id="w4" onclick="return false;">Jane Goodall</a> (szympanse) i Birute Galdikas (orangutany) była jednym z <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Leakey\'s_Angels" target="_blank">„aniołków” Louise’a Leakeya</a>.<br /><br />Z wykształcenia terapeuta zajęciowy, marzyła o podróży do Afryki i kiedy udała się na pierwsze w życiu safari w 1963 roku – spotkała dr Leakeya i po raz pierwszy zobaczyła goryle górskie w Ugandzie. Kilka lat później po kolejnym spotkaniu z Leakeyem na jego wykładzie w Stanach zdecydowała się poprowadzić projekt badawczy. W 1967 roku ruszyła do Kongo, ale ze względu na niebezpieczną sytuację polityczną, przeniosła się do Ruandy, gdzie w Parku Wulkanów między wulkanami Visoke i Karisimbi na 3000mnpm założyła centrum badawcze Karisoke. Przez kilka lat partnerował jej (również w życiu) brytyjski filmowiec-dokumentalista Bob Campbell, który z ramienia National Geographic rozsławił goryle Dian i ją samą w świecie. Jej najbardziej znane zdjęcie to dotknięcie ręki przez młodego goryla Orzeszka. Kiedy w 1972 roku skończył mu się kontrakt i wrócił do żony, Dian czując się opuszczona i zdradzona pominęła całkowicie udział Boba w badaniach w jej najbardziej znanej książce ‘”Goryle we mgle”. W 2003 roku został wyemitowany film „The Lost Film of Dian Fossey” – zmontowany z odkrytych w archiwach, niepublikowanych wcześniej filmów Campbella.<br /><br /> Dian spędziła w Karisoke z małymi przerwami 17 lat. Obserwowała i opisywała zachowania goryli, a kiedy kłusownicy nasilili porwania młodych goryli uśmiercając dorosłe (w tym jej ukochanego Digita w 1977) rozpoczęła bezwzględną z nimi walkę, często przekraczając akceptowane społecznie granice np. porywając dzieci kłusowników. Była niechętna turystom (przynosili choroby i zarażali goryle np. grypę)i często tych, którzy docierali do Karisoke bez zaproszenia wyganiała udając szaloną np. goniąc ich w masce Halloween :) W 1985 roku w dzień po Bożym Narodzeniu Dian została znaleziona zamordowana uderzeniem w głowę maczetą w swoim domku w Karisoke. Koncepcje co do jej śmierci do dziś są różne – być może zrobił to znieważony student, być może władze parku które chciały zarabiać pieniądze na wizytach turystów w Ruwenzori, być może kłusownicy, którym Dian wadziła w sprzedaży małych gorylątek do prywatnych zoo.<br /><br /> Śmierć Dian doprowadziła do nagłośnienia problemu ochrony goryli górskich, powstania fundacji <a href="http://gorillafund.org/" target="_blank">The Dian Fossey Gorilla Fund</a> (z Digit Fund) oraz w wyniku poprzednich wzrostu ilości tych pięknych zwierząt.<br /><br /> Kiedy weszłam do Karisoke kilka lat temu po 4 godzinach wspinaczki w błocie po kostki nie mogłam powstrzymać wzruszenia. Piękny las wilgotny, zimny i wodnisty, ale jak z bajki. Wśród drzew kilka grobów – w tym  ‘Nyiramachabelli, samotnej kobiety z gór‘, jej ukochanego goryla Digita, innych goryli, małpki Kimy i psa Cindy. Z plecaka wyjęłam kwiaty i położyłam na jej grobie, na którym widnieje napis: „Nikt nie kochał goryli bardziej…/No one loved gorillas more…”<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w5-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw5-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w5-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw5-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w5-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw5-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#w6").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>CYNTHIA MOSS (ur. 1940) – KENIA </b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Cynthia Moss jest Amerykanką, badaczem zachowań słoni.<br /><br /> Wykształcona jako filozof pracowała przez kilka lat dla magazynu Newsweek komentując sztuki teatralne. Odbywając swoje pierwsze safari w Tanzanii w 1967 roku spotkała doktora <a href="#" id="w8" onclick="return false;">Iana Douglas-Hamiltona</a>, który jako pierwszy w Afryce (wraz z żoną Orią) zajmował się obserwacją, opisywaniem i interpretacją zachowań słoni afrykańskich. Rok później Cynthia opuściła USA, a w 1972 roku rozpoczęła słynny projekt ‘słoniowy’ w parku narodowym Amboseli w Kenii (<a href="http://www.elephanttrust.org/" target="_blank">Amboseli Elephant Research Project</a>).<br /><br /> „W ciągu tygodnia miałam to obezwładniające poczucie, że wróciłam do domu. Czułam, że tam należę, że moje ciało tam (do Afryki) należy…”<br /><br /> Cynthia zwana ‘elephant woman’ obserwowała ze swoim zespołem słonie przez 39 lat – udało im się zidentyfikować ponad 1400 słoni należących do 50 rodzin. Bez przygotowania akademickiego, ale pełna pasji stała się światowym ekspertem w dziedzinie słoni: struktury ich rodzin, cyklu życia i zachowań.<br /><br /> Życie jej ukochanej słonicy matriarchini Echo zostało przedstawione w dwóch filmach dokumentalnych: „Echo of the Elephants” oraz „Echo of the Elephants: Next Generation”. Kilka książek autorstwa Cynthii jest dostępnych w języku angielskim, do moich ulubionych należy: „ Elephant Memories. Thirteen Years In the Life of an Elephant Family.”<br /><br /> Cynthia wciąż pracuje w Amboseli – będąc w tym parku zawsze wypatrujemy samochodów z napisem: ATE (Amboseli Trust for Elephants) – czasami widać w nich słynną ‘elephant woman’ :)<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w6-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw6-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w6-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw6-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w6-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw6-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#w7").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>JOYCE POOLE – KENIA </b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Joyce jako dziecko mieszkała z rodzicami w Malawi, a jako 19latka dołączyła do zespołu <a href="#" id="w6" onclick="return false;">Cynthii Moss</a> w parku narodowym Amboseli. Przez 23 lata pracowała w zespole Cynthii stając się jednym z autorytetów w dziedzinie zachowań i komunikacji słoni. <br /><br /> Do jej zainteresowań należały stany wzmożonej agresji u słoni-samców, umiejętność komunikacji na długie dystanse (szczególnie dźwiękami niesłyszalnymi dla ludzi) oraz zdolność słoni do naśladowania dźwięków innych gatunków i maszyn.<br /><br /> W latach 80/90 XX stulecia Joyce ściśle współpracując z <a href="#" id="w12" onclick="return false;">Richardem Leakey’em</a> doprowadziła z zespołem wschodnioafrykańskim do wprowadzenia całkowitego zakazu handlu kością słoniową. W latach 1990-1994 była szefową kenijskiego Elephant Program of <a href="http://www.kws.org/" target="_blank">Kenya Wildlife Services</a>, była odpowiedzialna za ochronę słoni, ale głównie ludzi i ich upraw przed zniszczeniami ze strony słoni. Praca ta była dla Joyce bardzo wyczerpująca, czasami musiała podjąć decyzję o odstrzale słonia.<br /><br /> Mój ulubiony cytat z ‘Joyce’: „In Africa I woke up In the morning with a sense of purpose. I had my tent, my elepahants and the sense of freedom that comes with living in wide open spaces”. Przestrzenie wokół i w głowie, po które ruszam na wyprawy!<br /><br /> Joyce często występuje w filmach dokumentalnych o słoniach (ponad 75 filmów), jest autorką świetnej książki” Coming of Age with Elephants”. Z mężem, Petterem Granli założyła fundację <a href="http://www.elephantvoices.org/" target="_blank">Elephant Voices</a>, która aktywnie wspiera edukację, badania i ochronę Loxodanta africana. Strona WWW jest wyśmienita pod względem edukacyjnym – możemy na niej m.in.: posłuchać dźwięków słoni wydawanych w różnych sytuacjach , przeczytać artykuły dt prawd i mitów o słoniach, a co najważniejsze - podpisać się pod petycją, której współautorkami są Cynthia i Joyce – dotyczącej ochrony słoni afrykańskich i azjatyckich. Gorąco Państwa do tego namawiam!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w7-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw7-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w7-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw7-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w7-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw7-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w8").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>Rodzina DOUGLAS-HAMILTON</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><b>ORIA & IAIN DOUGLAS-HAMILTON (ur. 1942) – TANZANIA / KENIA</b><br /><br /> Iain Douglas-Hamilton był pionierem zachowań słoni afrykańskich – rozpoczął swoją pracę nad nimi w wieku lat 23 (w latach 70tych) w parku narodowym Manyara w Tanzanii. Jako pierwszy na świecie zaczął nagłaśniać sprawę masowego wycinania słoni dla kości słoniowej. W swoich wspomnieniach opisywał przerażający obraz jaki z żoną (Orią) widzieli na sawanie z lotu cessną ponad – setki ciał słoni, pokrwawionych z ranami po kulach i odciętych/wyszarpanych ciosach. Udowodnił, że populacja słoni w Afryce zmniejszyła się o połowę tylko w ciągu 10 lat (1979-1989) i był jednym z tych obrońców przyrody w Afryce Wschodniej, którzy doprowadzili do wprowadzenia całkowitego zakazu handlu kością słoniową (obok <a href="#" id="w6" onclick="return false;">Cynthii Moss</a>, <a href="#" id="w7" onclick="return false;">Joyce Poole</a>, <a href="#" id="w12" onclick="return false;">Richarda Leakey’a</a>). Dr Douglas-Hamilton był również zaangażony w likwidację kłusowników w Ugandzie, którzy wybili tamtejsze słonie niemal do ostatniego. Ostatnio był zaangażowany w ratowanie słoni pustynnych na północy Kenii i w Mali zagrożonymi trwającymi suszami. Na ostatniej konferencji CITES (Convention on International Trade In Endangered Species) udało mu się powtrzymać zakusy przedstawicieli Tanzanii i Zambii, którzy chcieli doprowadzić do odwołania zakazu kością słoniową.<br /><br /> Wraz z żoną Orią napisał dwie książki „Among the Elephants” oraz „Battle for the Elephants”. W 1993 roku założył fundację <a href="http://www.savetheelephants.org/" target="_blank">Save the Elephants</a>, jednocześnie jest doradcą w grupie dt. Słoni przy ONZ. Aktywny zawodowo – jeździ po całym świecie z odczytami, promuje ochrone słoni afrykańskich. Odznaczony wielokrotnie za zasługi dla ochrony przyrody – najważniejszą nagrodą jest Order Złotej Arki (przyznany w 1988). Iain jest zwolennikiem tzw. Green Hunting – polowań na słonie z nabojami usypiającymi. Osobiście nie podzielam jego opinii, chociaż rozumiem to jako wybór ‘mniejszego zła’ w porównaniu z polowaniami typu ‘hunting trophy’; udział w Green hunting również kosztuje duże pieniądze, które, jak piszą jego organizatorzy, trafiają na projekty odnawiania/ratowania buszu. W moim odczuciu zwierzę tropione i ścigane oraz kilka razy ‘zabijane’ przeżywa koszmar kolejnych ‘polowań’.<br /><br /> Oria Doughlas_Hamilton (pochodzi z włoskiej arystokracji żyjącej w Kenii od lat 20tych XX wieku.) wykorzystując doświadczenie z buszu i niezwykły krajobraz rezerwatu Samburu w północnej Kenii, otworzyła tam luksusowy obóz namiotowy <a href="http://www.elephantwatchsafaris.com/" target="_blank">Elephant Watch Camp</a>, w którym bywam z Gośćmi moich wypraw. Jedno z bardziej magicznych miejsc, gdzie często rano poza Gospodynią, budzą nas słonie<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w8-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw8-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w8-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw8-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w8-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw8-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w9").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>Rodzina DOUGLAS-HAMILTON</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><b>SABA DOUGLAS-HAMILTON (ur. 1970) – KENIA / POŁUDNIOWA AFRYKA</b><br /><br /><a href="http://www.douglas-hamilton.com/Site/Journal/Journal.html" target="_blank">Saba Douglas-Hamilton</a> (jedna z dwóch córek Iaina i Orii, druga to Dudu (Mara Moon Douglas-Hamilton; producentka filmowa) zawsze będzie mi się kojarzyć z akcja palenia 12 ton kości słoniowej wartej 3 miliony USD. Na jednym ze zdjęć widać dwie młode dziewczyny w t-shirtach z napisem: „Only Elephants Wear Ivory”; w tle płonie kość słoniowa. Jedną z tych dziewczyn była Saba; drugą – jedna z córek Richarda Leakey’a.<br /><br /> Saba oznacza ‘siedem’ w języku suahili – nazwała ją tak zaprzyjaźniona Masajka, gdyż urodziła się 7 czerwca o siódmej wieczorem (w 1970) i była 7 wnuczką. Saba wyrosła wśród kenijskich dzieci, ale od 7 roku życia była kształcona w Anglii I Szkocji. Skończyła antropologię (tytuł jej pracy: \'Concepts of Love and Sexuality amongst the Bajuni People of Kiwaiyu Island, Kenya\').<br /><br /> Kiedy miała 18 lat, ukąsiła ją jadowita żmija – przyjaciele założyli Sabie opaskę uciskową i traktowali wstrząsami elektrycznymi (żeby nie zasnęła), aż do dojechania do szpitala. Saba przeżyła.<br /><br /> Po powrocie do Afryki Saba pracowała dla fundacji <a href="http://savetherhinotrust.org/" target="_blank">Save the Rhino Trust</a> w Namibii oraz dla fundacji swojego ojca <a href="http://www.savetheelephants.org/" target="_blank">Save the Elephants</a>. Od 2002 roku współpracowała z <a href="http://www.jonathanangelascott.com/" target="_blank">Jonathanem Scottem</a> i Simonem Kingiem, którzy stworzyli sieć dokumentów dla telewizji BBC <a href="http://www.bbc.co.uk/bigcat/" target="_blank">Dziennik Wielkiego Kota / Big Cat Diary</a> – była w nim jedną z prezenterek. Ta niezwykła, świetnie realizowana od wielu lat od świtu do wieczora, opowieść o rodzinach afrykańskich kotów – lwów, lampartów, gepardów – była również wyświetlana w Polsce. W 2002 Saba wyprodukowała film o słynnej lwicy <a href="http://www.douglas-hamilton.com/Site/Heartofalioness.html" target="_blank">Kamunyak</a> z rezerwatu Samburu – lwicy, która ‘adoptowała’ małą antylopę, a w 2009 serię filmów o słoniach (dla BBC) wraz ze swoim ojcem The Secret Life of Elephants. W 2008 roku Saba wsparła Merlin (Medical Emergency Relief International) – brytyjską organizację, która zbierała fundusze na pomoc ofiarom zamieszek etnicznych w Kenii po wyborach 2007roku (ponad 1000 osób zginęło, ponad pół miliona musiało zmienić miejsce zamieszkania). <br /><br /> W lutym 2006 roku Saba poślubiła Franka Pope’a, którey zajmuje się morskimi projektami archeologicznymi. Tak jak ona – człowiek pełen pasji. Żyją pod Nairobi z urodzoną w 2009 roku córeczką Sielke.<br /><br /> Często myślę, że chciałabym żyć życiem Saby o ile nie miałabym swojego, również afrykańskiego :)<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w9-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw9-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w9-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw9-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w9-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw9-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w10").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>JONATHAN & ANGELA SCOTT – KENIA / TANZANIA (ur. 1949, 1953)</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><a href="http://www.jonathanangelascott.com/" target="_blank">Jonathan Scott</a> jest zoologiem I fotografem. Od dziecka fascynowała go Afryka i przygoda – przyjechał do Południowej Afryki już w 1974 roku i od 1976 roku mieszka w Kenii. W latach 70tych większość czasu spędzał w Mara River Camp położonym na północy rezerwatu Masaai Mara – był tam przewodnikiem i tam rozpoczęła się jego wielka pasja do wielkich afrykańskich kotów. W 1981 roku Jonathan przeniósł się to Kichwa Tembo Tented Camp gdzie spędził kolejne 10 lat pracując jako przyrodnik.<br /><br /> W latach 1982-1984 Jonathan podróżował do Etiopii, Zimbabwe i Namibia jako prezenter popularnego programu telewizyjnego Mutual of Omaha’s Wild Kingdom. W 1985 roku napisał swoją drugą a pierwszą o kotach książkę The Leopard’s Tale. W latach 1992 – 1999 Jonathan i jego żona Angie pracowali dla programu Wild Things prezentując bogactwo przyrody i zwierząta Australii, Nepalu, Indii, Indonezji, Alaski, Ugandy i Tanzanii. <br /><br /> Od 1996 roku oboje współtworzą serię dokumentalną <a href="http://www.bbc.co.uk/bigcat/" target="_blank">Dziennik Wielkiego Kota / Big Cat Diary</a> – życie trzech rodzin wielkich kotów afrykańskich – lwa, lamparta i geparda. Świetnie zrealizowana seria, wielka wiedza o kotach! Film był pokazywany również w Polsce.<br /><br /> W latach 2004-2005 Jonathan Scott realizował serię filmów dokumentalnych Elephant Diaries – opowiadającą historię słoników-sierot ratowanych i przystosowywanych na nowo do życia w buszu w Kenii przez fundację pani Scheldrick, <a href="http://www.sheldrickwildlifetrust.org/" target="_blank">The David Sheldrick Wildlife Foundation</a>. W 2011 roku powstanie nowa seria filmów autorstwa Jonathana dla BBC – Lions: The Truth.<br /><br /> Jonathan jest patronem organizacji <a href="http://www.rhinoark.or.ke/" target="_blank">Rhino Ark</a> oraz <a href="http://www.amref.org/" target="_blank">AMREF (Flying Doctors Service)</a>, należy również do stowarzyszenia <a href="http://www.eawildlife.org/" target="_blank">East African Wildlife Society</a> oraz <a href="http://www.african-lion.org/" target="_blank">African Lion Working Group</a>.<br /><br /> Oboje Jonathan i Angie otrzymali niezależnie tytuł Wildlife Photographer of the Year (on w 1987, ona w 2002).<br /><br /> Jonathan jest jednym z tych , którzy w 2010 roku odpowiedzieli na <a href="#" id="art12" onclick="return false;">mój apel wywiezienia lwa Simba z Polski</a>. Zawsze mu będę za to wdzięczna :)<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w10-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw10-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w10-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw10-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w10-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw10-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w11").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>GEORGE (1906-1989) & JOY (1910-1980) ADAMSON – KENIA / TANZANIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>George pod koniec życia żył w odległym zakątku Kenii, w Korze. Nikt nie znał lepiej lwów niż on. George był przyjacielem lwów. Był „<a href="http://www.fatheroflions.org/" target="_blank">Baba ya Simba</a>” – Ojcem Lwów (w suahili).<br /><br /> George Adamson był brytyjskim przyrodnikiem; wraz z żoną Joy wychowali lwicę-sierotę Elsę. Historia ta stała się kanwą do książki i filmu fabularnego.<br /><br /> George urodzony w Indiach, wykształcony w Anglii wyjechał do Kenii w 1924 roku. Pomagał ojcu na plantacji kawy, ale pociągała go przygoda – odszedł więc z farmy i zajmował się: poszukiwaniem złota, handlem, organizacją polowań, aż w 1938 roku dostał pracę strażnika parkowego na północy Kenii. Cztery lata później poznał Joy (wtedy mężatkę szwajcarskiego botanika Petera Bally), a dwa lata później ich romans zakończył się ślubem.<br /><br /> W 1956 roku do ich życia trafiła Elsa – była jednym z trzech kociąt, których matkę George musiał zastrzelić, gdyż atakowała jego i innego strażnika (nie mieli szans odejść, bo miała młode ukryte w buszu). To George głownie (a nie Joy jak wierzy się powszechnie) zajmował się lwicą Elsą. Jej rodzeństwo (Lustica i Big One) trafiło do zoo w Rotterdamie. Adamsonowie zdecydowali, że spróbują lwicę przystosować do życia w buszu i wypuścić. Udało im się to i mimo, że Elsa przyprowadzała do nich swoje młode, nigdy ich nie dotknęli. Dzieci Elsy pozostały dzikie. Kiedy w 1961 roku Elsa umarła, Adamsonowie w obawie że młode mogą być zabite przez lokalnych farmerów, złapali Jespaha, Gopę i Małą Elsę i wypuścili je w parku narodowym Serengeti w Tanzanii.<br /><br /> Romans Joy z jednym z właścicieli wydawnictwa HarperCollins zaowocował wydaniem Born Free. Notatki Joy nie nadawały się do druku, ale były mocną podstawą do napisania dobrej książki o lwicy przez wynajętą, anonimową osobę (patrz książka Caroline Cass „Joy Adamson. Behind the Mask”). Romans, popularność książki i pieniądze podzieliły małżonków ostatecznie – George wrócił do buszu i zajął się tym co kochał, a Joy jeździła po całym świecie popularyzując książkę i ‘jej lwicę’. <br /><br /> Od 1960 roku, będąc na emeryturze, George poświęcił się lwom. W 1970 roku przeniósł się do rezerwatu kora w północnej Kenii i rozpoczął projekt rehabilitacji lwich sierot lub lwów przetrzymywanych w niewoli oraz ich powrotu do życia na wolności w buszu. W tym samym roku Joy i George , mimo porozumienia w sprawach finansowych i utrzymania przyjaźni, ustalili separację.<br /><br /> W 1970 roku do Georga trafił Christian, lew kupiony przez dwóch młodzieńców w sklepie Harrodsa w Londynie, wychowywany i trzymany w piwnicy kamienicy. Christian trafił w dobre ręce – George wprowadził go w świat Afryki, buszu i innych lwów – lwim mentorem Christiana stał się ulubieniec Adamsona – Boy.<br /><br /> Joy, która tak naprawdę bała się lwów, chciała zajmować się i pracować z gepardami i lampartami. Przeniosła się do rezerwatu Shaba.  Joy nigdy nie traktowała ludzi za dobrze (uważano ją za neurotyczną osobę) i prawdopodobnie konflikty z obsługą obozu, w którym mieszkała doprowadziły do jej śmierci. Zabił ją jeden z jej pracowników, skazany na dożywotnie więzienie, w 2005 roku odwołał swoje zeznania z 1980 roku, w których przyznał się do morderstwa Joy.<br /><br /> Joy miała wielki talent – pięknie rysowała. Jej ilustracje – głównie roślin i plemion północnej Kenii – można było przez wiele lat podziwiać w Muzeum Nairobi. Niestety po remoncie w 2009 roku zniknęły.<br /><br /> Aktorka Virginia McKenna, która w filmie Born Free odtwarzała Joy była inicjatorką powstania fundacji <a href="http://www.bornfree.org.uk/" target="_blank">Born Free</a> wspierającej afrykańskie projekty przyrodnicze. Joy i George spędzali razem Boże Narodzenie aż do jej śmierci w styczniu 1980 roku. W 1986 roku George napisał swoją autobiografię: My Pride and Joy – niedużą objętościową książkę, w której miłość do lwów wzrusza mnie za każdym razem kiedy po nią sięgam. 20 sierpnia 1989 roku 83letni George Adamson jechał swoim Landroverem na lądowisko w Korze kiedy jego samochód został ostrzelany przez 3 bandytów somalijskich. Bandy te były znane z napaści rabunkowych i odstrzału słoni (dla kości słoniowej). O śmierci George’a i jego dwóch kenijskich asystentów powiadomił świat ówczesny szef <a href="http://www.kws.org/" target="_blank">Kenya Wildlife Services</a> oraz przyjaciel Adamsona, <a href="#" id="w13" onclick="return false;">Richard Leakey</a>. Adamsona pochowano w rezerwacie obok brata Terrance’a oraz ukochanego lwa Boya, z którym często spał pod afrykańską akacją. Pod imionami pary Adamsonów działają obecnie dwie organzacje zajmujące się projektami ochrony przyrody w Kenii: <a href="http://www.georgeadamson.org/" target="_blank">The George Adamson Wildlife Presentation Trust</a> oraz <a href="http://www.elsatrust.org/" target="_blank">Elsa Trust</a>.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w11-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw11-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w11-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw11-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w11-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw11-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w12").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>MARY (1913-1996) & LOUIS (1903-1972) LEAKEY</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><a href="http://www.leakey.com/" target="_blank">http://www.leakey.com/</a><br /> <a href="http://leakeyfoundation.org/" target="_blank">http://leakeyfoundation.org/</a><br /><br />Oboje byli brytyjskimi archeologami i paleoantropologami.<br /><br /> Mary spotkała Louis’a w 1933 roku w trakcie kursów archeologii na Cambridge (mieli romans, a on miał inną żonę). W trakcie jego kolejnej podróży do Afryki, Mary poleciała za nim, a w 1936 roku – po jego rozwodzie – została jego drugą żoną. <br /><br /> Przez 30 lat razem pracowali w ciężkich klimatycznie i prymitywnych warunkach w <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Olduvai_Gorge" target="_blank">Oldupai</a> – wąwozie w Tanzanii leżącym wzdłuż <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_R%C3%B3w_Wschodni" target="_blank">Wielkiego Rowu Tektonicznego</a>. Ich prace były finansowane przez National Geographic. W 1959 roku Mary znalazła fragment czaszki hominida Zinjanthropus (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Paranthropus_boisei" target="_blank">australopithecus boisei</a>), której wiek oszacowano na 1,75 mln lat. W 1978 roku Mary odnalazła w Laetoli (okolice Oldupai) skamieniałe odciski (dwóch dorosłych hominidów, dziecka oraz konia) sprzed około 3,7 mln lat. Ustalono, że odciski zostały pozostawione przez przedstawicieli gatunki <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Australopithecus_afarensis" target="_blank">Australopithecus afarensis</a> (ten sam gatunek co słynna Lucy i Selam odnalezione we wschodniej Etiopii) – hominidy szły wyprostowane, na dwóch kończynach i mierzyły 1,3 metra (dorosłe). <br /><br /> Leakeyowie żyli między Oldupai a ich domem w Nairobi – mary była dyrektorem wykopalisk, a Louis prowadził Muzeum Nairobi. Ich dom zwany był szalony – goście mieszkali tam tak długo jak chcieli, posiłki były dzielone z góralkami, kotami, dalmatyńczykami, małpką, które jadły ze stołu; pył z cygar Mary wpadał często do gotowanych posiłków, a opowieści Louisa nigdy nie miały końca… <br /><br /> Małżeństwo Mary z Louisem rozpadło się (mieli trzech synów) – on miał wiele romansów i lubił prowadzić niezależne projekty. W 1983 roku Mary przeszła na emeryturę i przeniosła się do Nairobi, gdzie umarła w wieku 83 lat. Mary Louis nie miała wykształcenia akademickiego, ale pod koniec życia otrzymała wiele honorowych tytułów i nagród. Była bardzo ceniona w świecie archeologii.<br /><br /> Louis Leakey był synem brytyjskich misjonarzy, którzy przyjechali do Kenii krzewić wiarę katolicką. Tak jak jego rodzice, został przyjęty w Kenii do <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kikuyu_people" target="_blank">plemienia Kikuyu</a> i doskonale się w tym języku komunikował. Mimo wcześniejszych planów Louis nie poszedł w misjonarskie ślady rodziców i został archeologiem. Dostarczył dowodów, że człowiek jest gatunkiem starszym niż sądzono wcześniej. W 1931 roku rozpoczął badania w wąwozie Olduvai. Poza odkryciami Mary, które pokazywali światu jako wspólne – Louis w 1964 roku odkrył w Oldupai szczątki <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_habilis" target="_blank">Homo habilis</a> wraz z narzędziami. Louis postawił tezę, że Homo habilis żyjący w Afryce Wschodniej ‘w tym samym czasie’ co Australapitekus afarensis jest przodkiem człowieka współczesnego.<br /><br /> Louis Leakey rozpoczął badania nad małpami człekokształtnymi – znalazł panie, które zajęły się projektami: szympansów – <a href="#" id="w4" onclick="return false;">Jane Goodall</a>, goryli – <a href="#" id="w5" onclick="return false;">Dian Fossey</a>, orangutanów – <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Birute_Galdikas" target="_blank">Birute Galdikas</a>; panie nazywano <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Leakey\'s_Angels" target="_blank">Aniołkami Leakey’a</a>. Z Dian łączył go romans. Wierzył, że badania małp człekokształtnych prowadzone przez niedoświadczone, niewykształcone akademicko , ale pełne pasji kobiety pozwolą mu na lepsze zrozumienie zachowań hominidów.<br /><br /> Louis, postać charyzmatyczna, niezależna i konfliktowa – umarł w Londynie w wieku 69 lat. Jego syn, Richard doprowadził do pochowania ojca u boku jego rodziców, w Limuru, na ziemi plemienia Kikuyu. Na jego grobie pozostała inskrypcja od jednej z kobiet życia Louisa, jego sekretarki - Rosalie Osborn, o treści: ILYFA „I’ll love you forever always”…<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w12-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw12-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w12-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw12-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w12-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw12-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w13").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>RICHARD LEAKEY (ur. 1944) – KENIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><a href="http://www.leakey.com/" target="_blank">http://www.leakey.com/</a><br /> <a href="http://leakeyfoundation.org/" target="_blank">http://leakeyfoundation.org/</a><br /><br />Antropolog i przyrodnik angielsko-kenijski. Jeden z trzech synów <a href="#" id="w12" onclick="return false;">Mary i Louis’a Leakey’ów</a>. Sławna postać w Afryce Wschodniej. <br /><br /> Jako młodzieniec prowadził safari, ale wkrótce poszedł w ślady rodziców. Od 1968 roku, kiedy dostał fundusze od National Geographic rozpoczął samodzielne wykopaliska nad <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Rudolfa" target="_blank">jeziorem Turkana</a> (dawne jezioro Rudolfa) w północnej Kenii. Jego intuicja przyniosła owoce - w 1969 roku na wykopaliskach jego zespół znalazł kawałek czaszki <a href=http://pl.wikipedia.org/wiki/Paranthropus_boisei" target="_blank">Australopithecus bonsei</a>, w 1972 roku czaszkę <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_habilis" target="_blank">Homo habilis</a>, w 1975 roku czaszkę <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_erectus" target="_blank">Homo erectus</a>. W 1984 roku odkrył nad szkielet 9-letniego hominidy z rodziny <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_ergaster" target="_blank">Homo ergaster/afrykański Homo erectus</a> tzw. Chłopiec znad Jeziora Turkana, liczący sobie 1,5 mln lat. Niedługo później odkryto czaszkę nowego gatunku dla archeologii – <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Paranthropus_aethiopicus" target="_blank">Australipithecus aethiopicus</a> tzw. Czarna czaszka. Miejsce znaleziska nazwano <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Koobi_Fora" target="_blank">Koobi Fora</a> (Kolebka Ludzkości) i wciąż są tam prowadzone co roku prace archeologiczne (przez 4 miesiące zimowe czerwiec-wrzesień).<br /><br /> Leakey w trakcie tych wielkich odkryć, przez 20 lat był jednocześnie dyrektorem Muzeów Narodowych Kenii.<br /><br /> Kiedy w 1989 roku wycofał się z wykopalisk, prezydent Daniel Arap Moi poprosił go o objęcie stanowiska szefa <a href="http://www.kws.org/" target="_blank">Kenya Wildlife Services</a>, a właściwie Leakey dowiedział się o nominacji z radia. W tym czasie w Kenii i Tanzanii słonie były wybijane na wielką skalę i od dziesięciu lat nikt nie był w stanie ani nie chciał zapanować nad masową sprzedażą kości słoniowej w Afryce Wschodniej. Leakey, z natury energiczny, poleciał do Stanów Zjednoczonych i otrzymał z Banku Światowego wielomilionową pożyczkę, dzięki której ubrał i uzbroił strażników parkowych i którym nakazał: „Zróbcie kłusownikom to co oni robią naszym słoniom”. Na oczach całego świata spalił 12 ton kości słoniowej odebranej kłusownikom, wartej 3 miliony dolarów. Próby palenia kości (nie pali się) i stworzenia specjalnego kleju do palenia trwały kilka miesięcy. Akcja ta miała wielu przeciwników wśród tych, którzy dobrze żyli dzięki handlowi kością słoniową (m.in. żona byłego prezydenta Jomo Kenyatty) oraz tych, którzy uważali że pieniądze z jej sprzedaży można zainwestować w ochronę parków narodowych. Kolejny ruch Leakeya – zwolnienie ze służb KWS ponad 3000 bezużytecznych, skorumpowanych, ale powiązanych politycznie i plemiennie pracowników doprowadziła prawdopodobnie do katastrofy lotniczej cessny, którą leciał. W jej wyniku stracił obie nogi i do dzisiaj uważa, że był to zamach. Siła charakteru zwyciężyła – Leakey od tamtego czasu porusza się przy pomocy 2 protez, ale rok później złożył rezygnację prezydentowi. <br /><br /> Richard Leakey brał udział w polityce Kenii - chciał zostać pierwszym białym prezydentem tego kraju. W 1995 roku dołączył do opozycyjnej partii Safina (w suahili Arka Noego). W 2004 roku  Richard Leakey założył fundację <a href="http://wildlifedirect.org/" target="_blank">Wildlife Direct</a> – wyśmienite narzędzie komunikacji różnych organizacji i przyrodników – prowadzą na WWW blogi. <br /><br /> Dla mnie osobiście Richard Leakey to jedna z trzech najważniejszych postaci, które miały wpływ na to co dzisiaj robię zawodowo – spalenie stosu kości słoniowej w 1989 roku i przeczytanie książki „Wildlife Wars. My Fight to Save Kenya’s Elephants” – spowodowały, że dzisiaj pracuję w Afryce.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w13-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw13-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w13-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw13-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w13-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw13-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w14").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>MEAVE G. LEAKEY (ur. 1942) – KENIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><a href="http://www.leakey.com/" target="_blank">http://www.leakey.com/</a><br /> <a href="http://leakeyfoundation.org/" target="_blank">http://leakeyfoundation.org/</a><br /><br />Żona <a href="#" id="w13" onclick="return false;">Richard’a Leakey’a</a>. Paleontolog.<br /><br /> Jej zespół w 1999 roku odnalazł w Koobi Fora czaszkę oraz część szczęki należącej do nowej gałęzi hominidów – ich wiek oceniono na 3,5 mln lat. Meave nazwała go <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kenyanthropus_platyops" target="_blank">Kenyanthropus platyops</a> / Homo platyops – ‘Człowiek kenijski o płaskiej twarzy’.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w14-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw14-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w14-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw14-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w14-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw14-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w15").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>LOUISE LEAKEY (ur. 1972) – KENIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><a href="http://www.leakey.com/" target="_blank">http://www.leakey.com/</a><br /> <a href="http://leakeyfoundation.org/" target="_blank">http://leakeyfoundation.org/</a><br /><br />Córka <a href="#" id="w12" onclick="return false;">Richard’a i Meave Leakey’ów</a>. Paleontolog.<br /><br /> Kontynuuje rodzinne tradycje archeologiczne odkąd skończyła 6 lat. W 1993 roku zastąpiła ojca jako szef badań w Koobi Fora. Od tego czasu pracuje tam z matką, Meave Leakey.<br /><br /> Jest żoną <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Emmanuel_de_M%C3%A9rode" target="_blank">Emmanuela de Merode</a>, belgijskiego prymatologa, dyrektora parku narodowego Virunga, zaangażowanego w ratowanie goryli górskich w Kongo.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w15-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw15-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w15-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw15-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w15-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw15-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w16").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>BEVERLY & DERECK JOUBERT – BOTSWANA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Moja ukochana para – <a href="http://wildlifeconservationfilms.com/profile.html" target="_blank">Beverly i Dereck Joubert</a> - fotografka i operator. Od ponad 28 lat mieszkają w buszu, w delcie Okawango w Botswanie. Zajmują się zrozumieniem zachowań i ochroną dużych drapieżników afrykańskich (ale również słoni, nosorożców). Efektem ich pracy jest 22 filmów, 10 książek, 6 opracowań naukowych i wiele artykułów dla magazynu National Geographic. Otrzymali wiele nagród za swoją pracę: pięć nagród Emmy, the World Ecology Award, the Foster Peabody Award, The Jules Verne award, the American Academy of Achievement oraz wiele innych. Otrzymali również medal prezydencki od Prezydenta Botswany Iana Khamy.<br /><br /> Derek i Beverly są również współwłaścicielami <a href="http://www.greatplainsconservation.com/" target="_blank">firmy safari w Botswanie</a> promującej odpowiedzialną turystykę. Oboje wierzą, że niektóre obszary przyrody powinny pozostać w całkowitej izolacji od człowieka, inne natomiast znikną jeżeli nie zostaną ‘ekologicznie’ wypracowane zyski dla miejscowej ludności. Przy pomocy sponsorów (ale angażują też swoje środki) wykupują ziemię w Kenii, Tanzanii i Ruandzie – projekty to mają na celu rehabilitację ziemi/zalesianie i sprowadzanie z powrotem zwierząt i „oddawanie” tej ziemi naturze. Na swoje tereny przesiedlają koty z miejsc gdzie są one zagrożone zabiciem lub wytruciem (środki chemiczne do upraw).<br /><br /> Joubertowie wiele wysiłku wkładają w nowy projekt realizowany z National Geographic – stworzyli fundację <a href="http://animals.nationalgeographic.com/animals/article/bigcats.html" target="_blank">Big Cat Initiative</a>, której celem jest zwrócenie uwagi świata na duże koty i wypracowanie rozwiązań, które pozwolą zatrzymać gwałtowny spadek ilości tych zwierząt – np. kiedy zaczynałam moje podróże w Afryce 16 lat temu ilość lwów oceniano na 100.000 sztuk, dzisiaj mówi się  liczbie nie przekraczającej 17.000 sztuk. Derek mówi, że nie mamy ‘luksusu czasu’ jeżeli chodzi o duże koty i jeżeli nie podejmiemy działań teraz, będziemy odpowiedzialni za ich całkowite wyginięcie za 15 lat (a to pociągnie za sobą zaburzenie ekosystemu np. migracji innych niedrapieżnych gatunków). Świat myśli, że Afryka jest pełna lwów (a rocznie LEGALNIE zabija się ich 600 sztuk!!!), a turyści przestaną do Afryki przyjeżdżać na safari jeżeli nie będzie tam dużych kotów. Afryka zamiast się bogacić na swoim naturalnym bogactwie, będzie ubożeć. Big Cat Initiative rozpoczęło 8 projektów – w Botswanie, Kamerunie, Kenii, Mozambiku, Tanzanii i Zambii.<br /><br /> Beverly i Derek ostatnio zostali „dziadkami” – ich ukochana lampardzica, Legadema urodziła młode. Jej życie zostało udokumentowane w filmie ‘Oko Lamparta’/‘Eye of the Leopard’ . Joubertowie pracowali 3 lat, żeby stworzyć ten film od momentu narodzin do wejścia w dorosłość Legademy.<br /><br /> W właśnie szykowanym filmie Joubertów – ‘<a href="http://movies.nationalgeographic.com/movies/last-lions/" target="_blank">Ostatnie Lwy’/’The Last Lions</a>’ – podążają oni śladami dorosłej lwicy Ma di Tau (Matka Lwów) i jej trzech kociąt przez jej wędrówkę przez mokradła delty Okawango po wygnaniu ich ze stałego terytorium przez inną, agresywną grupę lwów.<br /><br /> Beverly Joubert w odpowiedzi na moja prośbę o pomoc dla małego Simby, którego chciałam wywieźć z Polski do Afryki (patrz artykuł "Simba Story"), skontaktowała mnie z <a href="#" id="w18" onclick="return false;">Anthonym Lawrence’m</a>. Będę Jej za to zawsze wdzięczna…<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w16-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw16-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w16-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw16-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w16-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw16-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w17").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>KEVIN RICHARDSON (ur. 1972) – REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI </b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Kevin jest samoukiem, zajmuje się zachowaniami zwierząt (jest behawiorystą). Słynie z nietypowego podejścia do zwierząt, jest często krytykowany. Pracuje głównie z lwami, ale również z innymi wielkim kotami Afryki oraz hienami. <br /><br /> W swojej pracy łamie zasady – wchodzi do zwierząt bez kijów, łańcuchów; nie tresuje ich; raczej spędza z nimi maksymalny możliwy czas od ‘młodego’ i staje się poprzez to członkiem stada. Wierzy, że z jego zwierzętami łączy go zaufanie i wzajemne zrozumienie. Do teraz Kevin nigdy nie został zaatakowany przez zwierzę (z wyjątkiem jednego incydentu na początku ‘kariery’), mówi że zawsze wyczuwa gdzie i kiedy jest granica zbliżania się do podopiecznego czy też brata (tak nazywa swoje zwierzęta). Kevin turla się wśród dorosłych lwów bez jednego zadrapania; często pokazuje do kamery pazury swoich kotów, żeby udowodnić że je mają :) Lwice i matki hieny pozwalają mu brać na ręce swoje młode, nie atakują Kevina i przyjmują młode z powrotem.<br /><br /> Kevin z żoną Mandy prowadzi farmę <a href="http://www.lionwhisperer.co.za/" target="_blank">Królestwa Białego Lwa/the Kingdom of the White Lion</a>, gdzie zajmuje się swoimi zwierzętami – szykują projekt do otwarcia dla publiczności. Szczególnie zależy mu na ocaleniu białych lwów, sub-gatunku który bez pomocy człowieka nie ma szans na przeżycie na wolności. Zaangażowany jest też w projekt ochrony lampartów w Botswanie w Delcie Okawango.<br /><br /> Wspomnienia Kevina z dzieciństwa pełnego zwierząt i kłopotów rodzinnych aż do pracy z lwami i wypracowania ‘nietypowych’ metod opisane są w jego książce <a href="http://www.amazon.com/Part-Pride-Life-Among-Africa/dp/0312556748" target="_blank">„Part of the Pride. My Life Among the Big cats of Africa”</a>. Wiele filmów (głównie dokumentalnych) można kupić lub obejrzeć w internecie, m.in. również słynny film fabularny „Biały Lew”.<br /><br /> Od jesieni 2011 będę u Kevina bywąć z Gośćmi moich wypraw.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w17-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw17-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w17-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw17-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w17-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw17-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w18").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>LAWRENCE ANTHONY (ur. 1950) – REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr><a href="http://www.lawrenceanthony.co.za/default.aspx" target="_blank">Obrońca przyrody</a>, podróżnik i autor książek. W 2003 roku założył <a href="http://www.earthorganization.org/" target="_blank">The Earth Organization</a>, fundację, która ma na celu ochronę środowiska i działa w 17 krajach.<br /><br /> Anthony zasłynął z akcji uratowania zwierząt z bagdadzkiego zoo (największego na Bliskim Wschodzie) w trakcie inwazji amerykańskiej na Irak w 2003. Karmił drapieżniki, które przetrwały mięsem z osłów kupowanych na ulicach Bagdadu. Zaangażowany jest również w projekt uratowania białych nosorożców w Demokratycznej Republice Kongo.<br /><br /> Anthony Lawrence jest właścicielem rezerwatu najstarszego rezerwatu <a href="http://www.thulathula.com/" target="_blank">Thula Thula</a> w prowincji Kwa Zulu Natal w Południowej Afryce. Jako wielbiciel słoni poświęca im wiele uwagi na swojej farmie, a rehabilitację tych odebranym złym właścicielom i powrót do buszu opisał w swojej książce „ The Elephant Whisperer”. Stworzył dwa nowe rezerwaty w RPA – Royal Zulu Biosphere w Zululandzie oraz Mayibuye w Kwa Ximba. Athony za swoją pracę otrzymał wiele nagród w USA, RPA, Anglii…<br /><br /> Dla mnie bardzo ważny człowiek – na mój apel <a href="#" id="w16" onclick="return false;">Beverly Joubert</a> skontaktowała mnie z Anthonym, którego fundacja w błyskawicznym tempie znalazła miejsce w projekcie lwim dla polskiego lwa Simby (patrz artykuł "Simba Story"). Wszelkie zgody władz weterynaryjnych RPA były gotowe na przyjęcie kota, ale lew Simba niestety musiał zostać w Polsce.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w18-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw18-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w18-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw18-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w18-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw18-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w19").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>LAURIE MARKER (ur. 1954) – NAMIBIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Biolog I filozof zoologii. Pracę zawodową zaczynała w parku safari w Oregonie w USA (była tam kolejno asystentką i zarządcą kliniki weterynaryjnej). Tam rozpoczęła program rozrodu dzikich gepardów przywożonych z Namibii. W 1977 roku stała się oficjalnie szefową tego programu i pojechała do Namibii obserwować gepardy w ich naturalnym środowisku. Park safari opuściła w 1988 roku i rozpoczęła pracę z parkiem zoologicznym Instytutu Smithsonian w Waszyngtonie. Dwa lata później, w 1990 roku założyła <a href="http://www.cheetah.org" target="_blank">Cheetah Conservation Fund</a> i przeniosła się do Namibii gdzie założyła ‘gepardzi’ ośrodek badawczy. Do dzisiaj jest dyrektorem wykonawczym CCF. <br /><br /> Na świecie uważana za jednego z najważniejszych znawców i obrońców gepardów. Stworzyła skuteczne programy ochrony gepardów, ściśle współpracując z miejscowymi farmerami (którzy do czasu jej pojawienia się w Namibii trzebili regularnie koty, w latach 80tych XXwieku zabili ponad 10.000 sztuk). CCF hoduje dla farmerów psy pasterskie (<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Anatolian_Shepherd_Dog" target="_blank">ANATOLIAN SHEPERDS</a> oraz <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kangal_Dog" target="_blank">KANGAL DOGS</a>),które chronią ich stada kóz przed podchodzeniem/atakami ze strony gepardów. Stworzyła również małą firmę (daje zatrudnienie 20 lokalnym mieszkańcom) przetwarzającą krzaki w paliwo <a href="http://www.bushblok.com/" target="_blank">BUSHBLOK</a>, a dochody z jego sprzedaży są przekazywane na cele CCF (krzaki te uniemożliwiają gepardom widzenie otwartej przestrzeni i potencjalnych zdobyczy w buszu i dlatego przemieszczają się w kierunku farm). Marker przez 10 lat zebrała dane, które jasno wskazują, że gepardy wolą polować na dzikie zwierzęta niż na domowe – pomaga jej to przekonywać farmerów o zasadności jej projektów. Przez ręce CFF przeszło ponad 1000 gepardów. CCF otwiera oddziały w innych krajach, nie tylko afrykańskich, wszędzie tam gdzie są gepardy które trzeba ocalić.<br /><br /> Doktor Marker współpracowała z wieloma organizacjami ochrony przyrody m.in.: International Union for Conservation of Nature, Cat Specialist Group of the IUCN Species Survival Commission, IUCN Commission’s Conservation Specialist Group/Cat Specialist Core Group, Namibia’s Waterberg Conservancy, the Large Carnivore Management Association if Namibia oraz wielu innych. Laurie prowadzi rejestr wszystkich gepardów trzymanych w niewoli w celach rozrodczych – International Cheetah Studbook. <br /><br /> Przyznano jej wiele światowych prestiżowych nagród i tytułów (m.in.Conservationist of the Year 1992 African Safari Club, Heroes for the Planet 2000 Time Magazine), w tym ostatnio w 2010 – Tyler Prize for Environmental Achievement. <br /><br /> W trakcie moich wypraw do Namibii zawsze zatrzymujemy się w Cheetah Conservation Fund, często widzimy też dr Marker. Wizyty są niesamowite – możemy wejść do gepardów, zobaczyć jak są uczone polowania; odwiedzić laboratorium oraz hodowlę psów pasterskich.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w19-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw19-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w19-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw19-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w19-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw19-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w20").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>NATASCHA de WORONIN – NAMIBIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Natascha kocha lamparty. Lamparty w Namibii są zabijane, głównie przez farmerów – chronią w ten sposób swoje stada owiec, kóz i młodego bydła. <br /><br /> W <a href="http://www.erindi.com/site/" target="_blank">rezerwacie Erindi</a> należącym do braci Gerta i Chrisa Joubert Natascha założyła projekt ochrony lampartów <a href="http://web24.justhost.com/~thedigi1/globalleopard.com/" target="_blank">Global Leopard Project</a>. Rezerwat, który wcześniej służył za farmę myśliwską zaczął chronić swoje wielkie bogactwo – populację tych pięknych kotów. Obawy co do odnowienia gatunku na tym terenie były duże – rocznie odstrzeliwano 40 lampartów, głównie samców – nie wiadomo było (a raczej wiadomo) jak to wpływa na zdolności rozrodcze i genetyczne kolejnych miotów. <br /><br /> Nataschę interesuje na ile koty uważane za nieśmiałe i chowające się przed ludźmi pozwolą być ludziom/zespołowi który widzą na co dzień stać się częścią ich życia, na ile im zaufają. Projekt w Erindi pozwala na szerzenie poglądu, że zamiast zabijać koty można ‘je wykorzystać” i żyć z ekoturystyki (lodge dają zatrudnienie lokalnej ludności). Natascha bada zachowania terytorialne oraz uwarunkowania genetyczne lampartów.<br /><br /> Wszystkie dorosłe lamparty w projekcie docelowo mają nosić obroże z nadajnikiem, co pozwoli na monitorowanie ich ruchów w rezerwacie; w trakcie nakładania nadajników pobierane są próbki krwi – ustala się pokrewieństwo poszczególnych kotów. Pozwoli to również prawdopodobnie na filmowanie życia lampartów, do tej pory niedostępnego dla człowieka  - ze względu na ‘nieśmiałość’ tych kotów. <br /><br /> Projekt jest młody, Natascha również, bywam u niej o ile tylko mogę. TI trzymam kciuki za lamparty w Erindi i w Afryce!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w20-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw20-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w20-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw20-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w20-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw20-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w21").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>KUKI GALLMANN (ur. 1943) - KENIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Włoska pisarka i poetka. W 1972 roku przeniosła się z mężem i synem do Kenii. Napisała kilkanaście książek o Afryce, najbardziej znana to <a href="http://codziennezapiski.blox.pl/2009/11/Marzylam-o-Afryce-Kuki-Gallmann.html" target="_blank">„Marzyłam o Afryce”</a>. Opisała w niej śmierć syna Emanuela od ukąszenia węża, męża Paolo w wypadku i narodziny córki Svevy w kilka miesięcy później. Kuki z mężem kupili farmę <a href="http://www.gallmannkenya.org/visitors.html" target="_blank">Ol Ari Nyiro</a> na brzegu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_R%C3%B3w_Wschodni" target="_blank">Wielkiego Rowu Tektonicznego</a>, gdzie stworzyli pierwszy projekt ochrony czarnych nosorożców. Na farmie żyje też wielka populacja słoni, bawołów i lampartów. <br /><br /> Dla upamiętnienia Emanuela i Paolo, Kuki stworzyłą <a href="http://www.gallmannkenya.org/" target="_blank">Gallmann Memorial Foundation</a>, która prowadzi projekty ochrony zwierząt. Jest założycielem i dyrektorem kilku organizacji: <a href="http://www.laikipia.org/" target="_blank">Laikipia Wildlife Foundation</a>, <a href="http://www.ecotourismkenya.org/" target="_blank">Ecotourism Society of Kenya</a>, Laikipia Nature Conservancy Trust, <a href="http://www.savetherhino.org/eTargetSRINM/site/903/default.aspx" target="_blank">Association of Private Land Rhino Sanctuaries</a>. Wspiera też aktywnie <a href="http://www.amref.org/" target="_blank">AMREF</a>.<br /><br /> Jej córka prowadzi lodge – Mukutan Retreat. Produkuje też naturalne kosmetyki.<br /><br /> Kuki napisała w jednej ze swoich książek "Night of the Lions", że kiedy pierwszy raz przyjechała do Afryki, ludzie zwracali się do niej "Memsaab". Teraz nazywają ją "Mama" "ponieważ zdecydowałam się zostać i ponieważ należę." Należy do tych ludzi i do miejsca. Należy do Afryki. Kuki pisze również, że "Afryka jest miejscem, gdzie można znaleźć mądrość. Miejscem gdzie można zakończyć podróż i zacząć nową Dobrym miejscem do odejścia."<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w21-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw21-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w21-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw21-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w21-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw21-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#w22").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader"> Wielcy Afryki: <b>DAPHNE SHELDRICK (ur. 1934) - KENIA</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonWielcyAfryki" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Wielkich Afryki</b></a><hr>Madame Sheldrick jest ekspertem w zakresie powrotu słoni-sierot do życia w stadzie w buszu.<br /><br /> Urodzona w Kenii, wyszła za mąż za jednego ze strażników pierwszego w Kenii <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Park_Narodowy_Tsavo" target="_blank">parku narodowego Tsavo</a>, <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/David_Sheldrick" target="_blank">Davida Sheldricka</a>. W latach 1955-1976 towarzyszyła mężowi w jego pracy w Tsavo, a trzeba pamiętać że był to okres największej aktywności kłusowników polujących na słonie. Daphne w tym czasie udało się wyleczyć i wypuścić z powrotem na wolność wiele zwierząt (słonie, nosorożce, bawoły, zebry, guźce, mangusty i wiele gatunków antylop). Po śmierci męża w 1977 roku, Madame Sheldrick zamieszkała w Nairobi i w okolicach <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Park_Narodowy_Nairobi" target="_blank">parku narodowego Nairobi</a> stworzyła fundację – <a href="http://www.sheldrickwildlifetrust.org" target="_blank">The David Sheldrick Wildlife Trust</a>. Projekt koncentruje się głównie na ratowaniu sierot słoni i nosorożców. <br /><br /> Rocznie  w Afryce ginie około 19.000 słoni (jest ich o połowę mniej niż 100lt temu) a wzrastająca zamożność Chińczyków powoduje wzrost zapotrzebowania na kość słoniową, a co za tym idzie wzrost nielegalnych polowań na słonie. Liczba czarnych nosorożców w Afryce (gatunku zagrożonego) szacowana jest między 2400 a 3600sztuk (nikt nie jest w stanie określić właściwej ilości). Myślę, że powyższe liczby nie wymagają komentarza. Często po odstrzale dorosłych osobników, ich małe dzieci pozostają w buszu bez szansy na przetrwanie. Jeżeli mają szczęście, trafiają do fundacji Madame Sheldricks. Tutaj mają własne \’pokoje\’, opiekunów, jedzenie i opiekę. Daphne opracowała specjalną formułę, która pozwala tym maluchom przeżyć. Do tej pory udało się odratować i wypuścić do życia w buszu około130 słoników i 12 nosoróżców. Po dwuletnim ‘przedszkolu’ w projekcie, słonie są przewożone do parku Tsavo, tam dorastają i powoli dołączają do wybranego dla nich stada. Niektóre z nich mają już własne \‘dzikie\’ dzieci, co najlepiej potwierdza sukces tego projektu!<br /><br /> Wieści z ostatnich działań fundacji znajdziecie tutaj: http://www.sheldrickwildlifetrust.org<br /><br /> Daphne Sheldrick nie ustaje w wysiłkach ratowania pokrzywdzonych, dzikich zwierząt. Napisała 4 książki (jej autobiografia jest szykowana na 2012), niezliczoną ilość artykułów, pojawia się regularnie w telewizjach całego świata (m.i. serial „<a href="http://www.elephantdiaries.org/" target="_blank">The Elephant Diaries</a>”) i w filmie<a href="http://www.imax.com/borntobewild/" target="_blank">„Born to be Wild” (3D IMAX)</a>. Nagrodzona za swoją pracę przez królową angielską, liczne uniwersytety i nagrody z grona ludzi \‘wildlife\’ pozostaje wielkim wzorem dla tych, którym bliska jest natura i jej ochrona.<br /><br /> Wspieram ten project z całego serca I odwiedzam zawsze będąc w Nairobi, bo jak mówi sama Madame:<br /><br /> \'Saving wildlife and wilderness is the responsibility of all thinking people. Greed and personal gain must not be permitted to decimate, despoil and destroy the earth\'s irreplaceable treasure for its existence is essential to the human spirit and the well-being of the earth as a whole. All life has just one home - the earth - and we as the dominant species must take care of it.\'<br /><br /> Dr. Dame Daphne Sheldrick<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/w22-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw22-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w22-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw22-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/w22-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/sw22-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o1").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>ZAMBIA – Mchenja Bush Camp i Kakuli Bush Camp</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr><b>Mchenja Bush Camp</b><br /><br /> Goście (8 osób) mieszkają w ekskluzywnych namiotach kolonialnych z łazienkami. <br /><br /> Na terenie obozu znajdują się: biblioteka, bar, sklepik, basen.<br /><br /> Mchenja Camp należy do rodziny <a href="#" id="w1" onclick="return false;">Normana Carra</a> – legendy Południowej Luangwy. NCarr jako pierwszy założył obozy w Południowej Luangwie, chodził po buszu ze swoimi lwami i spędził na tym terenie całe życie.<br /><br /><b>Kakuli Bush Camp</b><br /><br /> Obóz położony jest na brzegu rzeki. Namioty kolonialne (5) z łazienkami poza namiotem, na powietrzu. Namioty są proste w wyposażeniu. Ryczące hipopotami nie dają spać, w nocy przechodzą obok namiotów, a lwy często przez sam środek obozu! W okolicy żyje prawie biały lew Ginger, a powodem dla którego tam wracam jest wiedza i mądrość managera obozu, Aubrey\’a.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o1-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so1-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o1-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so1-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o1-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so1-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o2").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>ZAMBIA – Nsefu Camp</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Goście (12 osób) mieszkają w ładnych okrągłych domkach z łazienkami. W domkach moskitiery/woda. Biblioteka, bar, sklepik.<br /><br /> Nsefu należy do <a href="#" id="w2" onclick="return false;">Robina Pope</a> - kolejnej legendy Południowej Luangwy, \'następcy\' Normana Carra. Robin nie prowadzi już spacerów po buszu – miałam wielkie szczęście wędrować z nim po Liuwa Plains w 2010!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o2-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so2-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o2-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so2-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o2-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so2-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#o3").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>ZAMBIA – Chiawa Camp i Old Mondoro Camp</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Lower Zambezi to obszar ponad 4000km2, ogłoszony parkiem narodowym w 1983 roku. Pierwsi turyści odwiedzili ten park dopiero w 1990 – jest to jedno z najdzikszych/nieeksplorowanych nadmiernie miejsc w Afryce. Bardzo chroniony przed napływem turystyki – zbudowano tylko kilka lodgów w terenie i one mają jedyne koncesje na wycieczki na rzece. 50 gatunków ssaków, 400 gatunków ptactwa.<br /><br /> Lower Zambezi zawsze było domem dla słoni – rzeka zapewniała stały dostęp do wody. Potężne stada były odstrzeliwane w przeszłości, ale dzisiaj ich populacja na tym terenie jest jedna z największych w Afryce.<br /><br /> <b>Chiawa Camp</b><br /><br /> Zbudowany głównie z naturalnych materiałów. Goście mieszkają w dziewięciu kolonialnych namiotach o podwyższonym standardzie, pięknie urządzonych/maksymalnie 16 Gości. Wszystkie z pięknym widokiem na rzekę.<br /><br /> Lodge często nominowany i nagradzany w różnych konkursach typu: "Africa\'s Leading Safari Lodge" World Travel Awards 2008, 2009, 2010; Best Safari Property in Southern Africa; 2008 Good Safari Guide Awards, One of Africa\’s Top Ten safari camps Conde Nast’s Best of the Best Series.<br /><br /> Należy do <a href="#" id="w3" onclick="return false;">rodziny Cumings</a> – mówi się o nich, że są tym dla Lower Zambezi czym rodzina Carr dla Południowej Luangwy – pokolenia w buszu, pasja do ochrony środowiska, legenda. Obóz prowadzi dwa niezwykłe projekty: re-introdukcję gepardów oraz naziemnych dzioborożców do środowiska. Wspiera finansowo 300 sierot zarażonych wirusem HiV.<br /><br /> <b>Old Mondoro</b><br /><br /> Obóz o odmiennym klimacie niż Chiawa, nie tak luksusowy.<br /><br /> Zbudowany głównie z naturalnych materiałów. <br /><br /> Goście mieszkają w czterech domkach o podstawowym standardzie/maksymalnie 8 Gości. Wszystkie z pięknym widokiem.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o3-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so3-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o3-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so3-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o3-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so3-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
		
	$("#o4").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>ZAMBIA – Sussi & Chuma Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Piękny lodge położony nad rzeką Zambezi, kilka minut drogi od Wodospadow Wiktorii.<br /><br /> Odnowiony całkowicie w 2008 roku – pokoje są teraz pięknie urządzone!<br /><br /> Nazwany po dwóch wiernych sługach Davida Livingstone\’a.<br /><br /> Domki zbudowane na drzewach/pomostach – 12 sztuk. Prywatne balkony wysunięte nad rzeką. <br /><br /> W cenie - wycieczki po Zambezi oraz przejażdżki 4x4WD po parku narodowym Mosi-oa-Tunya.<br /><br /> Możliwość wynajmu jednego z dwóch luksusowych domów znajdujących się na terenie lodge\’u. <br /><br /> To świetne miejsce na zakończenie wyprawy w Zambii lub Botswanie!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o4-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so4-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o4-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so4-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o4-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so4-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});

	$("#o5").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>NAMIBIA – Erindi – Old Traders Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Piękny lodge. Cudny widok z jadalni/tarasu głównego na wodopój pełen hipopotamów.<br /><br /> Projekt lampartów i dzikich psów prowadzony przez przyjaciółkę, <a href="#" id="w20" onclick="return false;">Nataschę de Woronin</a>.<br /><br /> Zakwaterowanie w deluxe suites z widokiem na wodę – najlepszych na terenie farmy.<br /><br /> Klimatyzacja, łazienki z wannami i prysznicami, TV sat itd.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o5-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so5-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o5-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so5-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o5-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so5-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#o6").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>NAMIBIA – Desert Horse Inn Klein Aus Vista</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Lodge położony w górach Aus, 1400mnpm. Piękna sceneria.<br /><br /> To tutaj zawsze namawiam Gości wyprawy na wyjście w góry na zachód słońca z butelką dobrego wina.<br /><br /> 24 ładnie udekorowane pokoje z łazienkami. Bar i restauracja przy kominku w głównym lodge’u (tam nauczyliśmy obsługę przyrządzać ‘grzańca’ w szczególnie zimnym maju 2007 roku!)<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o6-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so6-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o6-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so6-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o6-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so6-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#o7").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>NAMIBIA – Bagatelle Kalahari Game Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Lodge jest położony na krawędzi zachodniej części Kalahari.<br /><br /> Stary budynek farmy jest głównym lodgem. Bar, restauracja, basen, winiarnia.<br /><br /> 3 typy domków – najfajniejsze to te położone na palach nad wydmami (tylko 4 sztuki) – mają barki, klimatyzację i wiatraki, łazienka z wanną i prysznicem.<br /><br /> Na terenie farmy są też kempingi.<br /><br /> A dookoła tylko antylopy, strusie i czerwona pustynia…<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o7-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so7-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o7-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so7-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o7-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so7-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#o8").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>NAMIBIA – Desert Homestead Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Bardzo fajny kameralny lodge zbudowny przez zapaleńców I wielbicieli konstrukcji na \‘trudnym terenie\’. Tylko 20 domków krytych strzechą z łazienkami. Dobre jedzenie, basen. <br /><br />Tam zawsze śpiewamy z obsługą i rozmawiamy o życiu do rana, kiedy ruszamy zdobywać pomarańczowe wydmy pustyni Namib.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o8-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so8-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o8-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so8-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o8-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so8-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#o9").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>TANZANIA – Gibbs Farm</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>80letnia farma kawowa z ładnie urządzonymi, obszernymi domkami, ukryta między Manyara a Ngorongoro.<br /><br /> 18 domków. Kameralna atmosfera, Spa. Przepiękne miejsce do odpoczynku.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o9-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so9-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o9-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so9-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o9-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so9-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o10").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>TANZANIA – Obozy Asilia</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Wyśmienite obozy kolonialne położone w kilku parkach narodowych Tanzanii zabierają nas w klimat „Pożegnania z Afryką”…<br /><br /> <b>Oliver’s Camp</b><br /><br /> Obóz pięknie położony na południu parku narodowego.<br /><br />Zakwaterowanie w 8 kolonialnych namiotach z łazienkami.<br /><br />Na terenie lodgu znajdują się: bar, restauracja. Na spacerze obok tego obozu widzialiśmy w 2009 roku stado 8 lwów polujących (z sukcesem) na naszych oczach na starego bawoła (jakieś 500metrow od nas :)<br /><br /> <b>Dunia Camp</b><br /><br /> Kolonialny obóz przenośny. <br /><br /> Luksusowy, dla 14 Gości/7 namiotów tylko, z prywatną obsługą.<br /><br /> W namiotach nie ma wiatraków ani klimatyzacji, dobry przewiew.<br /><br /> Mieszkamy na otwartym terenie, nieogrodzonym, w samym środku parku :), na szlaku Wielkiej Migracji gnu i zebr…<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o10-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so10-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o10-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so10-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o10-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so10-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});
	
	$("#o11").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>BOTSWANA – Xakanaxa Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Xakanaxa Lodge to prywatny luksusowy lodge, położony przy lagunie, nad dopływem rzeki Khwai.<br /><br /> Przyjmuje maksymalnie 24 Gości. <br /><br /> Luksusowe namioty z łazienkami na podwyższonych tarasach, z wystrojem wschodnioafrykańskim. Na terenie obozu mały basen. Wszystkie namioty są zaopatrywane w elektryczność z generatora.<br /><br /> Świetna szefowa obozu!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o11-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so11-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o11-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so11-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o11-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so11-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o12").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>BOTSWANA – Gunns Camp</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Gunns Camp położony jest głęboko w delcie Okavango nad rzeką Boro, z widokiem na wyspę Chief. Graniczy z moim ukochanym rezerwatem Moremi.<br /><br /> Zakwaterowanie Gości w siedmiu dwuosobowych komfortowych namiotach z łazienkami.Wszystkie namioty są zaopatrywane w elektryczność z generatora.<br /><br /> Namioty urządzone w stylu kenijskim z wygodnymi łóżkami.<br /><br /> Posiłki są serwowane w rustykalnie urządzonej jadalni, z dachem krytym strzechą. Zachód słońca ogląda się z drinkiem z baru „Mokoro”. Na terenie obozu znajduje się basen.<br /><br /> Jeżdżę do tego obozu od wielu lat i z przyjemnością obserwuję jak się rozwija i zmienia na lepsze!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o12-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so12-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o12-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so12-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o12-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so12-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o13").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>BOTSWANA – Elephant Valley Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Mimo, że obóz nie jest położony nad rzeką Chobe, jest wyjątkowy – niewielki i ekskluzywny; unikamy tłumów innych turystów.<br /><br /> Zakwaterowanie Gości w ładnych namiotach z łazienkami. Basen, restauracja.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o13-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so13-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o13-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so13-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o13-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so13-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o14").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>KENIA – Ol Tukai Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Przyjemny lodge położony centralnie w parku Amboseli z widokiem na Kilimandżaro. Zakwaterowanie w domkach, pokojach z łazienkami.<br /><br /> Na terenie lodgu znajdują się: basen, bar, restauracja oraz sklep z pamiątkami. Lubię to miejsce rano kiedy wokoło wciąż żerują hipopotamy i wieczorem kiedy stada słoni podążają do wodopojów wokół lodge’u (mieszka tam największa populacja słoni w Afryce Wschodniej).<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o14-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so14-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o14-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so14-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o14-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so14-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o15").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>KENIA – Sweetwaters Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Odpoczynek w pięknych kolonialnych namiotach z łazienkami.<br /><br />Restauracja w dawnym kolonialnym domu, bar, basen.<br /><br />Jeden z czterech prywatnych rezerwatów w Kenii. Możliwość zobaczenia Wielkiej Piątki (lew, lampart, słoń, nosorożec, bawół). Jedyne w Kenii przytulisko dla szympansów!<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o15-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so15-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o15-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so15-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o15-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so15-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o16").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>KENIA – Elephant Watch Camp Samburu</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Obóz namiotowy – tylko 6 namiotów – z dobudowanymi łazienkami, bez ogrodzeń dookoła (zwierzęta na wyciągnięcie ręki :) . Ciepła i zimna woda w prysznicu, herbata, soki, owoce kiedy tylko sobie zażyczycie.<br /><br /> W tym obozie jesteście wciąż na powietrzu – dosłownie – a trzeba powiedzieć, że Samburu jest bardzo ciepłe i pustynne. W cenie pełne wyżywienie, napoje (również lokalne alkoholowe), pranie.<br /><br /> Miejsce stworzone przez <a href="#" id="w8" onclick="return false;">Orię Douglas-Hamilton</a>.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o16-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so16-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o16-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so16-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o16-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so16-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a><span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
	$("#o17").live("click", function() {
		document.getElementById('mainText').innerHTML = '<span class="textHeader">Moje ulubione obozy: <b>UGANDA – Mihingo Lodge</b> </span> <br /><br /> <span class="textNormal"> <a href="#" id="buttonUlubioneObozy" onclick="return false;"><b><< Powrót do listy Moich Ulubionych Obozów</b></a><hr>Obóz namiotowy położony na skałach w parku narodowym jeziora Mburo.<br /><br /> Przestronne namioty kolonialne z łazienkami.<br /><br /> Basen wkomponowany w skałę poniżej jadalni. Sklepik. Spa. Przesympatyczni właściciele.<br /><br /> Uwielbiam tam kończyć safari przed wylotem z Kampali.<br /><br /><br /></span>';
		document.getElementById('mainPhotos').innerHTML = '<a class="grupa1" href="img/o17-1.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so17-1.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o17-2.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so17-2.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <a class="grupa1" href="img/o17-3.jpg" title="Galeria Moremi Africa"><img src="img/so17-3.jpg" width="192" height="133" border="0" /></a> <span class="singlePhoto"> <span class="textSmall"> Kliknij na dowolnym zdjęciu, <b>aby powiększyć</b>. </span> </span> </span> </span>';
		$(".textNormal").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '12px', 'color' : '#f6a86f', 'text-align' : 'justify'});
		$(".textHeader").css({'font-family' : '"Open Sans", sans-serif', 'font-size' : '18px', 'color' : '#FFF', 'text-align' : 'justify'});
		$("b").css({'color' : '#FFF'});
		$("a").css({'color' : '#FFF'});
		$("hr").css({'border' : '0', 'border-top' : '1px solid #f6a86f', 'height' : '0', 'background' : '#f6a86f', 'margin-top' : '15px', 'margin-bottom' : '15px'});
		$(".grupa1").colorbox({rel:'grupa1', transition:"fade"});
	});	
	
});
